
Niektórzy potopili, a inni popalili już Marzanny. Cieszymy się ciepłem i słonecznymi dniami. Niestety są rejony, gdzie jeszcze długo będzie się lizać rany po zimie, gdzie blizny pozostaną na zawsze.
Zima latoś dopisała. Przypomniała jak naprawdę wygląda. Po dwóch – trzech tygodniach większości z nas się znudziła. A po kolejnych dwóch–trzech zaczęła nam doskwierać. Zaczęliśmy wyglądać słońca, ocieplenia. Zima jednak wciąż trzymała. Zaczęliśmy liczyć straty.
się gruba warstwa lodu. Słupy i linie energetyczne uległy zniszczeniu. Nieporadność ich zarządców spowodowała długotrwałe, czasami kilkutygodniowe przerwy w dostawach energii elektrycznej na znacznych obszarach.
złamane na różnych wysokościach. Również wiele młodników i starszych upraw uległo zniszczeniu. Zagrożenie dla ludzi było tak duże, że na znacznych obszarach był wprowadzony zakaz przebywania w lesie. Wszelkie prace zostały wstrzymane. Wierzchołki drzew spadały na ziemię. Było bardzo niebezpiecznie.Zobacz także:
Artykuły
(152)
Galerie
(90)
Średnia ocen
(4.38)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Popatruję na rzeczywistość własnym okiem ... Na przyrodę i naturę szczególnie - i wiem, że jest dla człowieka. Nigdy nie było i nie będzie odwrotnie. Pokojowa koegzystencja jest możliwa. Jest konieczna. Im szersze obejmuje kręgi tym jest... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 28.03.2010 10:31
5* za temat mało znany, nad ktorym przeciętny uzytkownik papieru toaletowego sie nie zastanawia nigdy.
Piotr T. Bogdanowicz 28.03.2010 09:47
Taka sytuacja jest jak podejrzewam spowodowana opadem przemarzniętego deszczu. Jest to jak napisał Autor (nie)zwykły deszcz bowiem woda ma temperaturę minusową (i ciągle jest w stanie ciekłym, na co składa się wiele czynników). Zamarza ona natychmiast po zetknięciu się z jakąkolwiek powierzchnią. To co jednak tutaj jest nazywane tragedią tak naprawdę jest tylko namiastką możliwości jakie posiada natura w tej kwestii. Oto jakie są skutki prawdziwej "burzy lodowej" (są to zdjęcia z różnych okresów w różnych częściach świata:
http://www.darkroastedblend.com/2007/10/ice-storms.html
Może kiedyś napiszę o tym jakiś artykuł.
Pozdrawiam serdecznie.
Piotr Wierzbicki 28.03.2010 09:25
Tego typu spustoszenia występują obecnie na całym obszarze Rzeczypospolitej Polski.
Piotr Żyła 27.03.2010 13:19
Smutne jest to, że tak się dzieje w każdej dziedzinie. Czego, do końca nie zepsuliśmy, to sprzedaliśmy. Jedynym miejscem gdzie jeszcze można się schować przed "wyścigiem szczurów" dla mnie jest las. Tym bardziej smutno... Pozdrawiam.
Robert Grzeszczyk 26.03.2010 17:16
Lobby "ekologiczne" tak naprawdę zaczyna działać. W kierunku zapychania własnej kiesy. W Sejmie również, poza sejmem w nieformalnych organizacjach. Mam zamiar zeskanowć komiks, który został ufundowany przez Ministra Środowiska a który oplwa wszystkich leśników - a głównym leśnikiem jest również tenże Minister Środowiska. Takie jest zacietrzewienie w celu rozkładu Lasu.
Piotr A. Jeleń 26.03.2010 11:31
Z lasami jestem związany od prawie trzydziestu lat i nie na kanwie zawodowej, a ze względu na przynależność do Polskiego Związku Łowieckiego. Wiem, ile pracy wkładają pracownicy Lasów Państwowych, myśliwi kół łowieckich i tylko dziwią mnie podejmowane decyzje naszych parlamentarzystów działających w sprawie, jak to Oni określają "ochrony przyrody ojczystej".
Robert Grzeszczyk 26.03.2010 11:11
Antoni, uważam, ze powinniśmy się dodatkowo zrzucić na naszych polityków, podwoić im lub nawet potroić apanaże byle tylko przestali wtykać swoje brudne paluchy do naszego życia.
Autor usunął profil 26.03.2010 10:45
Nie chcę uchodzić za malkontenta, ale pokażcie mi chociaż jedną dziedzinę polskiej gospodarki w której zadbano o jej perspektywiczną przyszłość? Dawniej jakoś to funkcjonowało, przynosiło zyski (co prawda nie wszystko) aż po wprowadzeniu zmian w przepisach i rozpoczęciu procesów uzdrawiania polskiej ekonomi, nastąpił krach. W jednym tylko przypadku zanotowano pozytywne zwyżki, mianowicie w zabezpieczeniu bytu dla naszych polityków, tu naprawdę sprawnie zadziałano.
Robert Grzeszczyk 26.03.2010 09:01
Rzeczywiście prywatni właściciele zostali ubezwłasnowolnieni. Wskazuje im się wszystko, często bez sensu. Utrudnia życie na każdym kroku. Zabrania wykorzystywać gatunki, które szybko i wydajnie rosną - z pożytkiem dla właściciela i kraju. Bardzo często obszary naturowe - czyli przypisane do Natura2000 nie podlegają zalesieniom - bez problemu sadzi się tam orzecha - bez żadnego pożytku dla kraju - ale wzbogacające środowiska uczestniczące w gmatwaniu prawa. Afera hazardowa i Zieleniec to pikuś. Tysiące hektarów miast stawać się lasami (Narodowa Strategia Podnoszenia lesistości) staje się gajami orzechowymi - po to tylko by przez pięć lat wzbogacać tworzycieli odpowiedniego prawa i ich popleczników. Polska nawet w swoim aerale leśnym mogłaby produkować bez żadnego uszczerbku ok. 60 mln metrów sześciennych surowca drzewnego. Układ prawny i praktyka powodują, że produkuje jedynie 30 milionów. Niebawem ta różnica będzie zalegać w lasach jako rozkładające się resztki, stanowiąc ogromne zagrożenie dla tego co jeszcze będzie stać o własnych siłach. Traci kraj, wiele firm splajtowało, ceny surowca są wyśrubowane. Są tez tacy co korzystają: środowiska pseudoekologiczne rozbudowują własną infrastrukture administracyjną, tworzone są procedury uzależniajace kolejne dziedziny życia od wydumanych pseudoopinii środowiskowych (np.: 500 czy 450 budek lęgowych przy budowanej autostradzie - a taka opinia kosztuje tyle co 10000 budek) nabijajacych kasę własnemu środowisku.
Oj, już dosyć. Miał być tylko komentarz.
A znacie klującą się Narodową Strategię Gospodarki Wodnej 2030. Strach się bać. Brrr.