Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

1893 miejsce

Tragedia w Wieluniu: zazdrość, róża i tragedia

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2006-09-09 13:39

Morderstwo w Wieluniu poruszyło całą Polskę. Wszyscy zadają sobie pytanie dlaczego? Czy musiało do niego dojść?

Na oczach uczniów Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego i przechodniów 22-latek zamordował swoją dziewczynę. Mieszkańcy są zszokowani, codziennie zadają sobie pytanie, czy musiało dojść do tragedii? Nie brakuje wzajemnych oskarżeń...
Do morderstwa na schodach prowadzących do szkoły doszło w poniedziałek kilka minut po godz. 11, tuż przed zakończeniem uroczystości związanych z rozpoczęciem roku szkolnego.
22-letni Karol przyszedł z białą różą do szkoły swojej dziewczyny. 1 września Daria skończyła 18 lat. Uczniowie i dyrekcja zauważyli, że uczennica rozmawiała co najmniej pół godziny z Karolem. Nikogo to nie zdziwiło – młodzi byli parą prawie od 2 lat. Karola znał niemal każdy, bo był absolwentem tego liceum.

Najpierw śmiech, potem krzyk

– Widziałem roześmianą parę na korytarzu, potem zaczęli mówić podniesionymi głosami, ale nie usłyszałem o czym. Kiedy wyszli na zewnątrz, doszło do tragedii – opowiada woźny.
Dzisiaj nikt nie może zrozumieć, dlaczego stało się najgorsze. Koleżanki dziewczyny twierdzą, że Daria chciała zerwać z chłopakiem. Gdy przestała z nim rozmawiać i wyszli na zewnątrz, chłopak ugodził ją nożem. Dwa razy w serce i raz w nerkę...

W chwili morderstwa przy Darii była jej najlepsza przyjaciółka z klasy. Dziewczyna zauważyła szamotaninę, ale nie widziała zadanego ciosu. – To niemożliwe, nie mogę w to uwierzyć – krzyczała kilkadziesiąt minut później na szkolnym korytarzu.
Kilka dni po tragedii nie chce rozmawiać z dziennikarzami: – Już wszyscy o tym mówią, wszyscy wszystko wiedzą. Co jeszcze można dodać? Wiele razy mówiłam Darii, że to nie jest chłopak dla niej. Karol był zazdrosny o każdego, nawet o mnie. To przez niego przez jakiś czas odsunęłyśmy się od siebie. Dla Karola byłam niewygodna. Otwarcie mi o tym mówił w niewybrednych słowach. Dostawała też SMS-y z pogróżkami. Ale po co to wszystko mówić? Darii to już nie pomoże – denerwuje się Ania. To właśnie na Anię osunęła się krwawiąca Daria.

Kłótnię na schodach prowadzących do szkoły zauważyli też przechodnie. – Dziewczyna nagle zalała się krwią – opowiada starszy mieszkaniec Wielunia.
Podczas przesłuchania w wieluńskiej komendzie żaden ze świadków nie potwierdził jednak, że widział zadawane ciosy. Leżącą we krwi dziewczynę najpierw próbował reanimować pracownik szkoły, potem przechodzący lekarz oraz pracownicy pogotowia. Bezskutecznie. Każdy z zadanych ciosów był śmiertelny.

Karolowi K. (po lewej) grozi dożywocie Fot. Justyna Kaczmarek Karol oddał się w ręce policji. O godz. 11. 30 zadzwonił pod numer 997 i powiedział, że pobił dziewczynę. Wskazał ulicę nieopodal szkoły, gdzie spokojnie czekał na radiowóz. Najprawdopodobniej nie zdawał sobie sprawy z tego, co zrobił. Z kolei policjanci, jadąc do niego, nie wiedzieli, że zabił dziewczynę, bo jeszcze nikt ich nie informował o zdarzeniu na szkolnych schodach.
Wieluń w żałobie
Tragedią wstrząśnięta jest cała szkoła. – Dlaczego przyszedł z białą różą? Zakochany człowiek daje zawsze czerwoną. Biały kolor oznacza zazdrość i nienawiść. Wygląda na to, że musiał coś planować – mówi jedna z absolwentek KLO.
– Dobrze znałem Karola. Mieszkaliśmy przy tej samej ulicy, niemal naprzeciwko. Przyszedł do mnie dwa tygodnie temu. Opowiadał, że nie może poradzić sobie z osobistymi problemami. Wiem, że korzystał z pomocy psychologa i psychiatry. Zażywał leki. W czasie wakacji próbował nawet popełnić samobójstwo – mówi Bogusław Kurzyński, dyrektor KLO.

Sama w mieszkaniu

Problemy emocjonalne miała także zamordowana nastolatka. Niemal przed rokiem też chciała popełnić samobójstwo. W Wieluniu mieszkała sama. Jej rodzice rozstali się. Matka wyjechała do Krakowa, ojciec za granicę. Daria chciała skończyć liceum na miejscu, w Wieluniu.
– Słyszałam, że mama chciała zabrać Darię do Krakowa, ale ona nie chciała o tym słyszeć. Była tak zakochana, że nie wyobrażała sobie rozstania z Karolem. Sądzę, że w jakiś sposób zaszantażowała rodziców, że zgodzili się na jej pozostanie w Wieluniu – opowiada koleżanka zamordowanej dziewczyny.

Ostatecznie przed rokiem rodzice wynajęli Darii mieszkanie na osiedlu Kopernika. Koleżanki z klasy potwierdzają, że ostatnio Daria opuściła się w nauce, miała problemy z matematyką, wagarowała. Nie była nawet na wyjazdowych rekolekcjach, które w KLO są czasem wspólnych spotkań.
– Przez pewien czas mieszkał z nią Karol. Na początku byli bardzo w sobie zakochani. Na wakacje Daria pojechała do mamy. Podejrzewam, że musiała kogoś poznać i dlatego chciała z nim zerwać. Ale jeszcze rok temu mówiła, że nie wyprowadzi się z Wielunia, bo nie wyobraża sobie życia bez Karola – opowiada jej koleżanka z osiedla.

Ci, którzy dowiedzieli się, że nastolatka mieszkała sama, obwiniają za tragedię mamę Darii. Kobieta nie chce jednak rozmawiać z dziennikarzami.
Dyrekcja liceum wiedziała, że dziewczyna mieszkała bez stałej opieki dorosłych. – Mama Darii powiadomiła nas pisemnie na początku ubiegłego roku szkolnego, że córka mieszka w Wieluniu i że będą się nią opiekować dojeżdżający dziadkowie – mówi dyrektor Kurzyński.
Ci, którzy znają 22-latka, są zszokowani . – Nie wiem, co go opętało. Nie rozumiem, dlaczego to zrobił i chyba już nigdy nie zrozumiem – mówi Michał.

– Chłopak był w porządku, czasem lekko zarozumiały, ale z poczuciem humoru. Chodził ze mną do podstawówki. Dobrze się uczył. Spotkałam go w sobotę, zachowywał się normalnie – mówi 22-letnia Magda.

Oskarżeń nie brakuje

– Wiem, że Daria była miłością jego życia, ale zawiódł się na niej. Podobno wykorzystywała go finansowo. Jeszcze na początku ich znajomości to Darii bardzo na nim zależało. Nie był pewny, ale koledzy go przekonali – mówi absolwentka KLO.
Inni podejrzewają, że Karol przygotowywał się do zbrodni.

– Powiedział, że kupił na targu nóż. Stwierdził nawet, że ją zabije, gdy spotka się z innym, ale nikt nawet nie pomyślał, że mówi poważnie. Ile razy ktoś w złości mówi „zabiję cię” – opowiadają najbliżsi koledzy Karola. – Choć teraz wiążemy w całość pewne fakty: był o Darię chorobliwie zazdrosny. Nie lubił, jak któryś z nas z nią zbyt długo rozmawiał. Pilnował, żeby nie nosiła za krótkich spódniczek.
– Znam Karola, często przychodził do szkoły. Słyszałam też, że mówił kolegom, że albo Daria będzie jego, albo nikogo. I o tym, że potrafił przejrzeć jej ubrania, kiedy z nią jeszcze mieszkał, i sprawdzić, czy jadąc do mamy nie zabrała zbyt odważnych ciuchów. Był bardzo zazdrosny. Co dają teraz wzajemne oskarżenia? Nic. Życia dziewczynie już nikt nie zwróci – mówi ekspedientka ze szkolnego sklepiku KLO.

Świadkowie twierdzą, że karetka przyjechała dopiero po 40 minutach. Sławomir Bąk, ordynator oddziału ratunkowego wieluńskiego szpitala, dementuje plotki: – Zgłoszenie przyjęliśmy od przechodzącej ulicą Śląską mieszkanki Wielunia, która zadzwoniła do nas o 11. 25. Dwie minuty później karetka wyjechała, a o 11.30 była na miejscu. Po półgodzinie zespół ratowniczy wrócił do szpitala.

Oskarżony się nie przyznaje

Co tak naprawdę zaszło między parą – nikt nie wie. Przesłuchiwany w wieluńskiej komendzie Karol odmówił składania wyjaśnień i udziału w wizji lokalnej. Do tej pory funkcjonariusze i policyjny pies szukają narzędzia zbrodni. Przeszukali krzaki i studzienki kanalizacyjne w rejonie szkoły.
– W czasie przesłuchania mówił bardzo chaotycznie, nie na temat. Przyznał jedynie, że znał zamordowaną dziewczynę od 2 lat – mówi komisarz Andrzej Małolepszy, rzecznik KPP w Wieluniu.
Prokurator rejonowy postawił Karolowi K. zarzut zabójstwa. Mężczyźnie grozi 25 lat pozbawienia wolności lub dożywocie. Nie chciał jednak odpowiedzieć prokuratorowi, czy po pełnił zbrodnię. Zeznawał podobnie, jak na komendzie.

Przyznał, że złapał dziewczynę za ramię i ją uderzył, ale nie pamięta, czym i gdzie. W obecności biegłego psychologa stwierdził, że nie miał przy sobie ostrego narzędzia. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym aresztowaniu.

– Częściowo przyznał się do winy, ale jego zeznania nie do końca odpowiadają zebranym dowodom, o których na razie dla dobra śledztwa nie możemy mówić. Sprawca będzie badany psychiatrycznie, a na tego typu opinie trzeba długo czekać. Być może, trzeba będzie też przeprowadzić badania kryminalistyczne – mówi prokurator Sławomir Anek z Prokuratury Rejonowej w Wieluniu.
Szkoła wciąż jest pogrążona w żałobie. – To młodzi ludzie, musimy im pomóc. Każdy z nich przeżywa tę tragedię inaczej. Najboleśniej ci, którzy znali dziewczynę. Nasze spotkania są bardzo trudne. Jest płacz i ból, jak po stracie bliskiej osoby. Młodzież ma mnóstwo pytań. Zastanawia się, dlaczego doszło do tragedii – mówi psycholog Danuta Cichawa z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej w Wieluniu.

Codziennie licealiści modlą się za Darię, Karola i ich rodziny. Przed budynkiem szkoły zatrzymują się mieszkańcy Wielunia i okolic. Zapalają znicze i składają kwiaty na schodach, przed którymi doszło do tragedii. I zamyślają się... Darię żegnali bliscy, koleżanki i koledzy z liceum Fot. Justyna Kaczmarek
– Zastanawiam się, dlaczego doszło do tak okrutnej zbrodni. Nie umiem odpowiedzieć na pytanie, czy można było jej uniknąć. Współczuję rodzinie zamordowanej – mówi Andrzej Serafinowski z gminy Ostrówek.

Dyrekcja KLO zastanawia się, jak pomóc uczniom. – Musimy się skupić głównie na pierwszoklasistach. Przyszli do nowej szkoły i przeżyli szok. Boję się też o uczniów z klasy Darii. Uważamy, że teraz powinny odbywać się indywidualne zajęcia z terapeutami. Planujemy też spotkanie rodziców z psychologami – dodaje dyrektor Kurzyński.
Justyna Kaczmarek

* Imiona młodych ludzi, którzy wypowiadają się w tekście, zostały zmienione na ich prośbę.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (13):

Sortuj komentarze:

Angelsaniolek
  • Angelsaniolek
  • 01.10.2012 15:22

Najważniejsza jest pamięć ludzka, każdego dnia dziękuję Bogu że mogłam ją znać.. każdego dnia ... Otarliście łzy, ale czy odnależliście pocieszenie? Nikt nigdy nie zastąpi nam osób, które bardzo kochalismy. Pamiętajcie o niej, jest tak blisko, czasem wystarczy jedna róża, jeden znicz.. dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń
Angelsaniolek
  • Angelsaniolek
  • 01.10.2012 15:22

Najważniejsza jest pamięć ludzka, każdego dnia dziękuję Bogu że mogłam ją znać.. każdego dnia ... Otarliście łzy, ale czy odnależliście pocieszenie? Nikt nigdy nie zastąpi nam osób, które bardzo kochalismy. Pamiętajcie o niej, jest tak blisko, czasem wystarczy jedna róża, jeden znicz.. dziękuję

Komentarz został ukrytyrozwiń
gk
  • gk
  • 02.09.2011 13:59

Nie znałam Darii ale straciłam 2 bliskie mi osoby wieć jej smierć barzo mnie poruszyła i pamiętam o niej do tej pory znałam Karola z widzenia ... jego też żałuje

Komentarz został ukrytyrozwiń
anonim
  • anonim
  • 25.07.2011 16:07

Jesli dziewczyna zrywa z chlopakiem bywa tak ze zrywa z dwoma. powinno przeszukac sie jej znajomosci z naszej klasy i znalesc wlasciwego zabojce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz Misiku, że teraz mijaja 2 lata, jak Darunia i Aniołek się poznały...w czerwcu oprowadziłem Aniołka po Waszej szkole..., jak Aniołek o niej pamieta:), Msza św. modlitwa, biedronka i kwiatuszki w koszyczku, a to stokrotki, bardzo Ja kocha. A ja jestem dumny, że poznałem Aniołka i się bardzo przyjaźnimy.
Pozdrawiam Aniołka i Misika.

Komentarz został ukrytyrozwiń

tak bardzo jej brakuje:( ale masz racje aniolku Daria jest blisko nas i mam nadzieje ze jest tam szczesliwa,...

Komentarz został ukrytyrozwiń

dosc dawno juz nie bylam na tej stronce, mi juz przestalo zalezec na wyroku Karola to mi jej już nie przywróci... a u jej babci byłam już niejednokrotnie... Ktoś całkiem niedawno mi powiedział, że Daria jest o krok ode mnie i tego sie trzymam.. pozdrawiam ciepło:*

Komentarz został ukrytyrozwiń

13 marca 2008 finał w Sądzie Apelacyjnym w Łodzi. Myślę, że K dostanie zasłużone dożywocie. Przecież nie przeprosił nikogo, nie przyznał się, nie pomógł w śledztwie, za co Sąd w Sieradz City dał mu 25 lat?!!!Gdzie te okoliczności Łagodzące, -wiek?!!! morderstwo było od dawna planowane. Czekam na 13 marca.
Pozdrawiam Aniołka:) i Misika:)
P.S. Chciałbym być wtedy snxxxxxem na dachu sąsiedniego budynku. One day maybe, who knows...
Podobno nieźle go jadą na Orzechowej, uciekł na blok dla zastraszonych, bo grypsujący go fxxxali i złamali łapę winną zbrodni, w nocy kręcił rowerki, za dnia grywał w rzadziochę. Służy ponoć za cwela i tam. A we wrzesniu 2006 chciał być topowy, bo oskarżony o zabójstwo...jak sie dowiedzieli o jakie od razu go jechali itp.
Dobrze mu tak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Posłuchaj aniołku i rozejrzuj się wokół! Czy widziałas, że w Dzień Zaduszny, w Boże Narodzenie na schodach KLO palił sie znicz?Sa ludzie, ktorych to wszystko bardzo obchodzi i boli nadal od wrzesnia 2006.
Za Darię też odprawiane są Msze św.nie tylko w w Weluniu, również o nawrócenie Karola i pokoj w obydwu rodzinach, bo... resztę wiesz sama bardzo dobrze. A czy Ty pamiętasz w modlitwie o Niej?
Myślę, że powinnaś Aniołku z Misikiem odwiedzić obie Jej babcie i powspominać ocierając nie jedną łzę.Pa:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

był ciepły letni dzien... gdy wy sie opalaliście i cieszycliście słońcem ja stałam sama na cmentarzu pośród wielu grobów... gdy ochładzaliście sie wodą mnie ochładzały łzy.. tak bardzo mi jej brakuje, ja wiem minelo duzo czasu... ale co z tego nie minelo wystarczjaco duzo czasu by zapomniec, minelo duzo czasu by moc zaczac przerazliwie tesknic:( wiecie czego bala sie Daria? Tego, że zapomniecie o niej.... że nikt nie będzie jej już pamiętał... :(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.