Facebook Google+ Twitter

Tragedii można było uniknąć?

Od pierwszej chwili, gdy do opinii publicznej dotarła – początkowo nieoficjalna – wiadomość o śmierci porwanego w Pakistanie Polaka, zadawałem sobie pytanie, czy cała sprawa musiała się zakończyć w taki a nie inny sposób?

źródło: http://commons.wikimedia.org/wiki/File:Logo_WSI.jpeg / Fot. logo Wojskowych Służb InformacyjnychOczywiście można powiedzieć, że wyjazd w tak niebezpieczny rejon świata jakim jest Pakistan, niesie za sobą ryzyko porwania a nawet utraty życia, więc każdy kto się na to decyduje ryzykuje świadomie. Czy jednak w sytuacji, gdy życie obywatela Rzeczypospolitej jest zagrożone – nieważne w jakim zakątku globu i czy z jego winy – państwo polskie nie powinno zrobić wszystkiego, aby życie to uratować? A może polskim służbom brakuje odpowiednich środków do reagowania w podobnych sytuacjach?

Trudno ocenić, czy rząd i podległe mu służby zrobiły wszystko co było w ich mocy aby porwany inżynier bezpiecznie wrócił do rodziny. Działania tego typu zawsze objęte są tajemnicą. I słusznie. Trudno również zakładać, że rządowi polskiemu nie zależało na doprowadzeniu całej sytuacji do szczęśliwego zakończenia. Skoro jednak specjaliści od spraw bezpieczeństwa zadają pytania o poziom działań wywiadowczych sugerując, iż Polaka można było uratować, to może jednak jest coś na rzeczy? Czy tragedii można było więc uniknąć?

Jak słusznie zauważył na łamach "Dziennika" Jerzy Dziewulski (były dowódca antyterrorystów na warszawskim Okęciu), skoro jeden z pakistańskich dziennikarzy był w stałym kontakcie z porywaczami, a nawet kilkakrotnie przebywał w miejscu, gdzie porwany był przetrzymywany, to co robiły wtedy służby wywiadowcze? Czy nie można było namierzyć miejsca pobytu Piotra Stańczaka zostawiając sobie furtkę do odbicia go siłą? To pytania zarówno do pakistańskich jak i polskich służb. Oczywiście ewentualna akcja militarna z udziałem polskich jednostek specjalnych nie byłaby łatwa do przeprowadzenia (choćby ze względu na ukształtowanie terenu oraz wymaganą zgodę od rządu w Islamabadzie) i byłaby ostatecznością, jednak oddziały GROM powstały między innymi do działań w takich właśnie ekstremalnych sytuacjach.

Wtóruje mu gen. Sławomir Petelicki, były oficer wywiadu, jeden z założycieli wspomnianej jednostki GROM przypominając, że po publikacji przez rząd Jarosława Kaczyńskiego raportu weryfikacyjnego Wojskowych Służb Informacyjnych, polskie wojsko stacjonujące w Afganistanie a wcześniej w Iraku pozbawione zostało zabezpieczenia wywiadowczego.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Czy państwo polskie zawiodło? Mnie państwo polskie zawodzi w bardziej przyziemnych krajowych kwestiach. Chociażby nie mogąc opanować pijaństwa kierowców czy w ogóle przestępczości na drogach.
Oczywiście okoliczności śmierci polskiego obywatela w dalekim Pakistanie z rąk terrorystów są bardzo dramatyczne i dla kręgu jego bliskich bardzo przykre. Ale także dlatego są bardzo medialne i pijarowskie. Każdy chce coś na tym ugrać, teraz gdy już nie żyje. Gdy był tylko żywym zakładnikiem takiego "ciśnienia" nie było. Z drugiej strony gdyby zginą w zamachu bombowym lub wypadku drogowym...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Przemawia do mnie wypowiedź pana Dziewulskiego.
Nie przemawia natomiast - pana Petelickiego, ktory przy tej okazji wykazuje niedoposażenie i braki GROMU.
I to jest sprawa "przy okazji".
Bo ostatecznie - jeżeli nie mamy tam dobrego rozpracowania wywiadowczego, jeżeli nikt nie znał miejsca pobytu bandytów i ich ofiary - to dywagacje o ataku i odbiciu zbrojnym, a i takie sie zdarzają, sa poprostu smieszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To są terroryści - osobnicy niezrównoważeni i nieprzewidywalni. Donald Tusk postąpił właścicie jednoznacznie odrzucając możliwość zapłacenia okupu. Gdyby państwo polskie ugieło się i spełniło żądania porywaczy istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że do tego samego czynu doszło by jeszcze nie raz. Tak więc za cenę jednego życia ludzkiego, ocalono wiele innych istnień. Wierzę w to, że politycy również tak uważają, jednak z oczyswistych względów nie mogą oni publicznie ujawniać takiego stanowiska.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+) W dużej mierze zgadzam się z autorem choć nie stawiałbym tak ostro tezy, że państwo polskie zawiodło. O ile wiem, służby amerykańskie informowane były o sprawie natychmiast po porwaniu. Natomiast pytanie o skuteczność działań pozostaje. Rozwalenie służ przez A.Macierewicza jest pewnie cząstką w całym szeregu zdarzeń. Może to był splot nieszczęśliwych przypadków, może podejmowano błędne decyzje, a może "polityka" czyli tzw priorytety były ważniejsze niż życie. Obawiam się, że prawdziwe przyczyny pozostaną w ukryciu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.