Facebook Google+ Twitter

Tragiczne powodzie

3/4 Kolumbii znalazło się pod wodą. To największa katastrofa w historii tego kraju. Zniszczone główne drogi w kraju, osuwiska. Jest wielu zabitych i rannych.



W polskiej telewizji oglądamy tańczącego Miedwiediewa.

Od kilku dni Polacy mają żyć ślubem księcia Williama w Królestwie Brytyjskim. O młodej parze mamy zdecydowanie więcej informacji niż o przygotowaniach do beatyfikacji naszego wspaniałego Rodaka Ojca Św. Jana Pawła II.

W Syrii krwawe tłumienie ulicznych protestów. W wiadomościach dominują jednak doniesienia z Libii, gdzie dla ograniczenia strat ludzkich Włosi zrzucają betonowe bomby. Jeśli giną Libijczycy to tylko od broni reżimu Kadafiego, albo przez pomyłkę.

Inna broń używana jest w odniesieniu do opisu codzienności w Polsce. Na konferencji prasowej polityk ostrzega, że jeśli minister Grad zdecyduje się na sprzedaż akcji Lotosu (nie ujęto tego w planie prywatyzacji na najbliższe 2 lata) obecnie lub po wyborach –to jego partia wystąpi z wnioskiem o postawienie ministra przez TK. Lotos ma się świetnie i nie ma uzasadnienia do sprzedaży udziałów przez SP. Polityk kończy, a dziennikarka TVP info podsumowuje cel konferencji: partia polityka przygotowuje wniosek do TK przeciwko Gradowi. Potem już tylko pyta posła PO, co on myśli o tym wniosku do TK przeciwko Gradowi. Zalew dezinformacji w całej krasie. Znika cel - Lotos, pojawia się wojna partyjna jako meritum sprawy. Cóż dziwić się skoro mamy jawny powrót metod z czasów „brunatnego Roberta”. W dodatku z zapewnieniem premiera, że jego rząd odpolitycznił telewizję.

Wałęsa naucza w Tunezji. (..)Odpowiedział na pytania o rozliczenia z ludźmi poprzedniego reżimu. - Nie ma odpowiedzialności zbiorowej, każdemu trzeba udowodnić łamanie prawa - przekonywał m.in. władze tymczasowe. Tyle, że to prawo tworzone było przez tyrana, pod jego potrzeby… Dzięki takiej postawie Wałęsy dzisiaj mamy w polityce nieprzerwanie od transformacji aktywnych działaczy PZPR.A polski Sąd uniewinnił gen. Kiszczaka. Tą drogą poszła też Kambodża, w której w niektórych rejonach spokojnie rządzą pociotki Pol Pota. Dobrze, że Bolek pojechał dopiero po rewolucji do Tunezji, bo: władze tymczasowe jednak już wcześniej zabroniły członkom związanej z obaloną dyktaturą partii startu w nadchodzących wyborach. Na podobne dylematy muszą sobie odpowiedzieć też m.in. sędziowie.”

Z Tunezji Wałęsa pojedzie na beatyfikację Jana Pawła II. Wcześniej sam beatyfikował w 2008 r. głównych twórców stanu wojennego i krwawej rozprawy z protestującymi wobec niego.” Gdyby nie postawa generała Jaruzelskiego, a nawet Kiszczaka, nie byłoby demokratycznych przemian w Polsce" - powiedział Lech Wałęsa w TVN24. Były prezydent zaznaczył, że nie broni autorów stanu wojennego, bo - jak się wyraził - jest śmiertelnym wrogiem komunistów. Dodał jednak, że gdyby generałowie żyli w innych czasach, być może byliby wielkimi ludźmi.”

Niektóre kraje zalewa woda, inne błoto cynizmu ,dezinformacji i
głupoty.

Wybrane dla Ciebie:


Tagi:


Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.