Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10732 miejsce

Tragiczne skutki neoliberalizmu!

Pazerność systemu neoliberalnego wydaje się nie mieć granic. Międzynarodowe korporacje w poszukiwaniu największego zysku umieszczają swoje firmy w krajach, w których jest najtańsza siła robocza. Do takich krajów zalicza się też Polska.

http://www.attac.pl/?lg=pl&kat=&dzial=71&typ=2&id=213

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

Jadwigo nie sposób mi się nie ustosunkować do Twoich wypowiedzi - zwłaszcza dotyczącej stosunku Kościoła Katolickiego do kapitalizmu. Zacytowałaś jeden z wielu fragmentów z wypowiedzi Jana Pawła II co może dać niepełny a nawet mylny obraz. Kościół Katolicki nie pozostaje bezkrytyczny wobec kapitalizmu.
W zasadzie można powiedzieć w oparciu o Katolicką Naukę Społeczną, że Kościół ten popiera własność prywatną oraz wolny rynek- przy założeniu istnienia związków zawodowych, które mają obowiązek upominania się o prawa pracowników. Papież przy swoich ostatnim spotkaniu z przewodniczącym Solidarności z całą mocą podkreślał, że związek ma obowiązek upominania się o prawa pracowników oraz obrony ich godności. Jak mówił Papież- "każdy człowiek jest podmiotem a nie przedmiotem." Nikogo też nie można pozostawić samemu sobie. Krytyka kapitalizmu neoliberalnego jest też widoczna w wystąpieniach przedstawicieli Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego czy też Katolickiego Instytutu Kardynała Stefana Wyszyńskiego.
lhttp://biznes.interia.pl/szukaj/news/upadek-fiskalny-ameryki,1285140
Arcybiskup Józef Życiński mówiąc o nauczeniu społecznym Jana Pawła II - stwierdził " Zarówno protest przeciw łamaniu praw człowieka, jak i troska o godność osoby ludzkiej, której nie wolno podporządkowywać prawom rynku, wynikają z tej samej wizji antropologicznej, ukazywanej konsekwentnie w całym nauczaniu Jana Pawła II. Godność człowieka nie zależy w niej od doraźnych uwarunkowań."
Zdecydowana krytyka kapitalizmu widoczna jest również w stanowisku Kościołów chrześciańskich wobec globalizacji.
http://www.ekumenizm.pl/article.php?story=20070605081043980

Komentarz został ukrytyrozwiń

Etymologia słowa liberalizm pochodzi od słowa wolny, wolność. nie tylko gospodarcza. Liberalizm gospodarczy zakłada że możesz robić ze swoimi pieniędzmi co chcesz ale poniesiesz wszystkie tego konsekwencje (jeśli wydasz na wódkę to umrzesz potem z głodu). W Polsce państwo zabiera mi na dzień dobry prawie połowę moich zarobków (zus, składki zdrowotne, podatek dochodowy) a potem jeszcze 22% we wszystkim co kupuję, zakładając że nie kupuję alkoholu papierosów albo nie daj boże benzyny, bo wtedy znacznie więcej (to że kupując jabłka muszę zapłacić także koszt ich przywiezienia z sadu czyli i za benzynę sprzedawcy to już inna historia). Wszystko oczywiście dla mojego dobra, bo mam za to opiekę zdrowotną (fantastyczną i wspaniale działającą), szkołę (fantastyczną i wspania...) i podobno kiedyś emeryturę (o ile dożyje, jak nie to przepadło, moi spadkobiercy grosza z tego na oczy nie zobaczą)... 3/4 zarobionych mi pieniędzy zabierane jest mi przymusem. To nie jest Liberalizm to jest Socjalizm w najczystszej postaci

Piszesz drogi Kubo że Kapitalizm ma swoje wady. Skąd to wiesz? Widziałeś go kiedyś na oczy? Taki Liberalny kapitalizm z wolnym rynkiem? Bo ja nie, i strasznie żałuję.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 12.04.2009 13:17

Wybaczcie, że zacytuję samą siebie, art. Kwaśne winogrona. Czy grozi nam "kryzys blues"?
http://www.razemztoba.pl/index.php?NS=srodek&nrartyk=3318

"(...) Bujny zaś rozkwit, według Baumana, kapitalizm zawdzięcza konsekwentnemu budowaniu społeczeństwa konsumentów. Rozkręcaniu spirali potrzeb, kreowaniu wykombinowanych za biurkiem potrzeb, agresywnemu marketingowi i reklamie. I dostarczaniu na to środków.
- Jeśli cię nie stać na zakup mieszkania, samochodu, opłatę studiów, operację plastyczną, "wycieczkę marzeń" - nie przejmuj się! Damy ci kredyt! (Dostęp do kredytów był coraz łatwiejszy - w USA mogli pożyczać nawet bezrobotni.) W razie problemów ze spłatą otrzymasz kredyt na spłatę kredytu, a jak to nie pomoże, proszę bardzo – możesz wziąć kolejny "tani" kredyt. Nie w tym, to w innym banku. Tak powstaje "piramida Grobelnego". Banki jednak nie chcą tego widzieć, zacierają rączki i liczą odsetki, które płacisz mozolnie przez całe twoje życie.
I byłoby pięknie, gdyby nie ta nieznośna rzeczywistość. (...)"

W swoim artykule (ograniczona miejscem w wydaniu papierowym) skupiłam się głównie na niematerialnych skutkach kryzysu, stąd "kryzys blus", ale polecam bardzo wywiad z profesorem Baumanem w Wyborczej - barwny, ciekawy, opisujący przyczyny i uwzględaniający szerszy kontekst.

A konflikt między między bezpieczeństwem i wolnością (bo o to chyba głównie gra się toczy) , czy też szukanie równowagi zawsze będzie dużym problemem. To zresztą też prof. Bauman bardzo ciekawie przedstawia i to na konkretnych przykładach. Jestem jego fanką.

Dla autora plus oczywiście za wywołanie ciekawego tematu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ja , kochany pingwin

dla ułatwienia dodam, że moje wypowiedzi do Kuby, bedąc krytycznymi w stosunku do socjalizmu, nie bronią bynajmniej doktryny neoliberalnej, poniewaz - skoro juz cytujemy mądrą panią ze wspomnianego opracownia -
podoba mi sie taki ragment:

" Pod szyldem liberalizmu pojawiło się też w Polsce hasło „pierwszy milion trzeba ukraść" i tolerancja dla przekrętów, choć nazywanie tego liberalizmem stanowi oczywiście nadużycie. Zastrzeżenia te nie dotyczą koncepcji konserwatywno-liberalnych.
Propaganda lewicowa oczernia własność, gdyż socjalizm opiera się na odrzuceniu przykazania „nie kradnij": pozwala on władzy okradać wszystkich, a biedniejszym - tych trochę bogatszych. Oczernia wolność, gdyż narzuca zniewolenie w różnych formach, czy to poprzez organa bezpieczeństwa, czy przez biurokratyczną kontrolę, czy też przez cenzurę względnie „polityczną poprawność". Oczernia też przedsiębiorczość i rynek, gdyż socjalizm odwołuje się do tych, którym brak inicjatywy, a dobrze pracować nie chcą lub nie potrafią - co wolna gospodarka demaskuje."

Oraz

"Z opinii Jana Pawła II wynika, że przewaga kapitalizmu nie wynika tylko z jego skuteczności w praktyce, lecz z lepszych moralnie, sprawiedliwszych i uczciwszych zasad. Owa skuteczność, która wyraża się w tym, że kapitalizm lepiej zapewnia powszechny wzrost gospodarczy, stanowi tu dodatkowe potwierdzenie."

Fragment powyzszy powinien być zacytowany nie w przez takiego ateusza jak ja, a w wypowiedzi kochanego pingwina, ktory Jana Pawła II uwielbia autentycznie, duchowo i werbalnie.

Tak więc, mając tylko jeden tekst do dyspozycji, potafimy nim sprytnie manipulować, co ma słuzyc rzecz jasna, wzajemnemu otumanianiu.

Zakończę akcentem, przywołującym innych przedstawicieli ptasiego swiata - sroki. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 11.04.2009 08:12

(Cytat zw wskazanego linkiem art.Ewy Ziółkowskiej, ATTAC)> "System neoliberalny zdobył do otumaniania ludzi bardzo potężne narzędzie. Są nim media. Nie wolne media, bo nie mogą być takie, pozostając w rękach neoliberalnych koncernów. Na przykład w Polsce nie ma już ani jednej regionalnej gazety, która nie byłaby własnością zagranicznego koncernu. Media te, ugruntowując władzę systemu, spełniają wieloraką rolę : pomijają milczeniem istotne dla życia społecznego informacje, przedstawiają rzeczywistość jako chaotyczny ciąg wydarzeń, unikają intelektualnej refleksji, wzbudzają pragnienie posiadania coraz to nowych przedmiotów. To nie przypadek, że w polskich mediach ważniejsza jest sprzeczka samolot do Brukseli, niż treść przeprowadzanych tam rozmów. Epatowaniem tzw. sensacjami odciąga się obywatela od spraw istotnych, o których generalnie nie usłyszymy ani nie przeczytamy w mediach. A w przerwach między tym informacyjnym chaosem pojawiają się reklamy, obiecując nam raj na ziemi, jeśli zakupimy ten czy inny przedmiot. Cel mediów neoliberalnych jest jasny i przerażający: wprowadzenie dezinformacji, bo niepoinformowanym obywatelem jest łatwiej manipulować".....

...... Warto, kochane pingwiny, przemyśleć, jeśli ktoś jeszcze nie zauważył :-)) ________ mkd

Komentarz został ukrytyrozwiń

Kubo - Wesołych!

Ja wynika z Twego zyciorysu w pigułce, swoje "co nieco na starość do gęby" zawdzieczasz raczej zarobkowi w Stanach, który umozliwił Ci otwarcie własnego interesu.
Stałeś sie więc prywatnym przedsiębiorca, kapitalistą, ktory czerpał zysk z pracy najemników. Nie wątpię, że robiłes to uczciwie i ludzie zarabiali u Ciebie nie według pracy a według potrzeb :) - nieprawdaż? Takie było hasło w socjaliźmie - nieprawdaż?

Co sie tyczy "kombinowania" - była to sztuka sama w sobie i zaczęła sie na długo przed powstaniem Solidarności. Mamy inne doświadczenia, zylismy w innych środowiskach, stad tez inne widzenie pewnych rzeczy.
W tej chwili o socjalizm w czystej postaci walczą zwiazki zawodowe: najglosniej górnicze, bo to sa ludzie dopieszczani w okresie socjalizmu przez władzę
ludową" czyt. partyjną.
To ich oni i ich rodziny w okresie pustych pólek w sklepach przyjeżdżali na kurację w moim mieście, z bagaznikami pełnymi jedzenia, o jakim sie na prowincji nie sniło.
Jako ciekawostkę powiem Ci jeszcze, że w Uzdrowisku, jako pierwsi zagrozili strajkiem palacze CO.
Argument, że jak nie będzie kuracjuszy, to nie będzie pracy spowodował skrobanie sie po zakutych łbach tych chłopo-robotników, którzy z gospodarstw rolnych i tak mogli sie wyżywić.

Piszesz - praca była wszędzie - to prawda: wynikało to z założenia socjalizmu - nie miało prawa byc bezrobocia. Tworzno więc stanowiska "pracy" która nikomu nie była potrzebna, mnożąc w kroliczym tempie przroznych referentów, specjalistów, zastepców kierowników i zastepców zastepców.

W okresie przemian wyjechałeś do Stanów - czy paszport dostałes bez problemu, czy jeszcze musiałeś go po powrocie zdawać, wraz ze sprawozdaniem w odpowiednim urzędzie?
Sądze też, że z zakładaniem własnego biznesu trafiłeś na najlepszy okres, kiedy "nic co nie zakazane, było dozwolone". Bo to własnie był okres najwiekszych przemian, kiedy ludzie majacy wiedzę, gdzie stoja kofitury - siegneli do państwowej spiżarni, wykorzystując tą jakże prosta zasadę.

Nie wiem doprawdy, skąd u Ciebie Kubo - resentyment do socjalizmu, a raczej gospodarczego idiotyzmu pod tą nazwą. To ja - emerytka z państwowej słuzby zdrowia powinnam za nim tęsknic, a jednak nie tęsknię. Wiesz dlaczego? Bo stałam sie ofiara jednego z "przywilejów" - czyli odejscia na emeryture o 5 lat wczesniej, z powodu szkodliwoswci wykonywanego zawodu.
Zawód zaszkodził mi w okresie pracy na aparaturze starej generacji. 5 lat skrocenia czasu pracy zaszkodziło mi poprostu na kieszeń - mając krótszy staz, mam odpowiednio nizsza emeryturę. I to jest moj "zysk" z przywilejów socjalizmu, jaki sobie chwalisz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oj, ciężki temat.
Pomaluję jeszcze jedno jajo.

I smacznego życzę!

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 10.04.2009 22:27

Zupełnie nie wiem gdzie w dzisiejszej Polsce znaczna część społeczeństwa widzi kapitalizm?
Ja widzę najbardziej jak to możliwe rozbuchany socjalizm partiokrację i etatyzm a kapitalizm to ewentualnie tylko na zdjęciach albo na wspomnieniach z lat 88/89/90 kiedy każdy coś tam robił i całkiem nieźle się zaczynało gdyby nie pomysły paru sk..... (przepraszam miało być kulturalnie) złodziei w tym jednego od "chłodzenia" i kolejnych od czterech "reform" którzy całkiem sprawny system zamienili na coś czym nawet prawnicy mają problem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Kuba - jakim cudem Ty w trakcie socjalizmu dopracowałeś sie względnego spokoju materialnego na stare lata? Spokojnie przeszedłeś przez zycie i masz co do geby włozyć. Widocznie miałeś wyjątkowo dobrze płatną pracę."
E tam, pracowało się na budowach, budowało się Gierkowskie Psie Pole. Potem zaciągnąłem się do wojska, chciałem zostac na zawodowego, ale nie zgodzilem się zostać partyjniakiem - wylali mnie wiec na pysk, a przed oczami pomachali papierkiem z wydanym już dla mnie mieszkaniem na śródmieściu.
Podjąłem studia, uczyłem w szkołach, później również na uczelniach w całym (głownie dorabiałem). W czasach przemian udało mi się wyjechać do USA, potem wrócić i otworzyć własny biznes, który całkiem niedawno przekazałem synowi. Nie powiem - miałem wyjątkowe szczęście w życiu, że wszystko potoczyło się tak, a nie inaczej. Wielu przyjaciół, którzy pozapisywali się do Solidarności, byli szefami związków, a dzisiaj żyją za 900zł zasiłku...

"Meneli przy smietnikach w socjaliźmie nie bylo - ale były całe tabuny pseudo-pracowników wykonujacych pseudo-prace i korzystajaczy z autentycznych, kosztownych przywilejów jak urlopy na zniwa, 9 miesieczne płatne L4 na gruźlicę, którą umięjetnie pielęgnowali, nieustające zasiłki z kasy związków zawodowych, masowe renty chorobowe "na złamany paznokieć", i wiele innych."
- Zgadzam się, ale praca była zawsze i wszędzie. Nie pasowało w jednym zakładzie? Zwalniasz się i na drugi dzień jesteś już w drugim, gdzie płacą więcej. Jeszcze źle? Przenosisz się do nastepnego zakładu, a przyjmują cię z pocałowaniem ręki. Tak było przynajmniej we Wrocławiu i zarabiało się dużo. To masowe "kombinowanie", o którym mówisz zaczęło się po powstaniu Solidarności, która jak wszyscy pamiętamy - nakręcała robotników w całej Polsce do nieróbstwa. Był to - wg. Solidarności pomysł na zniszczenie komunistów od wewnątrz - w końcu, bez pracy nie ma zysków, nie powstają nowe zakłady, drogi, osiedla, miasta - ludzie są niezadowoleni, itd. Puste półki w sklepach? Kto o tym słyszał przed rokiem 80'?! Podobno nie było papierosów we Wrocławiu, fajki robiło się z herbaty i kartki papieru, a w 84' palił się magazyn papierosów pod Wrocławiem... Bidy - jak dziś, gdzie się nie spojrzy - nie było, przynajmniej na dolnym śląsku.

"Teraz twierdzisz, że liberałowie napychaja sobie kieszenie a ja pozwolę sobie zauwazyć, że kieszenie napychaja sobie nieuczciwi pracodawcy. Nieuczciwi tak samo w pojedynkę, w korporacjach, jak nieuczciwy było w stosunku do pracownika zbiorowo i totalnie państwo w upadłym systemie."
- Trochę się niezrozumieliśmy, albo ja nie wyraziłem się jasno. W każdym razie tu masz rację.
Jak to się dzieje, że zwolniony po kilku dniach "pracy" prezes Orlenu dostaje "odchodne" 4 mln złotych, a w tym samym kraju/mieście, 4-osobowe rodziny żyją za 10zł dziennie?! Kiedyś nie było czegoś takiego. Szefowie/prezesi na najwyzszych szczeblach firm mieli prawo zarabiać 3-krotnie więcej niż zwykli pracownicy. Jak na kolei zarabiało się - z tego co pamiętam - 3000zł jako kowal - to naczelnik mógł zarabiac maksymalnie 9000zł. Cały czas mówie o rejonie Wroclawia, nie wiem jak dokladnie to bylo w innych częściach kraju, dlatego sie nie wypowiadam.

Dalsza dyskusja po świętach, właśnie mnie gonią żebym już się zbierał ;)

Wesołych!

Komentarz został ukrytyrozwiń

przepraszam za literówki; nie chce mi się od początku...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.