Pozycja materiału w rankingach:
Setki milionów pracowników w Azji - w tym też dzieci, pracują w niewolniczych obozach pracy, w celu zaspokojenia potrzeb konsumentów z USA, UE - w tym też i Polski. Tak wyglądają skutki globalizacji, opartej na wolnym handlu.
Czy nadal będę kupował towary z krajów, gdzie istnieją niewolnicze obozy pracy?
Zobacz także:
Artykuły
(290)
Galerie
(5)
Średnia ocen
(3.64)
Wiek: 44 | Miejscowość: Gierałtowice | Kraj: Polska
O mnie: Antyglobalista oraz alterglobalista. Zwolennik silnych związków zawodowych, dobrze rozbudowanej klasy średniej, oraz społecznej gospodarki rynkowej. Przeciwnik uprzywilejowania traktowania zagranicznych "inwestorów", rynków finansowych oraz... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
jqqhbtjfit 14.07.2011 16:22
bUOBiY <a href="http://sbbpewdlpmug.com/">sbbpewdlpmug</a>, [url=http://pebuksqpyqqk.com/]pebuksqpyqqk[/url], [link=http://hfsgkxpzjuhh.com/]hfsgkxpzjuhh[/link], http://dhnqczypmpzz.com/
Made in Europe 15.01.2011 17:23
Jak słusznie zauważył autor celem działalności każdego podmiotu w gospodarce rynkowej jest miniimalizacja kosztów i maksymalizacja zysków. Europa pogrążona w biurokracji ,stojąca na straży państwa opiekuńczego, gorąca orędowniczka walki z Globalnym Ocipieniem stoi w opozycji z tymi podstawowymi zasadami neoliberalizmu gospodarczego.
Autor usunął profil 25.11.2008 14:52
Tak mi przyszło jeszcze na myśl, ludzie protestują przeciwko producentom i użytkownikom towarów wyprodukowanych ze zwierząt, - organizują protesy, niszczą futra. A jeszcze nigdy nie słyszałem, żeby ktoś upomniał się o azjatyckich niewolników w Indiach, Indonezji, Chinach itd.
Autor usunął profil 25.11.2008 14:45
Archie półsłusznie stwierdził, że oni tam mają albo śmierć albo niewolnicze warunki. W żaden sposób nie usprawiedliwia to Nike, Jysk, Adidas czy innych chciwych konolizatorów, kreujących się na Światłe Zachodnie Demokratyczne Korporacje. Jednak najbardziej smutna jest refleksja, że bogate społeczeństwa dały się zniewolić, nieustająca propaganda konsumpcjonizmu, docierające do nas bez przerwy komunikaty, które kreują u nas coraz to nowsze pragnienia (nie mylić z potrzebami), sprawiają, że bogate społeczeństwa, aby ich było stać na "realizację wykreowanych marzeń" muszą zaciskać pasa - poszukują jak najniższych cen, i bezrefleksyjnie traktują oczywisty fakt, że ręczniki i ścierki wyprodukowano kosztem cudzego życia.
Marek Szolc 25.11.2008 10:28
Postaram się po kolei odpowiedzieć na Wasze komentarze. Chycus: wolny handel na globalną skalę, będzie zawsze prowadził do wyzysku ludzi, jeśli maksymalizacja zysku pozostanie najważniejszą sprawą. Oczywiscie w dobie korporacyjnej globalizacji skala tego zjawiska jest nieporównywalnie większa, aniżeli w latach 80, co zawdzięczamy istnieniu wolnego przepływu kapitału i podporządkowaniu gospodarek krajowych, gospodarce globalnej, sterowanej przez globalne korporacje. Masz rację Lotan ten film był przerający. To pokazuje, że mentalność konsumentów jest wszędzie podobna, niezależnie od tego gdzie mieszkają i jakie posiadają dochody. Stefanio: na tym własnie opiera się tym system. Nikt nie czuje się tutaj odpowiedzialny za swoje postępowane. Koncerny chcą tylko zarobić, firmy dostawcze utrzymać się na rynku a konsumenci kupić tani towar bo na inny ich nie stać. I tak ten system jest zaplanowany. Globalne koncerny aby maksymalizować zysk domagały się od rządów otwarcia rynku krajowego na rynek globalny. Gdyby gospodarka w większym stopniu opierała się na zaspokojeniu potrzeb rynku wewnętrznego a nie tylko eksportu czy importu to by te koncerny nie mogły czerpać tak dużych zysków. Dlatego zrobiono wszystko aby uzależnić krajową gospodarkę od interesów globalnych korporacji. Dzięki temu Polskę, ale też i inne kraje zalewają tanie towary produkowane przez niewolników z Azji, konsumenci w ten sposób mają dostęp do tanich produktów, stale pogarszają się warunki zatrudnienia i rośnie bezrobocie. Prowadzi do do sytuacji, w której w Polsce coraz mniej opłaca się produkować a jeśli już coś się produkuje to zajmują się tym globalne koncerny, lub ich dostawcy. To efekt reform dostawowawczych narzuconych przez MFW, Bank Światowy oraz Światową Organizację Wolnego Handlu. Wiesz nie potrafię bezczynnie baczyć na tragedie ludzi, postępującą dehumanizację i ogromną niesprawiedliwość- stąd pewnie wynika ten mój niepoprawny idealizm. Wierzę też, że ludzie- tworząc społeczeństwo obywatelskie sami mogą coś zmienić, nie czekając na to aż rząd zrobi to sam. Jestem przekonany, że bez tworzenia nacisku rząd nic nie zmieni w tej materii. Zresztą myślę sobie, że każdy związkowiec powinien być w duzej mierze idealistą, bo w przeciwnym razie stanie się karierowiczem.
Jadwigo: problem zatrudniania dzieci pewnie istniał zawsze, jednak nigdy nie osiągnął tak przerażajacej skali. I to właśnie zawdzięczamy neoliberalnej globalizacji. Tomasz: jeśli jako związkowiec będę miał wybierać strajk o wyższe płace a niebezpieczeństwo przejęcia firmy przez międzynarodowy koncern, którego działalność jest mi dobrze znana, to będę opowiadał się za przerwaniem tego strajku. Ty nie masz pojęcia co tutaj się działo. Ja czułem niepewność ludzi z którymi rozmawiałem i stawianie dramatycznych pytań co z nami będzie, jeśli ten strajk będzie trwał nadal. Niestety musiałem odpowiadać na te wszystkie pytania, nie znając na nie odpowiedzi. Tutaj rozgrywał się prawdziwy dramat. Dla mnie jako związkowca były to chwile szczególne trudne. Dlatego skoro nie byłeś uczestnikiem tych wydarzeń jesteś ostatnim który ma prawo oceniać moje postępowane. Jeśli zaś uważasz, że promuję swoje działanie w Attac, aby zrobić polityczną karierę, to mogę Ci powiedzieć, że trafiłeś pod niewłaściwy adres.
Artur Wojnowski 24.11.2008 17:19
Paradoksalnie im większa jest armia urzędasów, tym lepiej się mają korporacje. Symbioza jest zauważalna.
Tomasz Gryszczuk 24.11.2008 16:49
"Wolne" w pojeciu rynku jest utopia, jesli mowimy o kontrolowaniu swiata ekonomicznego przez niespełna tysiac korporacji. Brak wolnosci dostepu mniejszym podmiotom gospodarczym (tysiace firm upadajacych codziennie), kumulacja kapitalu, spekulacja, monopolizacja rynku przez wielkie firmy branzowe, zysk ponad ludzi, ochrona interesow i narzucanie doktryny szoku przez np. WTO jako realizacja polityki Waszyngtonskiej - dziekuje za taki "wolny" rynek.
Artur Wojnowski 24.11.2008 16:41
Samo pojęcie "wolny handel" to utopia, biorąc pod uwagę cła, akcyzy, podatki, dotacje, zwolnienia, refundacje i co tam jeszcze wymyślono.
Tomasz Gryszczuk 24.11.2008 16:07
Aha.. jeszcze zauwazyłem Twoją nie obiektywną foto-relację z demontracji przeciwko tarczy antyrakietowej w Słupsku:
link
Czy wypada dziennikarzowi promowac własne zaplecze polityczne: ATTAC? Czy na demonstracji byl tylko ATTAC? Autopromocja rodem kapitalistyczneg PR. Szkoda słów dla politycznych karierowiczów.
Tomasz Gryszczuk 24.11.2008 16:03
Dziwi mnie hipokryzja autora tego tekstu. Dlaczego? Można przeczytać o tym tutaj:
http://cia.bzzz.net/aktywista_attac_przeciw_strajkujacym_w_budryku
Widać, bardziej radykalne metody strajku, nie są po myśli Markowi Szulcowi, bo przecież reszta załogi (czyt. złamanej przez reżim ekonomiczny i zakładowo-psychologiczny) "musi normalnie pracować" (nawet jeśli trzeba by pałować tych, którzy odważyli się stawić czoło interesom firmy). Ideologiczny konsesus "wolnego" rynku zadziałał w Twojej głowie, jak widać, prawidłowo.