Facebook Google+ Twitter

Traktat lizboński: Na podpis czeskiego prezydenta trzeba będzie poczekać

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-10-10 07:40

Prezydent Lech Kaczyński ratyfikuje dziś traktat lizboński, ale na podpis czeskiego prezydenta trzeba będzie jeszcze poczekać. Postawił on bowiem nowe warunki - zażądał gwarancji, które będą chronić Czechy przed roszczeniami majątkowymi Niemców Sudeckich wysiedlonych po wojnie. Vaclav Klaus chce, by jego kraj, tak jak Polska i Wielka Brytania, był wyłączony z Karty Praw Podstawowych, dołączonej do traktatu.

Czeski prezydent obawia się, że karta, gwarantująca prawa obywatelskie, socjalne, gospodarcze i związkowe Europejczyków, stanie się w przyszłości podstawą do roszczeń odszkodowawczych. Vaclav Klaus poinformował o tym wczoraj szefa europarlamentu, z którym spotkał się w Pradze. Jerzy Buzek obiecał, że sprawą się zajmie i już dziś ma rozmawiać na temat z przewodniczącym Komisji Europejskiej i premierem Szwecji, która kieruje teraz pracami Unii. - Będziemy próbowali znaleźć rozwiązanie dla tej sytuacji w której jesteśmy - mówił przewodniczący Parlamentu. Marco Incerti z brukselskiego Centrum Studiów nad Polityką Europejską podkreśla, że konieczne będzie znalezienie jakiegoś kompromisu, "który pozwoli czeskiemu prezydentowi podpisać traktat i wyjść z twarzą".

Zadanie trudne, bo Vaclav Klaus chce, by Czechy dołączyły do Polski, oraz Wielkiej Brytanii i zostały wyłączone z Karty Praw Podstawowych. Tyle tylko, że deklaracje tych państw są w traktacie i nie można teraz dopisać kolejnego kraju, bo wszelkie zmiany w dokumencie wymagają ponownej ratyfikacji. Skończy się więc zapewne na osobnych gwarancjach dla Czech, podobnych do tych, które dostała Irlandia. Na to jednak potrzeba zgody przywódców wszystkich krajów członkowskich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.