Facebook Google+ Twitter

Traktat Lizboński, rozważania o czasie i kręgach kulturowych

Burza jaka zapanowała wokół ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego wywołała u mnie szereg skojarzeń. Myślę, że tylko na pozór słabo wiążą się z tematem.

Nie chciałbym być męczący - szczególnie w piątek, ale opanowały mnie smętne myśli o czasie. Impulsem zaś do tych rozważań była sejmowa debata na temat ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego. Otóż, jak mówią księgi - czas ma charakter wartości zinterioryzowanej.

Oznacza to, że stosunek przedstawicieli danego kręgu kulturowego do czasu kształtuje się na poziomie bezrefleksyjnym! Wpływa więc na sposób myślenia nie dając jednocześnie tego po sobie poznać. Oczywiście z wyjątkiem jednostek świadomych uwarunkowań kulturowych w jakich funkcjonują.

Jak myślę, uwarunkowania te (nawet w piątek) dla większości z nas są zrozumiałe, a krąg kulturowy zdecydowanie bliski. Wyjątek stanowi sławne już "tuskowe" 25 procent. Na ten temat jednak nie będę się wypowiadać, gdyż w metafizyce jestem eufemistycznie rzecz ujmując - słabowity.

W dodatku jak pamiętam już Kant uznał, że (między innymi) czas, to aprioryczna forma zmysłowości. A skoro jest formą naszego poznania, to żadne zjawisko (szczególnie w piątki) nie może być nam dane poza nim. I smutne to, bo dlatego nigdy nie dowiemy sie jakie są rzeczy same w sobie.

Dosadnie rzecz ujmując - co jest przyczyną pokrętnych wypowiedzi przedstawicieli narodu bezzasadnie zajmujących czas przeznaczony na debatę. Pytanie zostawiam otwarte licząc na wysokie IQ ewentualnych czytelników. A może jak mówi Schopenhauer "ruchliwość naszego ciała jest stale spychaną na bok nudą" ?

Na zakończenie proszę wszystkich o przyjęcie postawy grzybiarza przed Jego Omnipotencją Prezesem J.K. Zaliczając internautów do grona miłośników piwa i pornosów dał srogi odpór naszemu grzesznemu kręgowi kulturowemu. Słowa twórca enklawy Jedynie Słusznej Prawdy zasługują na chwilę zadumy nad czasem i przestrzenią, w której żyjemy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Takk , po trzykroć tak. Jestem z Panią w takk zwanym kontakcie mentalnym. Gloria. A wydawało się, że tylko piwo i pornosy nas łączą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie potrzeba mieć wysokiego IQ; myślę, że wystarczy nawet mniej niż 90 punktów, aby odczytać intencje.

Przecież wypowiedzi "elyt" są wystarczająco transparentne.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.