Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

153768 miejsce

Tramwaje Śląskie chcą motorniczych w mundurach

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2009-03-21 14:57

Tramwajarze zmieniają swój image. Koniec z odzieżową samowolką. Koszula, krawat, kamizelka - tak już niebawem powinien wyglądać motorniczy, czy kontroler ruchu.

 / Fot. Mikołaj Suchan PolskapresseSpółka ogłosiła konkurs na zaprojektowanie jednolitego uniformu dla swych pracowników. Wymóg taki postawił spółce zlecający jej usługi Komunalny Związek Komunikacyjny GOP.

Jak tłumaczy Jakub Jackiewicz z Klubu Miłośników Transportu Miejskiego tramwaje wywodzą się z transportu kolejowego i stąd też pracownicy tej branży od początku jej istnienia wyróżniali się swym umundurowaniem (mieli nawet służbowe kożuchy). - Tak ubrana osoba wzbudzała szacunek, ale taki strój też kosztował - mówi.

Dlatego właśnie jednolite stroje zaczęły znikać z wyposażenia motorniczych w latach 80. ubiegłego stulecia, choć formalnie nadal obowiązuje zapis, który nakazuje ich stosowanie.

- Od kilku lat z uwagi na trudności finansowe taka praktyka została jednak zawieszona- przyznaje Teresa Jarczyk z Tramwajów Śląskich.

Teraz spółka chce zamówić blisko osiemset kompletów ubrań. Dla kierujących tramwajami, kontrolerów i regulatorów ruchu. Wszystkich łączy to, że pracują poza bramą zakładu, a zatem w pewnym sensie są wizytówką firmy. Takie zasady obowiązują tramwajarzy w Warszawie. Jednolite ubrania wyróżniają także kierowców komunikacji miejskiej w Rzeszowie. W naszym regionie kierowcy wciąż jeszcze mają sporą dowolność jeśli idzie o zakładany do pracy strój, choć niektórym przewoźnikom udało się przekonać swych pracowników do służbowego uniformu.

- To krok w dobrym kierunku. Kiedy pasażer myśli o firmie, to nie kojarzy jej z często anonimowym zarządem, ale właśnie z kierowcą, bo jego widzi - podkreśla Michał Drymajło, właściciel Akademii Stylistów - firmy prowadzącej szkolenia dla osób, które chcą poznać "zasady dobrego i dobrze dopasowanego ubioru".

W skład tramwajarskiego uniformu mają wchodzić buty, spodnie, koszula, krawat (spódnica i apaszka dla pań), kurtka z odpinanymi rękawami i ocieplana kamizelka. Wszystko to rzecz jasna opatrzone logo Tramwajów Śląskich.

- Całość ma się odpowiednio prezentować, ale jednocześnie być funkcjonalna i nie przeszkadzać w pracy. Dlatego właśnie nie wymagamy garnituru. Jeśli idzie o szczegółowe rozwiązania to dajemy pole do popisu projektantom. Mamy nadzieję, że wymyślą coś godnego uwagi - wyjaśnia Teresa Jarczyk.

- Takie wymogi dają projektantom duże pole do popisu. Myślę, że powinni przede wszystkim postawić na wygodę. Jeśli idzie o kolorystykę, to granatowe spodnie i marynarka plus kremowa koszula i krawat byłyby całkiem niezłym pomysłem - podpowiada Michał Drymajło. Jak przekonuje, przy obecnie dostępnych materiałach i technologiach połączenie elegancji z funkcjonalnością nie stanowi żadnego problemu.

- Przykładem mogą być chociażby pracownicy stacji benzynowych. Niektórzy pracują nawet w krawatach - podkreśla.

Czytaj dalej na stronie Polska. Dziennik Zachodni

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.