Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

172405 miejsce

Tramwajowy sabotażysta wziął udział w wizji lokalnej

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-01-11 07:34

Zawsze jechał w drugim wagonie i z satysfakcją patrzył na przerażenie pozostałych pasażerów. Naciśnięcie guzika w skonstruowanym przez siebie pilocie, podobnym do używanych przez motorniczych, skutkowało wykolejeniem tramwaju. Łódzkie MPK wiedziało o sabotażyście, ale nie zabezpieczyło zwrotnic.

Wizja lokalna w Łodzi. / Fot. Polska Dziennik ŁodzkiWczoraj odbyła się wizja lokalna na łódzkim skrzyżowaniu ul. Kopernika i Żeromskiego. Uczestniczył w niej 14-latek, który celowo powodował wykolejenie tramwajów. Krzyk ludzi i rozpryskujące się wszędzie szkło motywowały go do kolejnych występków. Osiem wystarczy. Kolejnego nie będzie, bo 14-latek, przez pół roku prowadzący swoją okrutną zabawę, prawdopodobnie już dzisiaj stanie przed sądem rodzinnym.

W środę nastolatka z Polesia zatrzymała policja. Po ponad pięciogodzinnym przesłuchaniu przyznał się do spowodowania trzech wypadków, poprzez przestawianie tramwajowych zwrotnic. Wczoraj podczas wizji lokalnej na ośmiu skrzyżowaniach potwierdził, że odpowiada też za kolejnych pięć incydentów.- Przyznał się także do wywołania wtorkowego wypadku na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Kopernika - zaznacza Mirosław Micor, rzecznik Miejskiej Komendy Policji.

We wtorek młodociany przestępca bez skrupułów użył pilota, kiedy tramwaj nr 11 przejeżdżał przez zwrotnicę. Czuł satysfakcję, kiedy jego wagon oderwał się od składu i uderzył w drugi tramwaj. Nie skruszył go nawet widok 12 poszkodowanych, opatrywanych przez pogotowie. - Nie potrafił wyjaśnić, co skłoniło go do takiego działania - mówi Mirosław Micor.

Być może robił to z miłości do... tramwajów, którymi pasjonował się od lat. Wczoraj jednak nie był już z siebie taki dumny. Skrywał twarz przed błyskiem fleszy, kiedy ze strachem wskazywał policji kolejne miejsca, w których doprowadził do kraksy. Mijający go przechodnie nie podejrzewali, że szczupły chłopak może być sabotażystą. - Przełożyłbym go przez kolano i zdzielił kilka razy - sierdzi się emeryt Zygmunt Zieliński, przypatrujący się wizji lokalnej na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Kopernika. We wtorek w tym miejscu ucierpiało 12 osób, z czego dziewięć hospitalizowano. Nie wiadomo jednak, czy dostaną odszkodowanie od MPK.

- Jeżeli w toku postępowania wyjaśniającego zostanie ustalone, że wyłączną winę za powstanie szkody ponosi osoba trzecia, w tym wypadku chłopiec, wówczas zarówno Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, jak i jego ubezpieczyciel mogą nie wziąć odpowiedzialności za powstałą szkodę - wyjaśnia Agnieszka Sobucka z Biura Prasowego PZU SA/PZU Życie SA, które jest jednym z ubezpieczycieli łódzkiego MPK. Tak czy inaczej, wniosek trzeba na początek złożyć do MPK. Do tej pory nie zrobił tego nikt z poszkodowanych. Natomiast MPK twierdzi, że nie jest winne wypadku.

- Nasze zwrotnice spełniają wszelkie wymogi i są używane w całym kraju - mówi Bogumił Makowski, rzecznik MPK. Wątpliwości ma jednak pan Sebastian (nazwisko do wiadomości redakcji), którego dziadek pracował w Zakładzie Torów i Sieci MPK-Łódź Dąbrowskiego. To właśnie tam powstał pierwszy system zdalnego sterowania zwrotnicami.

- Niestety, jest najstarszy w Polsce, pierwsza taka zwrotnica została zamontowana przy zakładzie w roku 1982 - zapewnia pan Sebastian, z zawodu elektronik. - Przypadki przełączania się zwrotnic występowały już w fazie testów, gdy obok tramwaju przejechała taksówka z radiem CB. Była to więc tylko kwestia czasu, kiedy ktoś skonstruuje własnego pilota. Zwłaszcza że według pana Sebastiana, wystarczy godzina na skontruowanie pilota do przstawiania zwrotnic, a w Internecie są dostępne instrukcje.

- Najtrudniej jest odpowiednio zakodować takie urządzenie - wyjaśnia elektronik. Jednak Bogumił Makowski zaznacza, że do tej pory taki wypadek nie miał miejsca. - A ja się pytam, dlaczego MPK przez miesiąc nie zabezpieczyło zwrotnic działających na podczerwień, jeżeli wiedziało o przestępcy już 13 grudnia? - oburza się Andrzej Nowicki, energetyk.

Według MPK, nie istnieje żaden system zabezpieczeń. Trzeba po prostu wymienić stare zwrotnice na nowe, które nie przestawiają się, gdy jest na nich tramwaj. Wśród 777 zwrotnic w Łodzi zdalnie sterowanych jest 85. Z tego 50 bez najnowszych zabezpieczeń. Koszt zamontowania jednego takiego urządzenia wynosi 200 tys. zł. – A my takich pieniędzy w budżecie MPK nigdy nie mieliśmy - zaznacza Bogumił Makowski. - Być może powinien je znaleźć Urząd Wojewódzki, bo to przecież państwo odpowiada za bezpieczeństwo swoich obywateli.

Takie tłumaczenie nie zadowala Andrzeja Nowickiego.- Ja w swojej pracy muszę za wszystko odpowiadać i na wszystko mieć atesty - oburza się energetyk. - Według mnie trzeba wysłać do więzienia osobę, która wystawiła atest na zwrotnicę uruchamianą przez zabawkę!

Na razie jednak przed sądem odpowie 14-latek z Polesia. Policja miała go zatrzymać już we wtorek, ale jadąc do jego domu, natrafiła na wypadek na skrzyżowaniu ulic Żeromskiego i Kopernika. Funkcjonariusze zatrzymali wówczas innego mężczyznę, który wydał im się podejrzany. Nie poszło to jednak na marne, bo zatrzymany potwierdził wcześniejsze podejrzenia. Łodzianie czują się teraz bezpieczniej. - Liczymy, że taki wypadek już się nie zdarzy - mówi nam Maja Porczyńska z biura prasowego MPK.


Jeśli odszkodowanie wypłaci PZU

Zgłoszenie trzeba złożyć na piśmie. W zgłoszeniu wymagane jest, oprócz danych osobowych, podanie m.in. informacji o dacie i okolicznościach wypadku, sprawcy, świadkach, rozmiarze poniesionej szkody. Jeśli chodzi o wtorkowy wypadek, PZU uzyska te informacje od policji i MPK. Od poszkodowanych będzie wymagana dokumentacja leczenia i inne dowody na poniesioną szkodę. Wysokość odszkodowania ustalana jest indywidualnie dla każdego przypadku, zależnie od wycenionej szkody. Osobom poszkodowanym mogą przysługiwać następujące świadczenia: zwrot kosztów leczenia i pokrycie innych, wynikłych z powodu wypadku kosztów. Jeżeli wypadek spowodował niezdolność do pracy, to poszkodowani mogą również wnosić roszczenie o zwrot utraconych zarobków.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Powinni mu podziękować, bo jakby zabrała się za to zorganizowana grupa, w ciągu dnia mogliby spowodowac znacznie więcej wypadków. MPK w Łodzi powinno czym prędzej albo wyłączyć podczerwień albo zabezpieczyć ją.

Komentarz został ukrytyrozwiń

h he he he ......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.