Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

176207 miejsce

Transferowe zawirowania w Orange Ekstraklasie - część I

Już 27 lipca rozpoczynają się rozgrywki piłkarskiej Orange Ekstraklasy w nowym sezonie 2007/2008. Jak przed startem rywalizacji na boiskach wzmocnili lub osłabili się polscy pierwszoligowcy? Oto przegląd owoców okna transferowego w rodzimej ekstraklasie.

Cracovia Kraków


 / Fot. Na rynku z piłkarzami włodarze Cracovii, delikatnie rzecz ujmując, nie zaszaleli. Na uwagę zasługiwać może jedynie zakup byłego zawodnika Górnika Łęczna Przemysława Kuliga oraz Kamila Witkowskiego, przez niektórych zapowiadanego nawet na rewelację ligi. Z klubu odeszli wieloletni kapitan i symbol "Pasów", Piotr Bania oraz gracze, którzy w zespole zwyczajnie się nie sprawdzili: Marek Bastek i Joao Paulo Heidemann. Przy ul. Kałuży udało się jednak zatrzymać silny trzon zespołu i podopieczni Stefana Majewskiego już niebawem mogą powalczyć o czołowe miejsca w ligowej tabeli.

Dyskobolia Groclin Grodzisk Wielkopolski


 / Fot. Pierwszą znaczącą roszadą w drużynie Dyskobolii była zmiana na fotelu trenera, gdzie Macieja Skorżę zastąpił Jacek Zieliński, w poprzednim sezonie prowadzący Odrę Wodzisław. Do Grodziska wrócili Bartosz Ślusarski (po rocznym wypożyczeniu do ligi portugalskiej) oraz Pance Cumbev, przez minione pół roku pozostający wolnym zawodnikiem. Bardziej niż powroty do Groclinu zwraca jednak uwagę grupa graczy, którzy zespół opuścili. Aleksander Ptak i Michał Goliński wybrali grę w ekipie mistrza Polski, Zagłębia Lubin, Piotr Świerczewski przeszedł do Korony Kielce, Takesure Chinyama do Legii Warszawa, zaś Mate Lacić szuka nowego klubu. Osłabiona została więc każda formacja, od bramki, poprzez obronę i pomoc, na ataku skończywszy. Dziury w drugiej linii załatać mają były gwiazdor polskiej ekstraklasy, ostatnio reprezentujący barwy Pogoni Szczecin Sergio Batata oraz Mariusz Muszalik z Odry. Czy w nieco przebudowanym składzie grodziszczanie będą w stanie powtórzyć sukcesy z poprzednich rozgrywek, kiedy to zajmowali piątą pozycje w ekstraklasie i triumfowali w Pucharze Polski?

GKS Bełchatów


 / Fot. Jak na wicemistrzów Polski przystało, zakupy w ekipie z Bełchatowa były ostrożne, ale zacne. Dużym wzmocnieniem może okazać się pozyskanie jednego z najbardziej doświadczonych obrońców w Orange Ekstraklasie, Macieja Stolarczyka. Ponadto, GKS sprowadził do siebie byłego pomocnika Wisły Płock, Patryka Rachwała oraz dwóch Peruwiańczyków: Alexandra Herrerę i Gustavo Sancheza, którzy szybko wkomponować się mogą w drużynę Oresta Lenczyka. Jedynym znaczącym osłabieniem może być powrót do Krakowa wypożyczonego z tamtejszej Wisły Ragała Boguskiego. Wydaje się, że bełchatowianie przystępują do przyszłego sezonu jeszcze mocniejsi i znów liczyć się mogą w walce o najwyższe cele.

Górnik Zabrze


 / Fot. Z nowym sponsorem, znaną w Europie firmą Alianz, zabrzanie rozpoczynają misję odbudowy wielkiego Górnika. Na początek przy ul. Roosevelta nastąpiła istna rewolucja kadrowa. Na powrót do Polski po wielu latach zagranicznych wojaży zdecydował się Jerzy Brzęczek, który mimo 36 lat na karku w piłce nie powiedział jeszcze podobno ostatniego słowa. Górników zasilił również inny wyjadacz ligowego chleba, Tomasz Hajto oraz jego koledzy z ŁKS: Mariusz Kizys i Adam Marciniak. Udało się również pozyskać z Górnika Łęczna Mariusza Pawelca i Tomasza Zahorskiego, o którego biły się też inne zespoły ekstraklasy. Niestety, przypływ świeżej krwi wiązał się z rezygnacją z usług kilku innych zawodników, w poprzednim sezonie mających miejsce w wyjściowej jedenastce. Z Zabrzem pożegnali się zatem Jacek Paszulewicz, Tomasz Prasnal, Tomasz Łuczywek, Rafał Andraszak, Damian Seweryn, Dawid Bartos, Bartłomiej Socha i Marcin Kuźba.

Jagiellonia Białystok


 / Fot. Tak jak wśród kibiców Górnika uwagę zwraca przyjście do klubu Brzęczka, tak fani w Białymstoku cieszyć się mogą z pozyskania innego gracza z ogromnym doświadczeniem. Mowa o Radosławie Kałużnym, 41-krotnym reprezentancie Polski, który w Jagiellonii dyrygować ma linią obrony. Do pierwszego składu śmiało puka również sprowadzony z Łęcznej Dariusz Jarecki. Reszta zakupionych piłkarzy, z Iwo Zubrzyckim i Bartłomiejem Niedzielą na czele zadowolić się będzie musiała rolą rezerwowych. W klubie nie udało się tymczasem zatrzymać obytych już z boiskami ekstraklasy Tomasza Wałdocha (koniec kariery), Janusza Wolańskiego i Filipa Burkhardta. Trudno powiedzieć, na co stać w przyszłym sezonie drużynę Artura Płatka, choć z obecną kadrą białostoczanie spokojnie powalczyć powinni o utrzymanie w elicie.

Kolporter Korona Kielce


 / Fot. Po rozczarowującej końcówce poprzednich rozgrywek, działacze Korony postanowili zdecydowanie wzmocnić zespół przed szturmem na czołowe lokaty ligowej tabeli. Korzystając z kadrowego rozpadu Pogoni Szczecin, do Kielc sprowadzono z Wybrzeża Piotra Celebana i Ediego Andradinę, którzy byli jedynymi z niewielu jasnych punktów w spadającej z ligi w kompromitującym stylu ekipie "Portowców". Wydaje się, że dobiegły wreszcie końca kłopoty kielczan ze znalezieniem dobrego rozgrywającego. W nowym sezonie funkcję tą pełnić ma Piotr Świerczewski, jeszcze do niedawna grający z powodzeniem w Groclinie. Do klubu, po wypożyczeniu odpowiednio do Lecha Poznań i ŁKS-u Łódź, wrócili również Marcin Drzymont i Cezary Wilk, jednak tylko ten pierwszy spodziewać się może regularnych występów w zespole "złocisto-krwistych". Koronę w wyścigu po mistrzostwo Polski poprowadzić ma były trener Legii Warszawa, Jacek Zieliński. W ostatnich dwóch latach Kolporter na finiszu rozgrywek przegrywał możliwość udziału w europejskich pucharach. Do trzech razy sztuka?

Lech Poznań


 / Fot. Budowa wielkiego Lecha trwa. Niepowodzenia w ekstraklasie w minionym sezonie napędziły działaczy w Poznaniu do wyłożenia pieniędzy na nowe wzmocnienia. Na początek, do klubu sprowadzono najlepszego bramkarza ligi Emiliana Dolhę, choć w tym przypadku lechici nie musieli wydawać ani złotówki, gdyż Rumunowi skończył się właśnie kontrakt z krakowską Wisłą. Powracającego do Kielc z wypożyczenia Marcina Drzymonta zastąpił w drużynie "Kolejorza" jego były kolega z Odry Wodzisław, Marcin Dymkowski. Przy ul. Bułgarskiej olbrzymie nadzieje kibiców wiązane są z osobą Hernana Rengifo Trigoso, króla strzelców ligi peruwiańskiej, który w Lechu dołączył do swojego rodaka, Henry'ego Quinterosa. Największym osłabieniem zespołu Franciszka Smudy był transfer Zbigniewa Zakrzewskiego do szwajcarskiego FC Sion. Wydaje się jednak, że obecne zasoby kadrowe wystarczą do właściwego załatania dziury po 26-letnim zawodniku. Z Poznaniem pożegnali się także doświadczeni Jacek Dembiński i Arkadiusz Bąk.

Legia Warszawa


 / Fot. Jeśli ogłosić konkurs na najaktywniejszego pierwszoligowca na tegorocznym rynku transferowym w Polsce, to Legia nie miałaby sobie równych. Przy ul. Łazienkowskiej nastała prawdziwa rewolucja, a zmiany objęły niemal każdy element klubowej struktury. Nowym dyrektorem sportowym Legii został Mirosław Trzeciak, a stanowisko trenera pierwszego zespołu piastował będzie Jan Urban. Obaj ostatnie lata szkoleniowej kariery spędzili w Hiszpanii i właśnie z Kraju Basków (a konkretnie z Osasuny Pampeluna, gdzie pracą z młodzieżą zajmował się Urban) do drużyny przybył również 24-letni obrońca Inaki Astiz Ventura, który z Dicksonem Choto tworzyć ma duet stoperów "Wojskowych".

Na tym nie kończą się jednak defensywne wzmocnienia warszawian. Do klubu przybyli także Jakub Rzeźniczak i Jakub Wawrzyniak, którzy w poprzednim sezonie bronili barw Widzewa Łódź. Pierwszy wrócił do Legii z rocznego wypożyczenia, zaś za Wawrzyniaka stołeczni musieli już zapłacić grube pieniądze (nieoficjalnie mówi się o milionie złotych). Ponadto, obronę zespołu zasilił 19-letni zawodnik Boltonu, Błażej Augustyn, choć jego szansę na grę w pierwszej jedenastce wydają się być niewielkie. Rywalizację o pozycję między słupkami z Janem Muchą stoczyć ma sprowadzony z Wodzisławia Wojciech Skaba, będący jednym z objawień rundy wiosennej poprzedniego sezonu. Sporo zawirowań dotknęło też drugą linię legionistów. Do klubu przetransferowani zostali Kamil Grosicki z Pogoni Szczecin oraz Martins Ekwueme z drużyny lokalnego rywala, Polonii, który zastąpić ma sprzedanego do Maccabi Hajfa byłego kapitana, Łukasza Surmę. W Warszawie zrezygnowano także z usług Piotra Włodarczyka (ten z kolei przeszedł do Zagłębia Lubin). W miejsce popularnego "Nędzy" sprowadzono napastnika Groclinu Dyskobolii, Takesure Chinyamę.

Jeszcze więcej rozgłosu niż transfery przychodzące przyniosły w stolicy pożegnania z Legią. Najpierw najdroższym piłkarzem sprzedanym z Orange Ekstraklasy został Łukasz Fabiański, przenosząc się za 3 miliony euro do Arsenalu Londyn, lecz kilka dni temu miano to odebrał mu Dawid Janczyk. Zaledwie 20-letni wychowanek Sandencji Nowy Sącz bardzo dobrą postawą na młodzieżowym mundialu w Kanadzie zwrócił na siebie uwagę działaczy CSKA Moskwa i bez wahania przeniósł się do Rosji za rekordową sumę 4,2 miliona euro. To jednak nie koniec wyjazdów legionistów poza granicę Polski tego lata. Ostatnio kontrakt z serbską Crveną Zveda podpisał Grzegorz Bronowicki (kosztował milion euro), stając się kolejnym, po Herbercie Dicku, Mamadou Balde i Hugo Alcantarze, obrońcą, który opuścił budynek klubowy przy ul. Łazienkowskiej.

Czy kretyńskie wybryki chuliganów podczas meczu Pucharu Intertoto w Wilnie i kara, nałożona przez UEFA na "Wojskowych" (wykluczenie z europejskich pucharów oraz zakaz występu w Europie w przypadku wywalczenia awansu do jakichkolwiek rozgrywek w ciągu najbliższych pięciu lat) nie uczyni kadrowej rewolucji warszawian iście syzyfową pracą? Nie ulega wątpliwości, że tak właściciele Legii, jak i trener Urban oraz zawodnicy wystawieni są na wielką próbę cierpliwości. Mimo wszystko, zespół ze stolicy pozostaje jednym z głównych kandydatów do walki o mistrzostwo Polski, nawet jeśli radość z jego zdobycia zmąciłaby niemożność startu w Lidze Mistrzów.

 / Fot. W artykule opisano jedynie ważniejsze transfery dokonane przez pierwsze osiem (kolejność alfabetyczna) drużyn Orange Ekstraklasy. Dokonania drugiej ósemki (ŁKS Łódź, Odra Wodzisław, Polonia Bytom, Widzew Łódź, Wisła Kraków, Wisła Płock, Zagłębie Lubin, Zagłębie Sosnowiec) podczas trwającego do 31 sierpnia okna transferowego już niebawem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

+, Szkoda Ruchu.. a Górnik Zabrze na pewno ma perspektywy aby poważnie zamieszać w lidze, myślę że jeszcze nie w tym sezonie, ta opcja przebudowy Górnika jest raczej długoterminowa, ale z dobrym strategicznym sponsorem kto wie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Górnik Zabrze! Nadchodzimy! Wracamy na należne nam miejsce :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nawet mnie o to nie pytaj...fatalna sprawa. Mecze Ruchu z Widzewem...ech. Przez dupków ze związku trzeba będzie kolejny rok czekać, oby nie dłużej

Komentarz został ukrytyrozwiń

Golański, Bronowicki, Janczyk... Trochę tych zawodników poodchodziło z ligi. Zresztą jeśli chodzi o legionistów to nie ma się co dziwić - raczej w najbliższym czasie nie wypromują się w europejskich pucharach. A co, Krzysiek myślisz o tegorocznych licencjach ? :/ (nie będzie tak długo wyczekiwanego meczu Ruchu z Widzewem;]) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.