Facebook Google+ Twitter

Transfery Ekstraklasy. Część 1

Przerwa zimowa w krajowych rozgrywkach trwa w najlepsze. Większość zespołów ekstraklasy szlifuje swoją formę na obozach przygotowawczych w kraju bądź za granicą. Tymczasem do przebudzenia z futbolowego snu jeszcze grubo ponad miesiąc.

Kibice, jak co roku o tej porze, zamiast meczami swoich pupili emocjonują się ''karuzelą transferową'' . Jednak czy na pewno jest czym? Które zespoły wzmacniają swój arsenał przed wiosenną bitwą? Czy zakupione nabytki będą prawdziwymi działami czy zwykłymi granatami w starciu o mistrzostwo bądź utrzymanie?

Hit zimy

Od ostatniego meczu ligowego 2008 roku rozpoczął się wyścig dwóch ligowych krezusów o środkowego GKS Bełchatów Łukasza Gargułę. W batalii o czternastokrotnego reprezentanta Polski stanęła Wisła Kraków i Legia Warszawa. Jak twierdzi menedżer Jarosław Osuch, Legia walczyła twardo do ostatniej chwili. Ostatecznie jednak Garguła związał się z Wisłą kontraktem dopiero od następnego sezonu. Taka sytuacja nie satysfakcjonuje działaczy z Krakowa. Trwają nadal burzliwe rozmowy, aby środkowy pomocnik Bełchatowa zawitał na Reymonta już podczas tej zimy. GKS żąda za tę transakcję ok. 2,8 mln złotych. Tymczasem ''Biała Gwiazda'' oferuje pół miliona plus któregoś ze swoich zawodników: Baszczyńskiego, Cantoro, Zieńczuka czy Ćwielonga. Determinacja działaczy jest ogromna. Nie ma się czemu dziwić. Wisła w tym sezonie chce odrobić straty do liderów i powalczyć o tytuł mistrza Polski. Jeżeli transfer Garguły dojdzie do skutku przed pierwszymi wiosennymi meczami, można będzie uznać go za prawdziwy hit zimy.

Prawdziwym hitem tej zimy mogą stać się też przenosiny Jacka Krzynówka do ekstraklasy. Według działaczy Legii wszystko jest już dogadane, a kontrakt czeka na parafę samego zainteresowanego. Jacek jest zdecydowany na grę w Warszawie. Niestety, przeszkodą jest trener Wolfsburga Felix Magath - nie chce udzielić pozolenia na odejście Krzynówka. Tak jest od tygodni i całe zamieszanie może zakończyć się patem.

Zima pod znakiem powrotów

Nastąpiła prawdziwa lawina powrotów zza granicy znanych polskich piłkarzy. Od grudnia na nasze boiska przeniosło się aż siedmiu doświadczonych zawodników. Może być ich więcej. Do gry w Ekstraklasie przymierzani są: Maciej Żurawski, Tomasz Cywka, Damian Gorawski, Rafał Grzelak i Sebastian Tyrała.
Śladami Sebastiana Mili, który nad Wisłą udanie odbudował swoją formę w szeregach Śląska, chce zapewne pójść Tomasz Frankowski. Popularny ''Franek łowca bramek'' zakończył swoją nieudaną zagraniczną tułaczkę, wracając do macierzystej Jagielonii. W obliczu odejścia Roberta Szczota dla zespołu z Białegostoku powrót Frankowskiego może być strzałem w dziesiątkę. Wraz z Frankiem z ''Jagą'' związał się też wracający z FC Sion- Kamil Grosicki.

Kolejnym powracającym jest Bartosz Ślusarski. Po przygodnie z ligą angielską pora na Cracovię. Zawodnik, który zagrał ostatnio jedynie w siedmiu meczach Sheffield Wednesday będzie miał wreszcie okazję do gry. Lewonożny napastnik marzy o powrocie świetnej dyspozycji z sezonu 2004/2005, gdy w barwach Groclinu ustrzelił 10 bramek. Jego klubowym kolegą został także Maciej Murawski. Znany niegdyś obrońca w tym roku skończy 35 lat. Będzie to dla niego zapewne ostatni przystanek przed końcem kariery.

Formację defensywną warszawskiej Polonii ma szansę wzmocnić Piotr Dziewicki. Znany jest z polskich boisk właśnie z występów w Polonii a także Amice Wronki. Jego przygoda z zagranicznym futbolem to jak na razie trzy sezony w tureckim Antalyasporze. Ciekawe co pokaże po powrocie na ''stare śmieci''.

Znanym polskim graczem, występującym niegdyś na naszych stadionach jest Łukasz Surma który po odejściu z Legii próbował sił w lidze izraelskiej i austriackiej. W ostatni piątek złożył podpis na kontrakcie beniaminka naszej ekstraklasy. Surma będzie graczem Lechii Gdańsk przez 2,5 roku. Niegdyś podpora klubu ze stolicy, najprawdopodobniej będzie solidnym wzmocnieniem przy Traugutta.

Podobnie jak Łukasz Surma, z ligi austriackiej wraca do ekstraklasy były zawodnik Wisły Kraków - Paweł Strąk. Zawodnik walczył niegdyś między innymi z włoskim Lazio w Pucharze UEFA. Dziś, po nieudanej przygodzie z SV Ried, zasila szeregi broniącego się przed spadkiem Górnika Zabrze. Jak sam twierdzi, liga austriacka rozczarowała go swoim poziomem. Szkoda tylko, że sam nie potrafił się do tego poziomu dostosować na tyle, by grać w pierwszym składzie. Czy wniesie do gry Górnika jakieś walory ? Trudno dziś ocenić.

Krajowa liga, zdaniem ekspertów, wciąż się rozwija. Jednak nie dlatego pojawia się w niej coraz więcej znanych polskich piłkarzy z zagranicy. Wielu z nich jest u schyłku karier, niektórzy wracają na tarczy z próby podbicia lig zagranicznych. Większość z nich chce odbudować swoją wartość na krajowych arenach. A nasza liga stwarza ku temu możliwości. Dla części jest to etap końcowy w sportowej karierze. Doświadczeni polscy zawodnicy na pewno dodadzą ekstraklasie kolorytu. Z pewnością będą uchodzić za wzór dla młodych piłkarzy w naszych zespołach.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.