Facebook Google+ Twitter

Transfery Orange Ekstraklasy

Lato to wzmożony czas dla piłkarskich działaczy, którzy starają się pozyskać nowych piłkarzy. Nie inaczej jest w naszej lidze, w której już doszło do kilku ciekawych transferów. Oczywiście jak na nasze, polskie, warunki.

Wisła Kraków po bardzo przeciętnym zeszłym sezonie ostro wzięła się do roboty i oprócz nowego trenera (Maciej Skorża) już zakontraktowała trzech niezłych piłkarzy: Piotra Ćwielonga, Kamila Kosowskiego i Andrzeja Niedzielana. To trio ma zwiększyć siłę ofensywną „Białej Gwiazdy”, ktora w zeszłym sezonie wyraźnie szwankowała. Najlepszy snajper krakowian - Paweł Brożek strzelił tylko 7 bramek! O ile dla Kosowskiego (poprzednio Chievo Verona) i Niedzielana (NEC Nijmegen) gra w Wiśle oznacza powrót do polskiej ligi z Zachodu, to dla 21-letniego Ćwielonga jest okazją do debiutu i przede wszystkim promocji (wcześniej napastnik grał w Ruchu Chorzów, z którym wywalczył awans do Orange Ekstraklasy).
Oprócz tej trójki, do klubu z Reymonta wrócili z wypożyczenia Rafał Boguski (GKS Bełchatów), Marcin Juszczyk (Górnik Wieliczka) i Grzegorz Kmiecik (ŁKS). Klub podpisał też kontrakty z Tomasem Jirsak (FK Teplice) i Mariuszem Magierą (ŁKS).

Wracają gwiazdy, wraca legenda?

Na „stare śmieci” do zabrzańskiego Górnika wrócił Jerzy Brzęczek. 36-letni piłkarz ostatni mecz w polskiej lidze zagrał 12 lat temu i od tego czasu grał głównie w Austrii (dwukrotny mistrz tego kraju z Tirolem Insbruck). Niemniej ciekawie zapowiada się transfer do klubu przy ulicy Roosvelta Tomasza Hajty, który niegdyś przez ponad cztery lata bronił barw biało-niebiesko-czerwonych.
Obok 35-letniego obrońcy z ŁKS przywędrował na Śląsk również Adam Marciniak, który jest młodszy od Hajty o… 17 lat. Tych dwóch zawodników kosztowało klub z Zabrza podobno milion złotych. Dawno Górnik nie mógł sobie pozwolić na wydanie tylu pieniędzy, jednak odkąd Allianz przejął pakiet większościowy Górnika to sytuacja w klubie normalnieje i po raz pierwszy od kilku lat będzie walczył nie tylko o uniknięcie spadku, ale bezpieczne miejsce w środkowej strefie tabeli.

Aby tego dokonać, potrzebnych jest jeszcze więcej wzmocnień. Póki co, wcześniej do klubu trafił Tomasz Zahorski (wcześniej m.in. Dyskobolia i wypożyczenie do Górnika Łęcznej). Natomiast 14-krotnemu mistrzowi Polski odmówił Piotr Giza i mało prawdopodobny wydaje się też transfer Maura Cantoro, którego trener Ryszard Wieczorek bardzo chciałby mieć w zespole.

Na podbój Europy

Zbroi się również Zagłębie Lubin, które pozyskało niedawno Piotra Włodarczyka, którego nie chciała warszawska Legia. Oprócz popularnego „Nędzy”, do mistrza Polski trafił duet z Grodziska Wielkopolskiego: Aleksander Ptak i Michał Goliński; i para obcokrajowców: Portugalczyk Tiago Gomes z Estreli Amadory i Brazylijczyk Andres Nunes. Trudno jednak prognozować, czy te wzmocnienia okażą się wystarczające na Steuę Bukareszt, z którą lubinian przyjdzie się zmierzyć w II rundzie eliminacji do Ligi Mistrzów. Tym bardziej, że do Herthy Berlin wrócił z wypożyczenia Łukasz Piszczek. Trener Zagłębia Lubin Czesław Michniewicz prowadzi zajęcia z zespołem na zgrupowaniu we Wronkach. Z lewej - Maciej Iwański. / Fot. PAP/Adam Ciereszko

Ciekawie w warszawskiej Legii

Legia Warszawa również zeszłego sezonu nie może zaliczyć do udanych, skoro byłemu mistrzowi Polski pozostała tylko walka w mało prestiżowym Pucharze Intertoto.

Dlatego można się było spodziewać transferowej ofensywy legionistów. Z klubem podpisali już kontrakty m.in. bramkarz Wojciech Skaba (Odra); obrońcy: Błażej Augustyn (Bolton), Inaki Ventura (Osasuna Pampeluna II), Jakub Wawrzyniak (Widzew); pomocnik Martins Ekwueme (Polonia W-wa) i napastnicy: Kamil Grosicki (Pogoń Szczecin) oraz Takesure Chinyama (Groclin). Mało tego, do klubu wraca z wypożyczenia do Widzewa Łódź Jakub Rzeźniczak.
Przynajmniej na papierze wzmocnienia „wojskowych” wyglądają obiecująco, choć po stronie ubytków należy wpisać m.in. Łukasza Fabiańskiego, który podpisał kontrakt z Arsenalem oraz niechcianych w Warszawie: Łukasza Surmę i wspomnianego wcześniej Piotra Włodarczyka.

Uczestnicy MŚ w Bełchatowie

W innych klubach również działacze nie próżnują. Nowymi piłkarzami wicemistrza Polski z Bełchatowa są m.in.: bramkarz Krzysztof Kozik (Piast Gliwice), Maciej Stolarczyk z Wisły Kraków, Patryk Rachwał z Wisły Płock i dwóch reprezentantów Polski do lat 20: Paweł Adamiec i Jakub Feter. Do Groclinu trafił z Gremio Batata, znany z gry w m.in. Pogoni. Ponadto wrócił z wypożyczenia z Portugalii (Lieria) Bartosz Ślusarski. Cracovia pozyskała na razie tylko piłkarza zdegradowanego z II ligi Górnika Polkowice Kamila Witkowskiego, a Ruch Chorzów brazylijskiego piłkarza Pogoni Szczecin, Lilo. Do Polski, a konkretnie do Jagielonii Białystok wrócił Radosław Kałużny, grający ostatnio na Cyprze (Limassol).

"Świr" w Koronie

Nieco więcej dzieje się w Kielcach, gdzie do składu doszli m.in. tak znani piłkarze, jak: Piotr Celeban, Edi Andradina (obaj Pogoń) i przede wszystkim Piotr Świerczewski, który zapowiada, że chce z Koroną walczyć o najwyższe lokaty w lidze. Lech Poznań pozyskał jak dotąd Filipa Burchardta z Jagiellonii, Emiliana Dolhy z krakowskiej Wisły i Marcina Dymkowskiego z Odry Wodzisław Śląski. Ponadto nowym zawodnikiem klubu ze stolicy Wielkopolski będzie bramkostrzelny (w peruwiańskiej lidze) Hernan Trigoso.
ŁKS Łódź, podobnie jak Odra Wodzisław na razie tylko traci – najbardziej znanym piłkarzem, którego łodzianie pozyskali jest Marcin Klatt (niegdyś Legia). Natomiast do Odry wrócił wprawdzie Marcin Chmiest (Sporting Braga), ale byli legionista nadal nie zdecydował, gdzie będzie grać w przyszłym sezonie i jest całkiem prawdopodobne, że odejdzie z Wodzisławia. Na pewno na Śląsku będzie grał Grzegorz Jakosz (Arka Gdynia) i całkiem prawdopodobne, że Bartłomiej Socha (Górnik Zabrze).
Beniaminkowie z Bytomia i Sosnowca szukają głównie piłkarzy z niższych lig, choć na testach w Polonii jest grający niegdyś w Werderze Brema Jakub Wierzchowski. Z klubem z Sosnowca kontrakt podpisał zawodnik Kmity Zabierzów, 32-letni Grzegorz Kaliciak.

Karuzela transferowa trwa i potrwa jeszcze do 31 sierpnia. I choć już mnóstwo piłkarzy zmieniło barwy klubowe, to największy ruch czeka nas właśnie pod koniec tego okienka. I choć kilka gwiazd naszej ligi ją opuściło (Jakub Błaszczykowski i Łukasz Fabiański), to miejmy nadzieję, że śladem chociażby Kosowskiego i Niedzielana do Oragne Ekstraklasy będą trafiać coraz lepsi zawodnicy. Nie tylko piłkarscy emeryci czy przeciętni piłkarze z Ameryki Południowej i Europy Wschodniej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Plus. Good job!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.