Facebook Google+ Twitter

Transmisje meczów w pay-per-view. Salomonowy wyrok KRRiT

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji (KRRiT) wydała opinię prawną w sprawie transmisji meczów piłkarskiej reprezentacji Polski w systemie pay-per-view. Nie rozstrzygnęła jednak sporu ostatecznie.

 / Fot. Mzungu/CC BY-SA 3.0 KRRiT stwierdziła, że "ze względu na duże zainteresowanie społeczne", transmisje meczów w platformach cyfrowych oraz w sieciach kablowych podlegają Ustawie o radiofonii i telewizji i muszą być transmitowane nieodpłatnie w telewizji ogólnodostępnej. Jednak odstąpienie od tej reguły jest możliwe, gdy żadna ze stacji ogólnodostępnych nie wykaże zainteresowania transmisją.

Dla oceny sytuacji zaistniałej w TVP, która taką gotowość wyraziła, „istotne znaczenie” ma mieć ocena warunków negocjowanej umowy, która pozwoli na ustalenie, czy zaoferowanie zawarcia umowy nie miało charakteru czynności pozornej. Ciężar wykazania, iż zawarcie umowy umożliwiającej nadanie transmisji oferowano wszystkim nadawcom programów ogólnokrajowych i żaden z nich nie wyraził gotowości zawarcia umowy, spoczywa na nadawcy. Brane pod uwagę będą także proponowane warunki zawarcia umowy.

Oznacza to, że zgodnie z planem, piątkowy mecz eliminacji kadry trenera Waldemara Fornalika z Czarnogórą będzie prawdopodobnie można obejrzeć jedynie po wcześniejszym uiszczeniu opłaty u jednej z platform cyfrowych (Cyfra plus lub Cyfrowy Polsat) lub u operatora sieci kablowej UPC, gdyż KRRiT otworzyła furtkę dla transmisji pay-per-view pod pewnymi warunkami.

Nie jest jednak jeszcze przesądzone, czy także następne mecze Polaków będą transmitowane w tym systemie. Negocjacje firmy Sportfive, do której należą prawa transmisyjne spotkań reprezentacji aż do 2020 roku, z TVP w sprawie wykupienia przez telewizję publiczną pakietu do transmisji spotkań rozgrywanych u siebie, a więc i meczu z Mołdawią w najbliższy wtorek we Wrocławiu, mimo wcześniejszych zapowiedzi nie zostały w środę zakończone, dowiedział się nasz serwis u Sportfive.

Raczej na pewno TVP nie przeprowadzi transmisji ze wszystkich meczów eliminacyjnych Polaków. Kością niezgody jest wysokość sumy, którą TVP jest w stanie wydać na zakup praw transmisji meczów reprezentacji. W związku ze złą sytuacją finansową Telewizji Publicznej, o której donosi wyborcza.pl ,zarząd nie chciał pozwolić na tak wielki wydatek. Według serwisu wirtualnemedia.pl Sportfive żądał za cały pakiet 50 milionów złotych. Inne stacje nie były zainteresowane zakupem praw do transmisji.

Tymczasem w Internecie wrze. Kibice na forach internetowych kpią z pomysłu płacenia za możliwość obejrzenia meczów reprezentacji. Różne stowarzyszenia, takie jak "S.O.S dla polskiej piłki", wzywają do bojkotu i niepłacenia żądanych 20 złotych.

Krytykowana jest też sama umowa Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) z firmą Sportfive, która obowiązuje aż do 2020 roku. W zamian za wszelkie prawa marketingowe i telewizyjne reprezentacji na konto związku przelewane jest rocznie 6 milionów euro. Szacuje się jednak, że PZPN mógłby uzyskać większą sumę sprzedając prawa na własną rękę. Wtedy stacje telewizyjne nie musiałyby negocjować przez pośrednika.
Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

jan antonowicz
  • jan antonowicz
  • 11.09.2012 17:38

za mistrzów świata w piłce nożnej to bym zapłacił nawet 100 zł

Komentarz został ukrytyrozwiń
jędruś
  • jędruś
  • 09.09.2012 14:12

pewnie to G... przyszło z ameryki tak samo jak te ACTA i inne najgorsze wymysły jankesów,,,,,

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 07.09.2012 20:24

za oglądanie pseudograjków miałbym płacić?? musiałbym być chorym ciężko człowiekiem... a z drugiej strony skandakiczn zachowanie telewizji wydaje miliony na duperszwance jak bitwa na głosy itp i seriale i piszczy ze nie ma kasy .. trzeba mieć tupet!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dariusz Niwiadomski
  • Dariusz Niwiadomski
  • 06.09.2012 18:29

@Witold Kossakowski .
To sobie poczytaj , to jest dalszy ciąg z tego mego wpisu :Dariusz Niewiadomski Dzisiaj 18:24

Wyrażam głębokie ubolewanie(to musi wypowiedzieć Jan Tomaszewski) z powodu wyrządzonej panu Franciszkowi Smudzie szkody niemajątkowej.

Poseł ma opublikować oświadczenie m.in. na stronach sportowych "Gazety Wyborczej" oraz kilku portali internetowych w terminie 14 dni od uprawomocnienia się wyroku. W przypadku niewykonania tego wyroku, sąd upoważnił Smudę do wykonania go na koszt Tomaszewskiego. Sąd zobowiązał pozwanego także do zaniechania dalszych naruszeń czci Franciszka Smudy poprzez wypowiedzi zawierające określenia obraźliwe, w tym dla mediów.

W trakcie procesu pełnomocnik posła domagał się odrzucenia pozwu, bo chroni go immunitet parlamentarny. W ocenie sądu zarówno przepisy Konstytucji, jak i ustawy o wykonywaniu obowiązków posła i senatora, nie mają na celu ochronę wypowiedzi, które nie są związane z wykonywaniem obowiązków parlamentarnych; takie stanowisko zajmował także Sąd Najwyższy.

Jan Tomaszewski zapowiedział odwołanie się od tego wyroku. Poseł podkreślił, że nie będzie dyskutował z wyrokiem sądu i przyjmuje to z pełną pokorą, ale - jak dodał - będzie się odwoływał, bo nie czuje się winnym. "Nie chcę mówić nic więcej, dlatego że nie znam uzasadnienia wyroku" - powiedział Tomaszewski.

Przed łódzkim sądem toczy się też drugi proces o ochronę dóbr osobistych, który Tomaszewskiemu wytoczył reprezentant Polski Damien Perquis. Domaga się on przeprosin w mediach i 50 tys. zł zadośćuczynienia na cel społeczny m.in. za nazwanie go francuskim śmieciem.

Perquis to urodzony we Francji piłkarz o polskich korzeniach. Po zabiegach ze strony PZPN przyjął polskie obywatelstwo i otrzymał powołanie do reprezentacji Franciszka Smudy. Na temat Perquisa kilkakrotnie wypowiadał się Jan Tomaszewski - pytany o swe poglądy na temat powoływania do kadry zawodników wychowanych poza krajem, nazwał Perquisa francuskim śmieciem, futbolowym odpadem z reprezentacji Francji, w której nie pozostał, choć grał w juniorach.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Dariusz Niewiadomski
  • Dariusz Niewiadomski
  • 06.09.2012 18:24

@Witold Kossakowski
Poczytaj sobie o swoim ulubieńcu i to pośle z ramienia PiS.Nawet go nie wzięli do reprezentacji gdy gdy grali politycy kontra dziennikarze(Hofman z PiS -grał , Kalisz z SLD -grał a Ten gamoń Jan Tomaszewski, NIE!!!

Tomaszewski nazwał Smudę "prostakiem". Słono za to zapłaci




Ile kosztuje nazwanie Franciszka Smudy "prostakiem"? Jan Tomaszewski mocno to odczuje. Będzie musiał pożegnać się z półroczną dietą poselską. Taką karę za znieważenie trenera reprezentacji sąd wlepił posłowi PiS.


Parlamentarzysta PiS i były bramkarz reprezentacji Polski Jan Tomaszewski ma zapłacić 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia za obraźliwe wypowiedzi pod adresem byłego trenera polskiej reprezentacji piłkarskiej Franciszka Smudy - zdecydował Sąd Okręgowy w Łodzi.

Sąd uznał, że swoimi wypowiedziami w mediach Tomaszewski naruszył dobra osobiste Smudy. Orzekł, że poseł ma w mediach opublikować oświadczenie z przeprosinami trenera i zobowiązał go także do zaniechania dalszych naruszeń czci Franciszka Smudy.

Zasądził od Jana Tomaszewskiego na rzecz Smudy 50 tysięcy złotych zadośćuczynienia za doznaną krzywdę wraz z odsetkami. Poseł ma także zapłacić ponad 5,8 tysięcy złotych kosztów procesu. Wyrok jest nieprawomocny. Na ogłoszeniu wyroku nie pojawił się nikt ze stron procesu.

Łódzki sąd uznał, że używając obraźliwych sformułowań i ocen wobec Smudy, który pełnił wówczas obowiązki selekcjonera kadry narodowej, Tomaszewski naruszył jego dobra osobiste. Sąd podkreślił, że krytyka jest dozwolona i osoby publiczne muszą się z tym liczyć, ale nie może ona przekraczać pewnych granic.

Odnosząc się do argumentów Tomaszewskiego, który twierdził, że jego działanie mieściło się w granicach dozwolonej krytyki, sąd podkreślił, że krytyka jest dozwolona i osoby publiczne muszą się z tym liczyć, ale nie może ona przekraczać pewnych granic - prawa innych osób do poszanowania czci i godności.

W ocenie sądu wypowiedzi, które były formułowane przez Tomaszewskiego pod adresem Smudy, w sposób ewidentny te dobra naruszają. Zdaniem sędzi Barbary Krysztofiak, wypowiedzi, biorąc pod uwagę ich całokształt, a nie tylko pojedyncze słowa typu "prostak", "mają charakter obraźliwy, bezzasadny i niezwiązany tak naprawdę z pracą powoda jako selekcjonera kadry narodowej".

Sędzia podkreśliła także, że żaden interes społeczny nie jest tak chroniony, aby dopuszczać naruszania dóbr osobistych jakiejkolwiek innej osoby.

Obok zasądzenia 50 tys. zł zadośćuczynienia sąd zobowiązał Jana Tomaszewskiego do złożenia oświadczenia o treści: Przepraszam pana Franciszka Smudę za moje wielokrotne, bezprawne i obraźliwe wypowiedzi na jego temat opublikowane w środkach masowego przekazu (...) w których przypisywałem panu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Transmisja meczów piłkarskiej reprezentacji Polski w systemie pay-per-view?!! Ha..ha za śledzenie gry tych pseudopiłkarzy to nam publiczności, telewidzom i radiosłuchaczom powinni DOPŁACAĆ!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.