Facebook Google+ Twitter

Trener Lecha Poznań zamieszany w korupcję?

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2010-09-29 07:14

Trener piłkarzy mistrza Polski Lecha Poznań Jacek Zieliński - jeden z najbardziej znanych szkoleniowców w kraju - wplątany w futbolową korupcję? Tak wynika z prokuratorskich materiałów, do których dotarliśmy. Chodzi o lata 2003-2004, gdy Zieliński prowadził piłkarzy Górnika Łęczna. Z protokołów przesłuchań piłkarza, działacza i masażysty Górnika wynika, że trener nie mógł nie wiedzieć o handlowaniu meczami, a nawet raz sam zaproponował taką zbiórkę piłkarzom z rady drużyny.

Jacek Zieliński / Fot. PAP/EPAJacek Zieliński stanowczo zaprzecza. Przyznaje, że był w tej sprawie przesłuchiwany we wrocławskiej prokuraturze apelacyjnej jako świadek. Zapewnia, że wiązanie go z kupowaniem meczów to bzdury. - Jestem tym zaskoczony, to wszystko nieprawda - skomentował, gdy usłyszał o "rewelacjach" na swój temat z akt prokuratorskiego śledztwa.

Trenerem piłkarzy Górnika Łęczna Jacek Zieliński został w grudniu 2002 roku. Pół roku później - dokładnie 1 lipca 2003 r. - do kodeksu karnego weszły przepisy przewidujące karę więzienia za sportową korupcję.

Były piłkarz Górnika Łęczna Grzegorz S., przesłuchiwany we wrocławskiej prokuraturze jako podejrzany, opowiedział o zdarzeniu z ostatnich dni czerwca 2003 r. Górnik walczył wtedy z Zagłębiem Lubin o prawo gry w ekstraklasie. Mecze rozgrywano 15 i 21 czerwca.

Według piłkarza - dziś grającego w drużynie MKS Kluczbork - przed drugim ze spotkań trener Zieliński miał zaproponować radzie drużyny zebranie 100 tysięcy złotych na łapówkę dla sędziego. "My się zgodziliśmy" - wyjaśnił Grzegorz S. Za awans do ekstraklasy drużyna miała obiecany milion złotych premii. Już po meczu - wygranym przez Łęczną 2:1 - zawodnicy dowiedzieli się, że sędziujący mecz Jacek G. propozycji nie przyjął. - Trener Zieliński raz może coś takiego powiedział - potwierdza "Polsce" Grzegorz S., gdy zapytaliśmy go o jego relację dotyczącą meczów barażowych z Zagłębiem Lubin.

Grzegorz S. na przesłuchaniu w prokuraturze wymienił dwóch innych piłkarzy, którzy słyszeć mieli propozycję korupcyjną trenera Zielińskiego. Paweł Bugała dziś jest trenerem juniorów w Górniku Łęczna. - Nie pamiętam tego tematu. Może ja nawet nie byłem na tym spotkaniu z trenerem - zastanawia się.

Ireneusz Kościelniak - dziś grający trener V-ligowej Wisły Ustronianki - nie chciał w ogóle rozmawiać. Gdy usłyszał, że rozmowa ma dotyczyć jego gry w Górniku Łęczna, a pytanie jest delikatne, szybko uciął rozmowę. - Ci, którzy coś przeskrobali, niech trafią do prokuratury. Niech pan da spokój. Nie jestem zainteresowany rozmową.

Grający trener rozłączył się, zanim zdążyliśmy powiedzieć, że chodzi o aferę korupcyjną. - Czy trener Zieliński mógł wiedzieć coś o korupcji po 1 lipca 2003? - Mógł nie wiedzieć - twierdzi Grzegorz S. - Ja nie wiedziałem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.