Facebook Google+ Twitter

Trener Majewski ma już skład na Czechów

Stefan Majewski, który zadebiutuje na ławce trenerskiej, w sobotę, w meczu przeciwko Czechom, ma już w głowie ułożoną jedenastkę. Zwycięstwo przedłuża szanse na awans Polakom, oczywiście jeśli Słowacja pokona Słowenię.

Reprezentacja podczas treningu / Fot. PAPDudek, Rzeźniczak, Polczak, Głowacki, Gancarczyk, Błaszczykowski, M. Lewandowski, Roger (albo Iwański), Obraniak, Jeleń i Grosicki (R. Lewandowski) - na tych piłkarzy postawi prawdopodobnie Stefan Majewski w sobotę. Trener mówi, że ma jeszcze tylko dwie wątpliwości. Pierwsza to środek pomocy. Trener nie wie jeszcze, czy postawić na Rogera, który świetnie rozumie się z Lewandowskim, czy dać szansę Iwańskiego, który gra dobrze również w defensywie i lepiej radzi sobie z odbiorem piłki. Druga niewiadoma to atak. Niepodważalne miejsce w składzie ma Jeleń, który był notorycznie pomijany u Leo. Drugim kandydatem wydaje się być Kamil Grosicki, który na testach szybkościowych wypadł bardzo dobrze. Paweł Brożek ma naciągniętą pachwinę i jego występ jest bardzo wątpliwy.

Nowy selekcjoner chce jak najmniej porównań do swojego poprzednika. Wprowadził do kadry świeżych zawodników, a także zmienił taktykę na 4-4-2 (Beenhakker rzadko odchodził od ustawienia 4-5-1). Na treningu wprowadził kilka nowych rzeczy. Wszyscy trenowali od pierwszego dnia jednakowo intensywnie, poza tym uwaga została skupiona głównie na taktyce, a nie jak to było u Beenhakkera, nad utrzymaniem się przy piłce. Dużo czasu poświęcono pracy nad stałymi fragmentami gry, za kadencji Leo nie przywiązywano do tego dużej wagi. Teraz jest inaczej. Majewski tłumaczy zawodnikom, jak się dobrze ustawić i zachowywać. Na treningach, kiedy jedna z drużyn miała rzut rożny, ćwiczono go trzy razy, by chociaż jeden wypadł poprawnie.

Trochę gorzej na środowym treningu wyglądały strzały z dystansu, z 18-20 metrów. Jerzy Dudek nie puścił żadnego z 19 strzałów, Wojciech Kowalewski dwa. Inna sprawa, to celność. Ponad połowa z nich nie była celna. Nowością są także nagrywane treningi. - Później oglądaliśmy je i mówiliśmy o tym, co dobre, a co złe. Na boisku zawodnik nie widzi pewnych rzeczy, nie wie, co się dzieje za plecami. Jak zobaczy, zapamięta i następnym razem ustawi się inaczej - tłumaczy trener.

W czwartek do Wronek na zgrupowanie przyjechał prezes Lato, który chciał sam zmotywować piłkarzy. Dzisiaj razem z kadrą poleci do Pragi.

Selekcjoner uważa, że mecz będzie zacięty. - Myślę, że będzie ostry, a częściej przy piłce będą Czesi. Oni też jeszcze mają szanse, grają u siebie, a tam teraz też trenują, siedzą i myślą, jak pokonać Polskę. Ale uważam, że dla sportowca cień szansy jest szansą, dlatego trzeba walczyć - twierdzi selekcjoner.

http://www.sport.pl/pilka/1,65046,7125628,El__MS_2010__Polacy_maja_zagrac_najlepszy_mecz_w_zyciu.html

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

On się chyba źle czuje. Dudek? Za co? Po co? Z jakiej racji? Przecież to jest emeryt. Jaki pożytek nasza piłka będzie miała z tego, że wystąpi Dudek?

Komentarz został ukrytyrozwiń

gdzie diabeł nie może tam Majewskiego i jego chłopców pośle...ale i tak sukcesu chyba nie będzie:(

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.