Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12917 miejsce

Trening Klubu Futbolu Amerykańskiego Kozły Poznań

Trening Klubu Futbolu Amerykańskiego Kozły Poznań był dla mnie szokiem kiedy zobaczyłem jak ten sport wygląda. Postaram się Wam przybliżyć tą grę poprzez moje fotografie i komentarze.

1 z 25 Następne zdjęcie
Zdjęcie: Tak wygląda najważniejsza część stroju zawodnika, jest niezbędna i pozwala bezpiecznie grać. Fot. Artur Markiewicz
Tak wygląda najważniejsza część stroju zawodnika, jest niezbędna i pozwala bezpiecznie grać. Fot. Artur Markiewicz

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

Niestety futbol w takim wydaniu nie wszędzie może się rozwinąć. U nas jest niezły futbol halowy, o czym lada chwila powinno być w moich materiałach...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo fajny sport. Uczestniczyłem w treningach Warsaw Eagles. Co prawda na pierwszym treningu złamałem żebro ale i tak uważam, że było warto tam pójść i pograć. Poszedłem jeszcze na jeden trening za tydzień, bo były co tydzień (żebro złamałem na pewno na pierwszym treningu a na drugim zaczęło tak boleć, że musiałem iść do lekarza) ale później musiałem dać się żebru zrosnąć i przestałem przychodzić na treningi po czym jak już się zrosło to jakoś nie przyszedłem na następny trening. Zresztą jakiś super w tym nie byłem ale bakcyla złapałem. Pamiętam pierwszy finał oglądany na chanel 5, gdy ten kanał był jeszcze w polskich kablówkach. Lubię ten sport oglądać, ludzkie szachy, chcę sobie kupić piłkę do futbolu amerykańskiego i trochę porzucać, pograć. Cieszę się, że my Polacy mamy swoją ligę (rozegrano już 3 sezony a zainteresowanie rośnie), cieszę się, że znów wygrał zespół z Warszawy w tym roku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Arturze, gdy moja koza dowiedziała się, że może zostać czymś więcej niż zwykłą kozą stadionową, to tak zaczęła walić z radości kopytkami w podłogę, że sąsiad z dołu przybiegł z twarzą czerwoną, jakby ją przed chwilą wyjął z pieca chlebowego i wykrzykiwał różne obelgi pod moim adresem. Jednak, gdy mu powiedziałem, że tym hałasom jest winna moja koza to uspokoił się natychmiast i zamówił połówkę litra koziego mleka na wieczór. Oczywiście z grzeczności odmówiłem zapłaty, mimo że mnie korciło, aby zedrzeć z niego ostatni grosz.
Tylko Moja Piękna patrzyła na to wszystko w milczeniu, ale gdy już sąsiad poszedł sobie do domu, wzięła mnie na stronę i z zatroskaniem stwierdziła: - Wiesz, Adamie, mam wątpliwości czy nasza koza pozwoli ogolić sobie nogi i ubrać szorty? Ona tak bardzo ceni elegancję! Odparłem ma to, że trzeba będzie nad nią jaszcze solidnie popracować i wtedy kto wie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

No i to się nazywa zainspirować kogoś galerią. Mam nadzieję, że Twoja kózka będzie chciała przyłączyć się do drużyny chearliderek. Jeśli ma minimum 95 cm w kłębie, czyste zęby i ogolone racice powinna zostać szefem dopingu. Kto wie, może w przyszłości będzie rozdawać kozie mleko na trybunie VIP. A żona? Jej wystarczy świadomość, że koza dalej mieszka na balkonie i nie będzie ingerować w życie rodziny zbytnio.

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ Gdy moja koza, która mieszka jak dama na moim balkonie i którą traktuję jak domownika najdroższego, zobaczyła w24 galerię przedstawiającą trening futbolistów, to pomyślała tym swoim kozim rozumem, że to właściwie nic ciekawego, gdy gromada odzianych w wojownicze stroje chłopaków ugania się tam i z powrotem po boisku, wyrywając sobie piłkę. Jednak, gdy w nazwie poznańskiego zespołu futbolowego dostrzegła słowo ‘kozły”, natychmiast się ożywiła. Najpierw przysiadła na podłodze i wydała bek przeciągły i donośny. Potem, nie bacząc na reakcję otoczenia (czyli moją), kopytkami pokrytymi modnie barwnym akrylem poczęła tupać w podłogę z taka siłą, że sąsiad z dołu musiał na znak protestu odstukać w swój sufit miotłą. Pouczyłem ją więc, że żadna kozia dama tak się nie zachowuje na widok słowa „kozły”, ale ona nie chciała tego słuchać, tylko spojrzała na mnie spode łaba i pomaszerowała prosto do Mojej Pięknej poskarżyć się, że ograniczam jej swobody obywatelskie, w tym niezbywalne prawo do wyrażania uczuć. Nie trzeba było długo czekać, aby w drzwiach kuchennych stanęły obie „panie” ze wzrokiem wbitym we mnie jak nóż rzucony ręką cyrkowego artysty. Pomyślałem wtedy, że gdybym miał na sobie taki wojowniczy strój noszony przez futbolistów amerykańskich, to ten widok zmiękczyłby ich serca i oprócz mojego lenistwa, niechlujstwa, rozgadania, niepunktualności, obżarstwa i Bóg wie czego jeszcze, dostrzegłyby we mnie prawdziwego bohatera murawy, godnego uwagi i uwielbienia. Dlatego wielkie dzięki składam Arturowi za tę piękną galerię, gdyż otworzyła mi oczy na rzeczy ważne. Teraz już wiem, że w stosunkach męsko-damskiech oprócz względów ekonomicznych decydujące znaczenie ma wygląd absztyfikanta. Dlatego niebawem wyposażę się w stosowny stój futbolisty, który niestety z oszczędności będzie wykonany z tektury i innych surowców wtórnych. Liczę jednak na to, że do sylwestrowego balu zdążę, bo motywacja we mnie jest silna nad wyraz. A wzorów będę szukał w Arturowej galerii, która na wielki plus zasługuje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.