Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

29017 miejsce

Trio Balkan Strings - gitarowa podróż przez Bałkany

  • Tomasz J
  • Data dodania: 2008-03-08 10:19

Jaki jest przepis na stworzenie niebanalnego gitarowego zespołu? Do tradycyjnej i wielobarwnej muzyki regionu dodajmy muzyczną wrażliwość, garść klasyki i szczyptę jazzu. Całość podajmy w wysmakowanie wirtuozerski sposób.

Ten prosty z pozoru sposób na stworzenie nowej gitarowej, a zarazem muzycznej jakości, to w rzeczywistości efekt połączenia wielkiego talentu, ciężkiej pracy i bez mała dwudziestu lat doświadczenia. Tylko tak mógł się narodzić ów niezwykły gitarowy tercet, który tworzą legendarny serbski gitarzysta, Zoran Starčević oraz jego synowie, Nikola i Żeljko. Razem tworzą muzykę inspirowaną bogatą muzyczną tradycją Bałkanów, jazzem i muzyką klasyczną. Powstałej w ten sposób całości Starčeviciowie nadają niepowtarzalny charakter, który jest wypadkową ich muzycznych osobowości.

Inspirująca muzyczna tradycja


Trio Balkan Strings. Od lewej Nikola Starčević, Zoran Starčević, Żeljko Starčević / Fot. Materiały zespołu- Kiedy byłem młody, w szkole muzycznej nie było klasy gitary, były klasy pianina, skrzypiec, ale nie samej gitary. Zapisałem się więc do klasy akordeonu i harmonii, potem zaś kontynuowałem swą muzyczną przygodę jako gitarzysta, grałem bluesa, rocka… - mówi o początkach swojej muzycznej przygody Zoran Starčević. Artysta nie pozostawia jednak złudzeń co do swoich inspiracji, które były widoczne w jego twórczości niemal od samego początku – (…) grałem wówczas całkiem podobną muzykę do tej, którą wykonuję dziś, to był projekt łączący wpływy zachodnio – i wschodnioeuropejskie, odmienne było tylko brzmienie. To był okres, kiedy grałem na gitarze elektrycznej, jakieś dwadzieścia, może dwadzieścia pięć lat temu – dodaje.

Zainteresowanie tradycyjną muzyką w regionie o tak bogatym i różnorodnym dorobku kulturowym zaowocowało znacznym poszerzeniem własnych muzycznych horyzontów przez Zorana. Jednocześnie gitarzysta wytrwale pracował nad umacnianiem swojej pozycji w krajowej branży muzycznej. Wyrazem tego było skomponowanie i nagranie ponad sześciuset utworów, spośród których wiele wchodziło w skład repertuaru największych gwiazd ówczesnej rodzimej muzyki rozrywkowej. Ponadto Zoran nagrał dziesięć albumów solowych, na których znalazło się około stu kompozycji instrumentalnych.

Czym skorupka za młodu...


Muzyczna atmosfera w domu rodziny Starčeviciów nie pozostawiła obojętnymi synów Zorana. Obaj posiadają muzyczne wykształcenie, które zdobyli w klasach gitary. Nikola, starszy potomek Zorana, ukończył Akademię Muzyczną w Belgradzie, dziś jest tam nauczycielem. Żeljko, młodszy brat Nikoli, studiuje obecnie na tej samej uczelni. W Trio Balkan Strings mamy więc ciekawą sytuację, gdzie lider i założyciel zespołu, Zoran Starčević, nie posiada kierunkowego wykształcenia muzycznego. Swoją wiedzę w tej materii mogą wykorzystywać – i wykorzystują – obaj jego synowie.

- Oni dwaj dają naszej muzyce swego rodzaju świeże spojrzenie, wykorzystują przy tym swoją wiedzę, wszelkie elementy muzyki klasycznej są ich autorstwa. Z kolei ja służę moim doświadczeniem z zakresu bluesa, jazzu i tradycyjnej muzyki bałkańskiej. Bardzo pomaga nam to, że jesteśmy rodziną, dla innych zespołów praca w taki sposób jest niemożliwa – tłumaczy Zoran.

Nowa muzyczna jakość


Trio Balkan Strings / Fot. Materiały zespołuCelem powstałej w 2003 roku gitarowej formacji od początku stało się wypracowanie nowej muzycznej formy, artystów nie interesowało powielanie patentów wykorzystywanych przez inne zespoły. Zoran Starčević nie pozostawia tu złudzeń - Chciałbym podkreślić, że naszą misją jest stworzenie nowego brzmienia, czegoś na kształt balkan fusion, a nie granie muzyki tradycynej, jazzowych standardów, czy muzyki klasycznej. To, co gramy to przede wszystkim muzyka gitarowa grana przez trio, w dalszej kolejności zaś world fusion, czy balkan jazz… - podkreśla gitarzysta.

Tercet szybko przystąpił do realizacji tych ambitnych założeń. Już w 2004 roku światło dzienne ujrzał album "Guitares des Balkans", który został wydany także poza granicami Serbii. Płyta robi ogromne wrażenie, w poszczególnych utworach można usłyszeć liczne odniesienia do ludowej muzyki serbskiej, cygańskiej, greckiej, macedońskiej, mołdawskiej, bułgarskiej i innych form regionalnych. Słyszalne są wpływy jazzowe, zauważyć także można wtręty typowe dla muzyki klasycznej. Fantastycznym kompozycjom towarzyszy wysokiej jakości kunszt wykonawczy, słychać, że mamy do czynienia z wirtuozami. Poszczególne partie gitarowe są inteligentnie zaaranżowane, na płycie możemy usłyszeć efektowne unisona, czy grane z fantastyczną precyzją charakterystyczne ozdobniki. Wrażenie robią także rytmiczne rozwiązania zastosowane w poszczególnych kompozycjach, mnóstwo tam nieparzystych rytmów, nietypowych podziałów, czy zaskakujących akcentów.

Po zebraniu wielu fantastycznych recenzji, zespół skupił się na koncertowaniu oraz przygotowywaniu materiału na swój drugi album. Ukazał się on w 2006 roku i nosił tytuł "Water - mill". Również na swojej drugiej płycie Trio Balkan Strings trzyma wysoki poziom kompozycyjny i wykonawczy. Tercet nie zatrzymał się więc w swoim muzycznym rozwoju i nadal aktywnie tworzy swój niepowtarzalny styl.

Trio Balkan Strings a sprawa polska


Trio Balkan Strings podczas występu w Krzyżowej / Fot. Materiały zespołuWysoki poziom muzyki, jaką tworzą Serbowie, pozwolił im zaistnieć na międzynarodowym firmamencie muzycznym. Warto zauważyć, że jednym z krajów, gdzie zespół występuje najczęściej jest Polska. Do tej pory tercet występował w naszym kraju już dziesięciokrotnie, w samym tylko Wrocławiu grając cztery razy. Za każdym razem zespołowi towarzyszyło ciepłe przyjęcie polskiej publiczności.

- Myślę, że to niesamowite, jak ludzie reagują na naszą muzykę, słuchają jej naprawdę z radością. Tak było praktycznie w każdym miejscu (...). To naprawdę fantastyczne, jesteśmy w Polsce bardzo dobrze przyjmowani - stwierdza Starčević.

Pierwszy raz w Polsce zespół wystąpił w 2005 roku, kiedy to przyjechał do Wrocławia na Wrocławski Festiwal Gitarowy "Gitara 2005". Krzysztof Pełech, dyrektor artystyczny festiwalu i zarazem jeden z najlepszych polskich gitarzystów klasycznych, doskonale pamięta tamten występ - Za pierwszym razem, zespół wystąpił u nas dwukrotnie, grając najpierw koncert w klubie, następnie zaś w teatrze. Ludzie od samego początku reagowali na nich bardzo przychylnie - opowiada.

Skąd takie reakcje? Polski gitarzysta wyjaśnia - Na pewno spore wrażenie robi tu swego rodzaju egzotyka. Poza tym, ten zespół fantastycznie porusza się w swojej stylistyce, te nietypowe podziały i nieparzyste rytmy, dla nas tak trudne, dla nich są naturalne i to słychać. Z całą pewnością duże znaczenie mają tu także po prostu świetne kompozycje, ciekawe melodie i aranżacje, no i wirtuozeria muzyków. Taki poziom gry na instrumencie, jaki prezentują Trio Balkan Strings, wymagał wielu godzin żmudnych i trudnych ćwiczeń. Ale efekt był tego wart - dodaje.

Muzyka ponad polityką


Obecnie zespół wciąż koncertuje, promując tym samym album "Water - mill". W kwietniu tercet pierwszy raz zagra w Kanadzie, na późniejsze miesiące planowane są kolejne występy. Czy zobaczymy ich ponownie w Polsce? Zoran Starčević jest szczery - Mam nadzieję, że muzyka okaże się dużo ważniejsza od sytuacji politycznej i wkrótce ponownie zawitamy do Polski. Nasze przesłanie w związku z tym jest bardzo czytelne (...). W ubiegłym roku, gdy graliśmy koncert w Trzęsaczu (...) na bis zagraliśmy utwór na sześć rąk na jednej gitarze. Był to żydowski utwór „Hava Nagila” zagrany w katolickim kościele przez prawosławny zespół z Serbii, Trio Balkan Strings…

Pełny zapis rozmowy z Zoranem Starčeviciem można przeczytać w serwisie World Top Up.


Czytaj także:

- Popečitelji. Muzyczne oblicze Kosowa
- Muzyczna pocztówka z Bałkanów

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

heheh
to super:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Klara :)

Postaram się następnym razem jaką zagwozdkę specjalnie dla Ciebie przygotować. Żeby można było się doczepić. Ale nie obiecuję, nie jestem pewien, czy przez moderację przejdzie ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

+

ty to jesteś:)

nawet się doczepić nie ma do czego;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hehe, Bartek - proszę :)

Arek, we cool...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Tomaszu, to świetna historia podana w najlepszy sposób. Rzetelnie, konkretnie. Pierwsza klasa. Chętnie posłucham...
Plus dla Ciebie (+)

"We cool ?..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cóż za robota! Bardzo ciekawy artykuł. Dzięki Tomek :) +

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.