Pozycja materiału w rankingach:
W 2006 roku ukazała się ich pierwsza, długogrająca płyta studyjna. Teraz „Trójgłowy, gitarowy potwór z Warmii i Mazur, transowa bestia hydro rocka” powraca z nowym-starym materiałem i już szykuje się do trasy koncertowej.
Zaskakiwać może określenie „hydro rock”. Triquetra jest pierwszym zespołem określającym tak graną przez siebie muzykę. Zapytaliśmy więc Kubę Podolskiego, wokalistę formacji, skąd wzięła się ta nazwa. Mieszanina gatunków muzycznych niczym mitologiczny stwór, warmińsko-mazurskie pochodzenie? Z pewnością nie chodzi o skład, który składa się z czterech głów.
- Dążymy tylko i wyłącznie do tworzenia czegoś nowego. Mamy już 6-8 numerów na całkowicie nową płytę. Co zaś tyczy się "Atomu" to nagraliśmy ponownie te numery, bo są bardzo dobre, a na nagraniach demo brzmiały bardzo źle. Choć chronologicznie płyta "T" i płyta "Atom" są nie po kolei, to artystycznie nie ma to najmniejszego znaczenia. Ja sam poznałem wiele kapel słuchając ich trzeciej lub czwartej płyty, a dopiero potem sięgnąłem po dokonania wcześniejsze. Zagraliśmy dziesiątki koncertów, i dobrze wiemy, że piosenki z "Atomu" doskonale sprawdzają się na żywo. Musieliśmy więc je dać słuchaczom w jakiejś zacnej formie. Nie wybaczyłbym sobie gdyby były to te marne demówki z przed 7-8 lat. Traktujemy to jako pewien ukłon w stronę fanów a nie akcję komercyjną. Pidżama Porno nagrała ponownie "Złodziei zapalniczek" i nie ma dramatu. Po prostu czasem coś warto poprowadzić do końca. Do satysfakcjonującego końca.Zobacz także:
Artykuły
(70)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.40)
Wiek: 26 | Miejscowość: Ustka | Kraj: Polska
O mnie: Piszę, gadam, nagrywam, montuję...
Ostatnie artykuły autora:
Pozycja autora w rankingach:
Gwiazdy na premierze "Big Love" [Zdjęcia]
(odsłon: +1738)