Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > Tristan czy Izolda? Dylematy zachwyconego widza

Pozycja materiału w rankingach:

35012 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 20pkt

Oceń:

Tristan czy Izolda? Dylematy zachwyconego widza


O balecie Krzysztofa Pastora,"Tristanie", napisano wiele... Być może nawet za dużo, aby po raz kolejny podejmować się oceny tego kulturalnego wydarzenia. A wydarzeniem ten zadziwiający spektakl jest z całą pewnością, przynajmniej dla mnie.

"Tristan". Balet Krzysztofa Pastora. / Fot. Ewa Krasucka;mat. prasowe Teatru WielkiegoDo teatru zazwyczaj chodzi się parami. Powód jest prosty, bo w ten sposób można skonfrontować własny punkt widzenia z partnerem, który, być może, inaczej odbiera to samo przedstawienie. Tym razem mieliśmy wyjątkowe szczęście dostać miejsca w jednym z najdroższych sektorów, gdzie słyszalność i widzialność były znakomite. Obsada widowiska także była wielce obiecująca. Jeśli do tego dodać muzykę Wagnera i choreografię głównego kreatora Baletu Narodowego, to nic dziwnego, że Teatr Wielki był wypełniony nieomal po brzegi.

Konia z rzędem temu, kto rozsądzi, czy rzeczywiście Tristan jest bohaterem tej scenicznej opowieści, czy wybranka jego serca Izolda. A może król Marek - z racji najwyższego urzędu, jaki pełni powinien dominować na scenie, jako władca sprawujący rząd dusz...? Przyznam jednak, że mnie dzieje tej fatalnej miłości nie bardzo tego wieczoru obchodziły. Znamy przecież podobnie tragiczny los Romea i Julietty, a w polskiej tradycji zachowała się legenda kazirodczej miłości Anny i Stanisława Oświęcimów. Są to po wielokroć powielane schematy dramaturgiczne, podobnie, jak spotykające ludzi uśmiechy i kaprysy Fortuny. Mistrz Jan z Czarnolasu radził: "Ludzkie rzeczy, ludzkie noś...", co we współczesnej polszczyźnie znaczy, że należy zwyczajnie, po ludzku traktować wszystko, co nas w życiu spotyka. Nie wgłębiam się więc w zawiłości konfliktu króla Marka z jego ulubionym rycerzem i nikogo nie obwiniam o zdradę ani niesprawiedliwość.

Dramatyczna historia wielkiego uczucia, jakie zawładnęło Tristanem i Izoldą znajduje swoją kontynuację w wielu współczesnych opowieściach naszych bliźnich. Od wieków teatr żywi się prawdziwymi dramatami ludzi i ludziom odzwierciedla to, co cierpliwie spisał skryba, czy kronikarz epoki. Stąd właśnie wyrosły dzieła Moliera, Szekspira i to inspirowało wielkiego duchem, choć drobnego ciałem Wagnera. Krzysztof Pastor użył jego muzyki do zilustrowania klasycznej opowieści o miłości Tristana i Izoldy.

W przestrzeni, nieopodal kanału orkiestrowego rozlegał się głos Anny Lubańskiej z pieśniami, które stanowiły swoiste intermezzo kolejnych scen tragedii ludzkiej. Reżyser posłużył się jednak bardzo nowoczesną formułą widowiska. Słusznie postawił na ujawnienie emocjonalnej warstwy przeżyć bohaterów, ale nie zapomniał też o tym, że statystujące im persony również są targane sprzecznymi uczuciami, być może silniejszymi od tych, jakie widać na pierwszym planie zdarzeń.
Zbigniew Kowalewski OFFline profil autora

Autor: Zbigniew Kowalewski

Napisz do autora

Artykuły (121) Galerie (7) Średnia ocen (4.63)

Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Krzysztof Krzak 02.03.2011 19:06

Ocena: Ocena pozytywna 78 Ocena negatywna 101

Świetna recenzja, szkoda, że raczej nie uda mi się zobaczyć spektaklu. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stefania Najsarek 02.03.2011 13:53

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 58

Moje wrażenia, po obejrzeniu spektaklu, w pełni podzielam z odczuciami autora recenzji.
Recenzja znakomita, nie szablonowa, bowiem omawiając walory przedstawienia, autor nawiązuje do wątków innych, znanych w dziejach historii miłosnych, co pozwala czytelnikowi prześledzić te skomplikowane ludzkie życiowe układy.
Mnie, widowisko zaskoczyło nowoczesnym projektem scenografii, kostiumów, jak również
pieśniami wzbogacającymi przeżywanie dramatycznych dziejów Tristana i Izoldy.
Warto też dodać kolejną miłą niespodziankę, jakim było wykonane w drugim akcie przez
Jacka Rymarza solówki na rożek angielski. Pozostaję pod silnym wrażeniem obejrzanego
przedstawienia baletowego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ewa Krzysiak 02.03.2011 13:12

Ocena: Ocena pozytywna 85 Ocena negatywna 65

Widzę, że jednak Tristan wart obejrzenia. Jak wszyscy się zachwycają ,to i ja się wybiorę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.