Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Teatr > "Tristan" - spektakl, do którego chce się wracać

Pozycja materiału w rankingach:

74969 miejsce

Dział: Teatr

Ocena: 16pkt

Oceń:

"Tristan" - spektakl, do którego chce się wracać


Balet Krzysztofa Pastora "Tristan" zerwał z patosem i konwencją. W modzie teatralnej zapanował autentyzm. Spektakl okrzyknięty przez krytyków "dziełem pięknym, przełomowym i zjawiskowym" takim rzeczywiście jest.

Plakat promujący Balet. Materiały prasowe Teatru Wielkiego Opery Narodowej. / Fot. Fot. Adam ŻebrowskiZobrazowanie średniowiecznej historii miłości dwojga kochanków w nowoczesnej i przystępnej odsłonie nie jest zadaniem łatwym. Zwłaszcza jeśli musi to być dobra sztuka, zdolna przemówić nawet do skomercjalizowanego i pragmatycznego człowieka XXI wieku.
Nie jest lekko zatem przekazać sens i tragizm odwiecznej miłości Tristana i Izoldy współczesnemu człowiekowi. Krzysztof Pastor podjął się jednak tego trudu.

Powalająca na kolana choreografia Pastora i genialna muzyka Wagnera organicznie połączyła się z ubogą scenografią i scenicznym ascetyzmem. Twórcy baletu odeszli od konwencjonalnego postrzegania męstwa, piękna i miłości. Na scenie widzimy nieśmiałego porywczego Tristana (Paweł Koncewoj) i silną, ale kobiecą, Izoldę (genialna Aleksandra Liashenko). W odsłonie Pastora ich miłość nie jest fabularyzowana, nie jest sztuczna. Sceniczne perypetie miłosne wyglądają wyjątkowo naturalnie. Delikatnie, w sposób naturalny, zacierają granicę między grą aktorską a prawdziwą miłością. Najlepszą wizualizacją napiętej atmosfery na scenie były zbiorowe wyjścia lekkich balerin, które niezwykle udanie zilustrowały ogień, wodę, walkę, miłość, śmierć.



Niezawodnie balet Pastora wprowadził polską szkołę baletową na nowe tory. Od czasu premiery "Tristana" (2009 rok) Balet Narodowy utrzymuje się na doskonałym poziomie.

Balet przykuwa uwagę widza nie tylko trudnymi technicznie pas de deux, ubiorem tancerzy (projekt m.in. przez Macieja Zienia), nie tylko elementami scenograficznymi, ale przede wszystkim brakiem patosu i sztuczności. Miłość Tristana i Izoldy w tym balecie nie jest zagrana, "wytańczona". Tancerze oddali się w dobre ręce mistrza, który potrafił przedstawić to nieśmiertelne, ponadczasowe i dalekie od współczesnych szablonów uczucie.

Nie był to baletowy remake opery "Tristan i Izolda" Wagnera. Była to całkowicie nowa, niespotykana dotąd oprawa. Powiedziałbym nawet misterium. Balet Pastora okrzyknięty przez krytyków "dziełem pięknym, przełomowym i zjawiskowym" takim rzeczywiście jest. "Tristan" przyniósł świeże spojrzenie na znanego, cenionego i genialnego artystę. Ten spektakl jest źródłem, tryskającym energią i pomysłowością, do którego chce się nieustannie wracać. Polecam.

Eustachy Bielecki OFFline profil autora

Autor: Eustachy Bielecki

Napisz do autora

Artykuły (128) Galerie (0) Średnia ocen (4.21)

Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska

O mnie: Studiuję, pracuję, fotografuję, podróżuję. Dużo za mną, ale jeszcze więcej przede mną.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 1

Sortuj komentarze:

Krzysztof Krzak 25.02.2011 22:10

Ocena: Ocena pozytywna 79 Ocena negatywna 57

Bardzo profesjonalna recenzja. 5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.