Facebook Google+ Twitter

Triumf nie dla Radwańskiej. Zwycięstwo Williams!

Po niesamowitym trzysetowym pojedynku Agnieszka Radwańska uległa Serenie Williams i tym samym przegrała swój pierwszy wielkoszlemowy finał w karierze.

Agnieszka Radwańska, finalistka Wimbledon Championships at the All England Lawn Tennis Club, in London. / Fot. EPA/JONATHAN BRADYTym spotkaniem żyła cała Polska. Agnieszka Radwańska jak burza przebrnęła wszystkie rundy Wimbledonu i w znakomitym stylu awansowała do finału. Tam jednak czekała na nią Serena Williams – 13krotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych. Wiadomym było, że Agnieszkę czeka piekielnie trudne zadanie, ale poradziła sobie z nim niemal perfekcyjnie.

Początek nie był jednak najlepszy w wykonaniu Agnieszki. Wyraźnie było widać tremę i respekt przed utytułowaną rywalką. Efektem tego było wygranie pierwszych 5 gemów przez Amerykankę. Radwańska starała się nawiązać walkę i wiele gemów było toczonych na przewagi, ale dopiero 6 gem padł jej łupem. Następny jednak wygrała Williams i pierwszy set zakończył się wynikiem 6-1 dla Amerykanki. Wraz z końcem seta na korcie pojawiły się krople deszczu i spotkanie na moment zostało przerwane.

Radwańska kontra Williams. Finezja kontra siła

Agnieszka Radwanska of Poland returns to Serena Williams. / Fot. EPA/ANJA NIEDRINGHAUSDrugi set zaczął się dobrze dla Agnieszki, która wygrała swoje podanie. Następne dwa gemy padły jednak łupem Williams, która przełamała Agnieszkę i wyszła na prowadzenie. Wydawało się, że Agnieszka już się nie podniesie i był to decydujący moment spotkania. Nic jednak bardziej mylnego. Polka jakby na przekór zaczęła grać bardziej agresywniej i odważniej. Efektem tego było odzyskanie przełamania i wyjście na prowadzenie. Przy stanie 6-5 Agnieszka po raz drugi w tym secie przełamała Amerykankę i wygrała seta 7-5.

Serena Williams of the US (L) and Agnieszka Radwanska of Poland. / Fot. EPA/JONATHAN BRADYDecydujący set zaczął się od wzajemnej wymiany ciosów i wygrywania swoich podań. Dopiero przy stanie 2-2 Williams niestety przełamała Agnieszkę. Od tego momentu Amerykanka zaczęła dominować na korcie i wyszła na prowadzenie 5-2. Serwując na Mistrzostwo pewnie wygrała swoje podanie i cały mecz, sięgając tym samym po 14 wielkoszlemowy turniej w karierze.

Czytaj relację live z meczu

Agnieszce Radwańskiej należą się jednak duże brawa za dojście do finału i podjęcie walki z Sereną Williams. Spotkanie momentami stało na bardzo wysokim poziomie i obfitowało w wiele fantastycznych wymian. Lepiej wytrzymała je jednak Amerykanka i wygrała cały mecz. Agnieszka mimo porażki już od najbliższego poniedziałku będzie numerem 2 światowego rankingu. Miejmy nadzieję, że na tym nie poprzestanie i doświadczenie zebrane w Wimbledońskim finale zaprocentuję w przyszłości.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

W tegorocznym ćwierćfinale Wimbledonu grały trzy tenisistki dla których rodzimym językiem był polski. Gdyby w swoim czasie nasze państwo stworzyło im lepsze warunki, również Andżelika Kerber i Sabina Lisicka mogłyby reprezentować dziś polskie barwy i bylibyśmy wschodzącą potęgą w kobiecym tenisie. Tym bardziej warto docenić rodzinę Radwańskich, że mimo iż łatwiej byłoby im rozwijać karierę w oparciu o inny kraj zdecydowali się być wierni biało-czerwonym barwom.

A polskie państwo nie potrafiło nawet zapewnić ogólnodostępnej transmisji z tego historycznego finału, w którym - mimo końcowej porażki- zachwycająca fachowców gra Radwańskiej była znacznie lepszą reklamą polskiego sportu niż tak okrzyczane Euro.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie rozumiem dlaczego taki minorowy ton artykułu. Agnieszka była wspaniała. Rozegrała znakomity mecz, w pięknym stylu, pokazała dobry technicznie polski tenis. Dokonała czegoś , co było przez 75 lat nieosiągalne dla polskiego tenisa. WIELKIE GRATULACJE......

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobrze ze choć jednego wygrała , było jej naprawdę ciężko w pierwszym . Jest dobrze.!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.