Facebook Google+ Twitter

Trochę starszy Nowy Rok

W byłym ZSRR istnieje pojęcie, którego, jak się mówi żartem, nie są w stanie zrozumieć Amerykanie. Na pierwszy rzut oka nazwa jest zupełnie nielogiczna - Stary Nowy Rok. Obchodzony w nocy z 13 na 14 stycznia, jest bardzo interesującą tradycją.

Noworoczna choinka na Placu Wolności. / Fot. PAP/Wojtek SzabelskiWytłumaczenie nazwy święta jest niezwykle proste, wręcz banalne: w kalendarzu juliańskim, czyli „starym”, obchodzi się przyjście nowego roku dwa tygodnie później. A że w życiu religijnym prawosławni, którzy bądź co bądź stanowią większość na wschodzie, wciąż korzystają z tego kalendarza, to i o dawnej dacie nowego roku nie zapominają.

Kalendarz gregoriański, nazywany na wschodzie „nowym” stylem, został wprowadzony w 1583 roku przez papieża Grzegorza XIII. Nowy kalendarz przyjęły wszystkie kraje katolickie, prawosławne zaś, w tym Rosja (a wtedy, właściwie, Moskowia), pozostały przy starym. Z różnicy w kalendarzach pochodzi zabawna historia z okresu rozbiorów. Gdy granica pomiędzy Imperium Rosyjskim a Prusami wyznaczona była na rzece Łososiance niedaleko Grodna, pokonanie krótkiego, zaledwie dziesięciometrowego mostu, zajmowało podróżnym dwa tygodnie. Oczywiście, tylko ze względu na zmianę kalendarza, a więc możliwe były też podróże w czasie w odwrotnym kierunku.

Światowe standardy wprowadziły długo później władze komunistyczne: w formie decyzji Rady Komisarzy Ludowych z 24 stycznia 1918 roku. Właśnie stąd pojawiła się u Białorusinów, Ukraińców i Rosjan tradycja świętowania Nowego Roku podwójnie. Zresztą, na Białorusi często spotykane jest również podwójne świętowanie Bożego Narodzenia – najczęściej z powodu mieszanych małżeństw, ale także z poszanowania sąsiadów.

Co ciekawe, w okresie komunizmu tradycja „dwóch Nowych Roków” nie tylko nie zanikła, ale się nawet rozwinęła. Na Stary Nowy Rok zawsze dawano w telewizji powtórki programów sylwestrowych (tzw. Błękitne Światełka), a wiele rodzin znów zasiadało do stołu, by uczcić zakończenie świąt zimowych. Oczywiście, były mandarynki – symbol rodzinnych świąt noworocznych w ZSRR. Do dzisiaj niektórym ludziom Nowy Rok kojarzy się z mandarynkami, chociaż teraz można je kupić bez trudu o dowolnej porze roku. Również choinkę nie wynoszono na śmietnik do Starego Nowego Roku. I tym bardziej nie rozkładano ją na części – sztuczne drzewka były wtedy rzadkością.

Specyficzna tradycja Starego Nowego Roku zaczęła zanikać po upadku ZSRR. Pamiętam jeszcze z dzieciństwa, że w latach 90. starano się o niej nie zapominać. Dziś jednak już znacznie mniej ludzi obchodzi jakoś to „święto”. Jedynie bardzo wierzący prawosławni, którzy nie mogą obchodzić Nowy Rok ze względu na trwający post, huczne zabawy przenoszą na okres po 7 stycznia (czyli prawosławnym Bożym Narodzeniu). Z drugiej strony, znalezienie trzeźwego prawosławnego w noc Sylwestrową graniczy z cudem. W nowych warunkach inicjatywę przejęły w dużej mierze kluby i inne centra rozrywkowe: imprezy tematyczne 13 i 14 stycznia przyciągają niemało młodzieży. W Polsce też można trafić na taką dyskotekę, na przykład w Krakowie, gdzie istnieją nawet dwa konkurujące ośrodki, skupiające ludzi z dawnego ZSRR i organizujące regularnie „Russian Party”. Ile jest w tym miłej radzieckiej tradycji, to już inna sprawa.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Subiektywne wrażenie z wieloletniego spotykania Nowego Roku w Białorusi. Badań nie prowadziłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"znalezienie trzeźwego prawosławnego w noc Sylwestrową graniczy z cudem"

Skąd te dane?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.