Pozycja materiału w rankingach:
Odyseja Homera to czasem nic w porównaniu z tułaczkami pomiędzy polskimi lekarzami. Ja akurat mam poważne problemy ze stawem i rzepką kolanową. Stało mi się jednak tak, że wynikiem poszukiwania pomocy medycznej jest... woda w kolanie.
Dziennikarz obywatelski to też potencjalny pacjent. Potwierdzam. Dlatego postanowiłem napisać tekst "obywatelsko-autopsyjny".Zobacz także:
Artykuły
(120)
Galerie
(30)
Średnia ocen
(4.82)
Wiek: 62 | Miejscowość: Zabrze | Katowice | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarz prasowy i telewizyjny. Jednak wciąż OBYWATELSKI i LOKALNY... Najważniejsze kochać, co się czyni. Iść jak burza wśród marzeń. Dużo czytać, oglądać, pamiętać, zdobywać szczyty po to, by dojrzeć wyższe.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Szymon Niemiec 18.07.2007 13:35
Dlatego właśnie o niebo bardziej wolałbym płacić firmie ubezpieczeniowej (której i tak płacę), która w razie potrzeby kieruje mnie do lekarza i płaci za leczenie z mojego ubezpieczenia.
Urszula Agata Marczewska 18.07.2007 11:53
Marcinie, ja w wyniku tego typu sytuacji zrezygnowalam z leczenia sie w panstwowej sluzbie zdrowia. Jest to dla mnie o tyle przykre, ze wiem iz istnieja dobrzy lekarze pracujacy z powolania. Jednak zdrowie jest zdrowiem i trzeba go strzec..
Osobiscie mam to szczescie, ze pracodawca moj i meza wykupuje nam pakiet w prywatnej klinice. Terminy sa "na zaraz", lekarze sa mili... i jeszcze dostaje sie cukierka ;-)
Jadwiga Kowalczyk 18.07.2007 11:48
No niestety trafiłeś fatalnie. Za wizytą prywatną przemawia bol i pogarszający sie stan kolana czyli powstały wysięk. ( tak sie nazywa woda w kolanie)
Na ostry dyżur się raczej nie kwalifikujesz bo nie jesteś połamany.
Okłady przeciwzapalne i unieruchomienie należalo zastosować jak najszybciej po ustaniu działania "nieznanej siły" na Twoje kolano.
Tak czy inaczej zrobiła się sprawa przewlekła i jak nie prywatnie -bedziesz czekał w kolejce na wyznaczony termin.
Wszystko to razem - o d... rozbić.