Facebook Google+ Twitter

Trójmiasto atakuje na zapleczu piłkarskiej ekstraklasy

Trójmiejskie kluby wykazują w ostatnich dniach wysoką formę. Zarówno Lechia Gdańsk jak i Arka Gdynia awansowały do jednej ósmej Pucharu Polski. Coraz lepiej wygląda również sytuacja w ligowej tabeli. Na zapleczu ekstraklasy Lechia jest siódma, a Arka - piąta.

Obie ekipy z wybrzeża mają małą stratę punktową do czołówki i zaległe spotkania do rozegrania. Zwyżka formy Lechii i ostatnie dobre wyniki Arki z Wisłą Płock i Odrą Opole w ostatniej kolejce pozwala mieć nadzieje na emocjonujące widowisko podczas nadchodzącego spotkania derbowego (10.X). Tym czasem ligowi rywale powinni zacząć obawiać się trójmiejskiej fali, która z kolejki na kolejkę staje się coraz groźniejsza.

Czy to był kryzys?


Klub z pierwszoligowymi aspiracjami i składem miał ostatnio nie małe problemy. W mediach mówiło się o logo Arki Gdynia / Fot. logo Arki Gdyniapoważnym kryzysie formy. Remisy z Turem Turek, Śląskiem Wrocław u siebie i wyjazdowa porażka z Piastem Gliwice, mocno zaniepokoiły fanów żółto-niebieskich i dziennikarzy. Ci ostatni donosili nawet, jakoby trener Wojciech Stawowy podał się do dymisji. W klubie jednak zachowywano spokój i czekano na bardzo ważne spotkanie z Wisłą Płock. Tylko zwycięstwo dawało szansę na utrzymanie niewielkiej straty do lidera tabeli. Piłkarze Arki Gdynia, zamknęli usta krytykantom i bardzo pewnie zwyciężyli płocką ekipę 4-1. Jedną z bramek strzelił Olgierd Moskalewicz, co dla żółto-niebieskich jest zawsze dobrym znakiem. W tym sezonie jeśli strzela "Olo", jego drużyna wygrywa. Jednak nie tylko rezultat, ale i styl w jakim Arka odniosła to zwycięstwo napawa optymizmem. Mimo ogromnej presji ze strony mediów i kibiców, jaka spoczywała na piłkarzach, gra Arki była pewna i skuteczna. Jak na pewnego kandydata do awansu przystało. To zwycięstwo pozwoliło odetchnąć z ulgą trenerowi, piłkarzom i kibicom.

Nastroje w Gdyni się poprawiły, co widoczne było w Opolu. Tamtejsza Odra nie potrafiła przeciwstawić się efektywnie grającej Arce i uległa 0-2. Znów bohaterem żółto-niebieskich był Olgierd Moskalewicz, który strzelił bramkę i przyczynił się do pewnego zwycięstwa. Oba te spotkania bardzo miło wspominać będzie również Tomasz Mazurkiewicz, który w najtrudniejszym dla klubu momencie zaaplikował rywalom swoje pierwsze bramki w sezonie. Dzięki tym wygranym, Arka awansowała na 5. pozycję w tabeli, tracąc do lidera 4 punkty. Teraz przed żółto-niebieskimi dwa trudne wyjazdy. W sobotę mecz z GKS-em Jastrzębie, a później wielkie derby Trójmiasta w Gdańsku. Czy uda się zdobyć komplet punktów? Sądząc po świetnym występie z Wisłą i bilansie bramkowym 6-1 w dwóch spotkaniach, można śmiało powiedzieć, że jest na to szansa. Jednak derby rządzą się swoimi prawami. W meczu z Lechią każdy wynik jest możliwy.

Kubicki wciąż niepokonany


Na początku sezonu Lechii nie wiodło się najlepiej na drugim froncie. Zaledwie jedno zwycięstwo i dwa remisy pologo Lechii Gdańsk / Fot. logo Lechii Gdańsk 6 kolejkach, sprawiły, że z klubem pożegnał się Tomasz Borkowski. Stało się to 27 sierpnia i od tego czasu Lechia nie zaznała ligowej porażki! W głównej mierze jest to zasługa nowego trenera biało-zielonych Dariusza Kubickiego, który w cudowny sposób odmienił styl gry Lechii. Pod wodzą nowego szkoleniowca, piłkarze z Gdańska odnieśli 5 ligowych zwycięstw i zremisowali na wyjeździe z Podbeskidziem Bielsko-Biała. Co prawda zwycięstwa odniesione zostały z zespołami z doła tabeli (Pelikan, Warta, Motor, ŁKS Łomża, Kmita Zabierzów), to jednak w żaden sposób nie umniejsza zasług Kubickiego i jego drużyny. Tym bardziej, że w trakcie ligowych zmagań, biało-zieloni rozegrali wspaniałe spotkanie z Górnikiem Zabrze w Pucharze Polski.

Jak długo potrwa dobra passa?

W spotkaniu z pierwszoligowcem to Lechia była stroną przeważającą, co udowodniła strzelając dwie bramki, a w końcowym rozrachunku wyeliminowała Zabrzan z rozgrywek po rzutach karnych. Wśród spragnionych zwycięstw kibiców z Gdańska, pojawiły się życzenia, by powtórzyć sukces z 1983 roku, gdy Lechia sięgnęła po Puchar Polski, dzięki czemu miała okazję zmierzyć się ze słynnym Juventusem Turyn. Zespół z Gdańska trafił na równego sobie rywala w 1/8 finału - Wisłę Płock. Szansę na awans do ćwierćfinału są spore. Nie dziwi więc wspaniała atmosfera w klubie i wysokie morale piłkarzy. Pytanie jak długo ta dobra passa potrwa? W niedzielę Kibice z niecierpliwością oczekują na derby. / Fot. Daniel Kurna Traugutta zawita GKS Katowice, a środę Arka Gdynia. Dwa trudne spotkania, z których komplet punktów byłby dużym sukcesem. Jeśli w dobrej dyspozycji będzie tercet Maciej Rogalski, Piotr Cetnarowicz, Andrzej Rybski to dalsze zwycięstwa są jak najbardziej możliwe.

Lechia wczoraj miała rozegrać spotkanie ze Śląskiem Wrocław, w ramach przesuniętej z 21 października (wybory parlamentarne) kolejki, jednak ostatecznie to spotkanie rozegrane zostanie 19 października. Lechia ma wobec tego rozegrane o dwa spotkania mniej niż reszta ligowej stawki, bo również nadchodzące derby to zaległość z pierwszej kolejki. Tym samym siódma lokata Lechii, może ulec znacznej poprawie, jeśli w zaległych spotkaniach uda się zdobyć kolejne punkty.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.