Facebook Google+ Twitter

"Tron półksiężyca" - historia o przewrotności prawdy, fałszu i odrobinie magii

Nie pamiętam, kiedy ostatni raz czytałam równie plastyczną opowieść, w której można rozsmakować się każdym słowem. „Tron półksiężyca” to pięknie opowiedziana historia o przewrotności prawdy, fałszu i odrobinie magii.

Niezwykle naturalistyczny opis ostatnich chwil życia pewnego mężczyzny wprowadza nas brutalnie w opowieść, której realia przenoszą do świata, w którym magia jest drugą naturą; nienachlaną, ale odczuwalną przez każdego i wszechobecną.

Dhamsaawaat, w którym osadzona jest zasadnicza część historii, to tętniące życiem miasto, będące centrum handlu i władzy oraz wszystkich problemów, jakie to rodzi. Zarządzane przez złego kalifa staje się tłem tragicznych wydarzeń dla ludności w niej zamieszkałej, a obrońców zdolnych przeciwstawić się temu złu jest niewielu…

Adulla – choć jest jednym z nich - czuje, że jest już zbyt stary, by podołać wyzwaniom. Za stary na łowy, które pochłonęły jego młodość i pokrzyżowały życiowe plany. Jest łowcą ghuli – magicznych istot, ożywianych, by wyrządzać szkodę ludziom. Powołanie i przyzwyczajenie są jednak silniejsze i choć każda kolejna bitwa sprawia mu więcej trudności, wraz ze swoim towarzyszem – derwiszem Rasidem ponownie stają naprzeciw niezwykłych wrogów.

Uratowany przed ghulim pogromem chłopiec staje się pierwszym ogniwem wplatającym Adullę w nową przygodę. Będąc spokrewnionym z Miri – życiową miłością Adulli – chłopiec prosi o pomszczenie rodziców i poznanie człowieka, który stoi za tym mordem. Adulla wraz z Rasidem podejmują się zadania, nie podejrzewając jeszcze, jak potężne siły kryją się za tym zdarzeniem.

Podążając za tropem, nasi bohaterowie wpadają w opresje, z których ratuje ich szmaragdowooka lwica o złotej sierści. Obdarowana przez Anioły tak niezwykłą umiejętnością przemiany, Zamia Banu Laith Badawi okazuje się być buńczuczną nastolatką, której kilkudziesięcioosobowa gromada została wymordowana przez te same ghule,na które poluje Adulla. Kierowana rządzą zemsty dziewczyna przystaje tymczasowo do Rasida i Adulli niejednokrotnie burząc krew w obydwu. Od wzburzenia powodowanego gniewem do uniesienia miłości bardzo niedaleka droga, jednak nasi bohaterowie nie mają ani chwili na poznanie nowych uczuć.

Tropy szybko wskazują na znaczącą rolę, jaką w napadach ghuli ma odgrywać najbliższe otoczenie kalifa. Sam władca może być zagrożony. Czy więc go bronić, czy też wyeliminować? Odpowiedź na pytanie przestaje być dla Adulli oczywista, kiedy okazuje się, że poza ludnością uciemiężoną jego rządami jeszcze ktoś ma ochotę zrzucić władcę z tronu i zająć jego miejsce. Konsekwencje tego ostatniego mogłyby jednak być tragiczne..

Ożywcza, świeża i bardzo klimatyczna powieść pozwala nam zatopić się w historii, czerpiąc pełną garścią z wątków
„Opowieści tysiąca i jednej nocy”. Poza barwnym tłem, typowo arabskich zakątków kupieckich, odnajdujemy wątki splatające magię z rzeczywistością. Magia ta nie jest jednak dominującą, nachalną siłą, a jedynie narzędziem w rękach ludzi obdarzonych tym atutem: nie rozwiązuje problemów, ale wskazuje możliwości i przeszkody. Narracja bardzo przejrzysta, nieskomplikowana, pozwala z przyjemnością sączyć lekturę jak przepyszny, słodki napój – rozkoszując się każdą stroną. Zwięzła fabuła i brak niepotrzebnych ozdobników czynią akcję wartką, a główne wątki przejrzyste. Całość spójna i wciągająca pozwala przenieść się na chwilę do gorącej krainy, z której żal będzie powrócić.

Tron Półksiężyca – Saladin Ahmed
Wyd. Prószyński i S-ka
Warszawa 2012
stron 355

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.