Pozycja materiału w rankingach:
Nadszedł czas na kolejny etap naszych poszukiwań we Wrocławiu. Przedstawię kolejnych dziewięć krasnali, a być może któryś z dziennikarzy obywatelskich zaprezentuje następną grupę bajecznych, wrocławskich mieszkańców. Zapraszam!
Zobacz także:
Artykuły
(51)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.46)
Wiek: 24 | Miejscowość: Nowe Pieścirogi | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Autor usunął profil 12.08.2010 18:07
Krasnalkę Elę pozdrawia krasnal Grzeh http://syneloi.wordpressy.pl/.
Ryszard Jan Zagórski 10.08.2010 22:46
Byłem we Wrocławiu, niektóre z nich spotkałem i podziwiałem. Natomiast przewodnicy turystyczni, traktują je jako przerywniki w swoich odpowiedzialnych poczynaniach.
Ewelina Jońska 01.08.2010 22:45
Dla mieszkańców to żadne zjawisko, dla turystów jest to coś "nowego, fajnego i INNEGO":) to nie oklepane duże rzeźby, fontanny, parki tylko coś czego inne miasta nie mają:) I te cudaczne nazwy:) Cudze chwalimy swego nie znamy:) i że tak powiem nie doceniamy
Isabella Degen 01.08.2010 11:31
Ale może też się skuszę i pokaże moje, bo nawet nie znam ich imion. Wrosły już we wrocławski folklor i Wrocław znany jest już "krasnalowo" w Europie.
Isabella Degen 01.08.2010 11:26
Początkowo było to interesujące zjawisko...ale z czasem stwierdziłam, że jest ich za dużo. Trzeba patrzeć pod nogi aby ich nie rozdeptać, albo sobie kolana nie rozbić.
Joanna Kato 30.07.2010 20:58
Ja wrocławianka od zawsze nie lubię naszych krasnali, są zwyczajnie brzydkie i stanowczo ich za dużo:) pozdrawiam
Ewelina Jońska 30.07.2010 19:55
hehe no nawet nie zwróciłam na to uwagi;p mimo wszystko liczę, że i Pani i inni dziennikarze skuszą się na ujawnienie dokumentów swoich poszukiwań:)
BARBARA Romer Kukulska 30.07.2010 08:37
O rany , Ewelino, ale masz czerwone oczy na tym dużym zdjęciu profilowym, Chyba im ulegnę...;)) mam kilka fotek kilku krasnali ;))
Happening po japońsku - artysta nakarmił gości swoimi genitaliami
(odsłon: +4355)