Facebook Google+ Twitter

"Tropiciel" Orsona Carda. Tylko u nas przeczytacie pierwszy rozdział!

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2011-07-04 15:34

Do księgarń trafiła właśnie najnowsza powieść Orsona Scotta Carda – "Tropiciel". Tylko w W24 przeczytacie fragment pierwszego rozdziału!

Rozdział 1
Jeśli drzewo upada

Ocalenie rodzaju ludzkiego przed zagładą to ekscytujące zadanie. Lub nużące. Zależnie od tego, w którym etapie procesu się uczestniczy.

Rigg i ojciec przeważnie razem rozstawiali sidła, ponieważ Rigg miał dar widzenia ścieżek, którymi się poruszały zwierzęta.

Ojciec był na to ślepy – w ogóle nie potrafił dojrzeć cienkich, migoczących tropów w powietrzu, które znaczyły ruch żywych stworzeń przez świat. Jednak dla Rigga było to, od kiedy pamiętał, naturalną zdolnością jego oczu, przychodzącą mu bez żadnego wysiłku. Im nowsza ścieżka, tym bardziej niebieska poświata; starsze były zielone, żółte; te prawdziwie starożytne świeciły odcieniami czerwieni.

Już w wieku kilku lat Rigg zrozumiał, co oznacza ta poświata, bo widział, jak wszyscy w ruchu zostawiają za sobą ślady. Oprócz kolorów każdy miał coś jakby podpis, a z biegiem lat Rigg nauczył się biegle je rozpoznawać. Potrafił z miejsca odróżnić człowieka od zwierzęcia, a także różne gatunki od siebie, a jeśli uważniej się przyjrzał, porządkował gmatwaninę tropów tak dokładnie, że mógł podążyć ścieżką konkretnej osoby lub wybranego stworzenia. Niegdyś, kiedy dopiero zaczął wyprawiać się z ojcem na polowania, popełnił błąd, idąc za zielonkawym tropem. Na jego końcu znaleźli jedynie kupkę starych kości – zwierzęta wiele miesięcy wcześniej porozrywały padlinę na strzępy.

Ojciec nie był zły. Przeciwnie – wydawał się rozbawiony. – Musimy szukać zwierzyny z wciąż świeżymi skórami – rzekł. – I z choćby odrobiną mięsa na kościach, byśmy mogli coś zjeść. Ale jeśli byłbym kolekcjonerem kości, te by się świetnie nadały. Nie martw się.

Ojciec nigdy nie krytykował Rigga, jeśli chodziło o jego dar tropicielstwa. Zwyczajnie przyjmował do wiadomości, co syn potrafi zrobić, i zachęcał go do doskonalenia talentu. Jednak gdy tylko Rigg zaczynał napomykać komuś o swych zdolnościach albo rzucił jakąś nieostrożną uwagę, przez którą słuchacze mogliby się zorientować, że ma jakiś nietypowy talent, ojciec bezwzględnie i od razu go uciszał.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.