Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

171619 miejsce

Trudna droga do 8 marca

8 marca. Dzień Kobiet. Panowie składają życzenia paniom. Jednak większość z nas nie zna genezy tego dnia, a bez tej wiedzy trudno przecież zrozumieć sens całego święta. Czas nadrobić te zaległości.

Wejście do siedziny Narodowego Stowarzyszenia przeciw sufrażystkom. Wikimedia Commons. http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Opposed_to_suffrage.jpg / Fot. QuadellSzukając początków tradycji dnia kobiet na świecie należy zauważyć, że korzenie tego święta sięgają czasów starożytnych, a mianowicie Rzymu i obchodów Matronaliów. Matronalis była boginią matek rodzin oraz patronką nowo narodzonych dzieci. Obchody ku jej czci przypadały na pierwszy tydzień marca i były kojarzone z początkiem nowego roku, świętem płodności oraz macierzyństwem.

Dziś 8 marca, powinien kojarzyć się raczej z walką płci pięknej o swoje prawa polityczne i społeczne. Podczas rewolucji francuskiej (1789 r.), mieszkanki Paryża głosząc hasła „wolności, równości, braterstwa” żądały przyznania im powszechnego prawa wyborczego, co było zjawiskiem precedensowym. Warto przywołać tu francuską pisarkę i aktywistkę na rzecz praw kobiet Olympe de Gouges, która w 1791 roku ogłosiła manifest "Deklaracja Praw Kobiety i Obywatelki". Był on wzorowany na „Deklaracji Praw Człowieka i Obywatela” i zawierał m.in. postulaty przyznania kobietom prawa do edukacji i rozporządzania własnością prywatną, jak również honorów i funkcji równych tym posiadanym przez mężczyzn, uczestnictwa kobiet w siłach zbrojnych oraz równości płci w rodzinie i kościele. Dwa lata po manifeście autorka została stracona na gilotynie jako wróg rewolucji, stając się pierwszą „współczesną” wojowniczką i ofiarą walki o prawo wyborcze kobiet.

Kolejnym przejawem chęci zmiany złego traktowania kobiet był ruch sufrażystek. Swoją nazwę wywodzi on od angielskiego słowa „suffrage” czyli prawo do głosowania. Powstał w 1848 r. w USA przy okazji ogłoszenia „Deklaracji Praw Kobiety” i zrzeszał on panie walczące o równouprawnienie i uzyskanie praw wyborczych.
Ruch był bardzo aktywny w czasie wojny secesyjnej, a w cztery lata po jej zakończeniu ruch na swoim koncie pierwszy sukces – kobiety uzyskały prawa wyborcze na terytorium Wyoming (1869 r.). Na całkowite zwycięstwo w USA sufrażystki czekały do 1920 r., kiedy to Kongres przyjął 19 poprawkę do konstytucji.

W Wielkiej Brytanii rówież działały sufrażystki. Jedną z bohaterek ruchu była Emily Davison. Studiowała ona na Uniwersytecie w Londynie, potem w Oksfordzie. Mimo bardzo dobrych ocen z egzaminów końcowych nie uzyskała stopnia naukowego, gdyż w tamtych czasach nie nadawano kobietom tytułów naukowych. Miało to wpływ na jej przystąpienie do WSPU (Woman's Social and Political Union), która to zrzeszała sufrażystki.
4 czerwca 1913 roku Davson zmarła w wyniku obrażeń jakie odniosła wpadając pod konia, prowadzonego przez brytyjskiego króla Jerzego V, podczas gonitwy Derby w Epsom. Prawdopodobnie zamierzała przebiec z transparentem WSPU w poprzek trasy wyścigu, by zwrócić uwagę widzów na problemy kobiet. Wydarzenie to wywołało falę aresztowań wśród aktywistek. Gdy te w ramach protestu rozpoczęły strajk głodowy, czym zyskały sympatię społeczną, zostały poddane przymusowemu odżywianiu.

Wbrew społecznemu kojarzeniu Dnia Kobiet ze świętem komunistycznym, jego idea narodziła się w kapitalistycznych Stanach Zjednoczonych, gdzie już 20 lutego 1909 r. odbyły się pierwsze obchody.
Pomysł pochwycono w Europie, w której to za sprawą niemieckiej socjalistki Klary Zetkin stworzono idee Międzynarodowego Dnia Kobiet. Po raz pierwszy, jako światowy, zaistniał 19 marca 1911 r., a jako pierwsze wprowadziły go Austria, Dania, Niemcy oraz Szwajcaria. Termin ten miał upamiętniać obietnicę przeprowadzenia szeregu reform, a wśród nich przyznania praw wyborczych kobietom, którą złożył król Prus tego dnia w 1848 roku. Obietnicy tej niestety nie dotrzymał.

Można śmiało stwierdzić, że nasze piękne panie nie tylko pokazały pazur, ale też umiejętnie wydrapały nim tunel w twardej skale męskiego świata. Korytarz ten poprowadził je do Światowego Dnia Kobiet. Dnia, w którym cały świat powinien zwracać uwagę na ich dyskryminację zarówno w życiu politycznym jak i społecznym.

Dlaczego 8 marca?


O słuszności współczesnej daty Światowego Dnia Kobiet może świadczyć wiele wydarzeń w historii. Jednym z nich może być fakt, że rzymskie Matronalia, obchodzono właśnie na początku marca. Śledząc walkę pań o swoje prawa po raz pierwszy natrafiamy na ów 8 marca przy okazji pierwszej zorganizowanej akcji protestacyjnej, związanej ze strajkiem kobiet z zakładów odzieżowych w Nowym Yorku (1857 r.). Jego uczestniczki obok postulatu prawa wyborczego domagały się jeszcze wyrównania wynagrodzeń z mężczyznami, skrócenia dnia pracy i zmiany jej nieludzkich warunków.

Oficjalnie konkretną datę dnia kobiet tłumaczy się względami oddania czci ofiarom krwawo stłumionych strajków „robotnic” w Rosji. Miały one miejsce na terenie całej Rosji w 1913 roku i w St. Petersburgu w 1917. Oba 8 marca. O wyborze zdecydowała również walka angielskich sufrażystek, która zaowocowała, 8 marca, przedstawieniem w parlamencie brytyjskim wniosku o przyznanie kobietom praw wyborczych.
W związku z powyższym datę przeniesiono i powszechnie zaakceptowano w 1922 r.

Popularność tej międzynarodowej idei rozpowszechniła się na cały świat. W Rosji od 1966 r. dzień ten był dniem wolnym od pracy. Podobnie w wielu innych krajach. W Polsce święto rozpowszechniło się dopiero po
II wojnie światowej wraz z nowym ustrojem socjalistycznym, do którego propagandy wspaniale pasowało. Obchody dnia kobiet zniknęły w 1993 roku, kiedy to zniosła je premier Hanna Suchocka. Najprawdopodobniej powodem było niezrozumienie tej daty przez społeczeństwo i fakt narzucenia go przez władze komunistyczne. Od tamtego czasu 8 marca obchodzimy nieformalnie.

Wszystkiego naj dla naszych pań


Celem Światowego Dnia Kobiet jest docenienie piękna, roli społecznej kobiet, ale także rzucenie światła na ich współczesne problemy. Trzeba zauważyć, że wiele spraw nie znalazło jeszcze rozwiązania. Nasze panie wciąż zarabiają mniej niż my, mężczyźni, na podobnych stanowiskach. Pozostaje wiecznie sporna kwestia aborcji, ochrony życia matki oraz wiele innych problemów, o których powinniśmy pamiętać składając im życzenia. Przy okazji ciepłych słów wypadałoby podarować coś co wywoła uśmiech na twarzy. Jako ciekawostkę dodam, że w 2007 r. roku prezydent Algierii, Abdelaziz Buteflika, w ramach prezentu skrócił wszystkim więźniarkom wyroki o rok. Z okazji dnia kobiet rzecz jasna.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

fajne foto ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.