Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

3208 miejsce

Trudna i Intrygująca droga z piekła Marilyn Mansona

Zanim postanowisz zakupić tę książkę, zajrzeć do niej i czytając pomyśleć: „Hej, przecież on wcale nie jest taki zły. Ach, biedny chłopak. Mając takie dzieciństwo, trudno się dziwić, że wyrósł na bydlaka.” - zastanów się, ile może zawierać w sobie prawdy autobiografia kogoś, kto stał się manipulatorem tłumów.

„Trudna droga z piekła” autorstwa Marilyn Mansona i Neila Straussa zaczyna się trywialnie, od historyjki, której głównym bohaterem jest dziadek Briana Warnera, późniejszego rockmena o pseudonimie Marilyn Manson. Ów staruszek, „najgorsza, najbardziej zepsuta i przerażająca postać dzieciństwa Briana, był bardziej bestią niż człowiekiem”. Nosił damską bieliznę, wulgarnie się zachowywał, a jego ulubionym miejscem była mroczna, pokryta brudem i pajęczynami piwnica.

Autorzy książki szczegółowo opisują zawartość dziadkowego pomieszczenia: „Cuchnęło tam, jak w publicznej toalecie i było równie brudno. Na wilgotnej, betonowej posadzce walało się mnóstwo pustych puszek po piwie. Ze ściany zwisała spłowiała, czerwona gruszka do lewatywy. Po prawej stronie stała powyginana, biała lekarska szafka, a w niej tuzin pudełek starych, rozpadających się prezerwatyw. Za schodami mieściła się półka, na której znajdowało się dwadzieścia 16-milimetrowych filmów pornograficznych(...)”. Brian, będąc jeszcze małym chłopcem, patrzył z ukrycia co robi dziadek. Miał wtedy wrażenie, że spogląda na świat z otchłani piekła... / Fot. Wydawca: Kagra

Relacjonując dość smutne wspomnienia, Marilyn Manson wspólnie z Neilem Straussem opisują je barwnym, miejscami wulgarnym, lecz literacko poprawnym językiem. Dzięki temu lektura jest lekka w odbiorze. Wiele nagromadzonych faktów z życia gwiazdy rocka, sporo czarno-białych i kolorowych zdjęć, rysunków, masa dowcipnych ale także przerażającym sytuacji – autorzy bardzo sprawnie wciągają czytelnika w wir interesujących wydarzeń, nie pozwalając mu choć na chwilę porzucić książki.

Z autobiografii dowiadujemy się, że Brian Warner urodził się w Canton, w stanie Ohio. Uczęszczał do prywatnej szkoły Christian Heritage School, która w całości opierała się na regułach i podporządkowaniu. Nic dziwnego, że przyszły skandalista nie czuł się tam dobrze, a częste problemy z rówieśnikami sprawiły, że stał się małym buntownikiem. Chciał, aby wyrzucono go ze szkoły, ale to takie łatwe wcale nie było. Jedynym miejscem, gdzie mógł się wykazać był tor do jazdy na rolkach. Jako dziecko marzył by zostać mistrzem tej dyscypliny.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

justyna
  • justyna
  • 17.09.2011 00:29

manson w książce pisał o tym jak ludzie poprzez puste umysły widzą to co chcą zobaczyć i czytają to co chcą przeczytać. On panią zawładnął widać to w tekście 80% to stek bzdur które zostały przez panią błędnie odebrane, Brian doskonale zna ludzką psychikę i wie jak bardzo ludzie są ulegli i podlegają masówce. Aż się zdziwiłam że po przeczytaniu tej książki nie wyciągnęła pani wniosków. W książce jaki w całym swym życiu Brian gardzi takimi ludźmi jak pani, haha manson-satanista :) nabiła się pani w JEGo butelkę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
frizzelicious
  • frizzelicious
  • 21.04.2011 18:06

Ale..to ma być recenzja książki,nie atak na Mansona..yyy..o_O

Komentarz został ukrytyrozwiń
Edward
  • Edward
  • 06.01.2011 21:51

Recenzja jest dość obraźliwa, nie powinno się zarzucać kłamstwa autorowi..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie jestem z tego zakresu, wiec nie wypowiadam się.

Komentarz został ukrytyrozwiń

dziękuję za cenne wskazówki :)
zależało mi na przybliżeniu postaci, drogi Mansona do sławy - o muzyce z założenia pisać nie chciałam, zostawiam to tym, którzy się na niej znają i mogą coś wartościowego napisać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.04.2009 10:35

Przyznam szczerze, że recenzja jest raczej słaba. Brak wielu dość istotnych informacji (że swojego czasu książka była bestsellerem - 1 mln sprzedanych egzemplarzy; rok wydania, jakiejś analizy formy, jaką posłużył się Strauss; że są tu też fragmenty dziennika z podróży).
Pewne fragmenty, które przytaczasz jako swoje, tak naprawdę są żywcem przepisane z książki. Jak zauważył Autor powyżej: warto wspomnieć o jego muzyce - o tym, że pewne zdjęcia, które są zawarte w książce, pochodzą w konkretnych teledysków.
Skupiłaś się głównie na streszczaniu fabuły. Z wielką stratą.

Ale życzę powodzenia w dalszej pracy

Kłaniam się

Komentarz został ukrytyrozwiń

Książka nie najnowsza, ale warto wspomnieć w kontekście mającej się ukazać w maju nowej płyty Mansona. Nie przesadzałbym z tymi "technikami perswazyjnymi" :) To prawda, że jest on niezłym manipulatorem, świadomie kreującym swój wizerunek, ale też wierzę, że jest szczery, szczególnie jako artysta. Zwłaszcza po ostatniej płycie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.