Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

180304 miejsce

Trudna odpowiedź na proste pytanie

Telewizyjne debaty, wywiady radiowe z udziałem polityków często graniczą z absurdem. Rządzący nie dość, że nie udzielają odpowiedzi i często się od niej wymigują, to jeszcze posługują się wyuczonymi formułkami, najczęściej sprzecznymi z treścią rozmowy.

Gdy oglądam jakiś program telewizyjny, w którym w roli głównej występują politycy, wydaje mi się, że ich obecność w studio jest w ogóle niepotrzebna. Jeżeli dziennikarz prowadzi rozmowę na jeden z bulwersujących opinię publiczną tematów, niejednokrotnie jesteśmy świadkami unikania odpowiedzi na trudne pytania za pomocą różnych sztuczek.

Analizując wypowiedzi polityków, można zauważyć liczne sformułowania, których przeciętny Polak nie rozumie, a tym samym nie wie o czym jest mowa. Posługiwanie się kwiecistą polszczyzną przeplataną bogatym słownictwem, jest dobre jedynie wówczas, gdy nie nastąpi przerost formy nad treścią. Często jednak to język i styl wypowiedzi są lepszą metodą strategii niż proste wyrażanie poglądów.

U podstaw wszystkiego leży prosta kalkulacja. Każdy z polityków dąży do wyrobienia sobie atrakcyjnego wyborczego wizerunku i zabłyśnięcia w oczach społeczeństwa. Najczęstszym zabiegiem jest wybielanie siebie i oczernianie politycznych przeciwników. Zauważyłem taką zależność praktycznie u wszystkich polityków występujących w różnych programach telewizyjnych i radiowych. Łatwiej jest obarczać kogoś innego winą, niż przyznać się do niej i ponieść konsekwencje. Ważniejsze jest dla nich dobro własne niż dobro całego państwa. Choć nikt tego wprost nie powie, prawdą jest, że o grze fair play w polityce nie można mówić.

Metodę wymijania się od odpowiedzi łatwo przedstawić na prostym przykładzie. Dziennikarz zadaje proste pytanie - Jak się pan nazywa? Poseł X odpowiada przykładowo - To zależy od dnia. Dzisiaj jestem tutaj, jutro tam, dziś nazywam się inaczej, jutro inaczej, bo to zależy ode mnie jak chcę by mnie nazywano, ale jutro zastanowię się nad tym, bo dzisiaj już jestem zmęczony.

Trywialny przykład pokazuje schemat wypowiedzi polityka. Rozbudowane zdania, przewlekła niespójna wypowiedź, to tylko niektóre z zabiegów stosowanych przez "mężów stanu". Politycy marnotrawią w ten sposób czas antenowy przekrzykując siebie nawzajem. W rezultacie możemy oglądać spektakl, w którym najważniejsze jest to, by wypaść jak najlepiej.

A znudzone polityką i politykowaniem społeczeństwo nie rozumie i nie chce rozumieć politycznych rozgrywek na szczycie. Mając jednak świadomość tych wszystkich elementów strategii, łatwiej będzie ominąć je i poznać prawdziwe oblicze polityków, i polityki w ogóle. Może wtedy łatwiej nam będzie zrozumieć, że podczas wyborów dokonaliśmy złego wyboru i następnym razem tego samego błędu już nie popełnimy...

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Masz rację - sztuczki są znane, choć częsato niezauważane... Np, zadajesz 2-3 pytania a czasu ma polityk mało, to przedłuża odpwoeidzi na 1-2 pytania, a najciekawsze nie odpowiada.
Rzadko, ale zdarza się, że prowadzący (bo to od niego dużo zależy) przypomina - ale p. paśle, jeszcze na to proszę odpowiedzieć.
Podobnie było podczas zeznań komisji sejmowych.
Powinno być jak w sądzie - jeśli polityk buja w obłokach, to rzecznik publiki zwraca mu uwagę i wciska w ramy pytania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.