Facebook Google+ Twitter

Trujemy się, biorąc leki bez opamiętania

  • Źródło: Dziennik Zachodni
  • Data dodania: 2008-09-16 07:44

W województwie śląskim rośnie liczba chorych hospitalizowanych z powodu zatruć lekami. W ubiegłym roku w naszych szpitalach z powodu polekowych uszkodzeń przebywało prawie 200 osób. Mowa tu jednak tylko o ciężkich przypadkach, wymagających lekarskiej interwencji.

Najgroźniejsze jest nadużywanie powszechnie dostępnych leków przeciwbólowych. / Fot. Marzena Bugała- To nie jest tylko problem Śląska. Polska generalnie zajmuje czołówki w rankingach spożycia leków - alarmuje dr Stanisław Piechula, prezes Śląskiej Izby Aptekarskiej. Niestety, to właśnie na Śląsku brakuje profesjonalnego centrum monitorowania niepożądanych działań leków.

Najbliższy taki ośrodek działa w Krakowie. Prof. Bogusław Okopień, śląski konsultant wojewódzki w dziedzinie farmakologii klinicznej, chce aby taki ośrodek działał również w naszym regionie. Jego zadaniem będzie wyszukiwanie i opisywanie preparatów niebezpiecznych dla zdrowia pacjentów. A problem jest poważny. Głównym powodem zatruć są szeroko reklamowane leki bez recepty, które jemy bez opamiętania. Polacy wydają na nie rocznie ponad 6 mld zł, co daje nam piąte miejsce w Europie.

- Liczba zatruć lekami, wzrasta regularnie już od kilku lat - mówi dr Mariusz Kicka z Oddziału Ostrych Zatruć Instytutu Medycyny Pracy w Sosnowcu. Tylko w zeszłym roku w szpitalach województwa śląskiego hospitalizowano 55 osób po zatruciu paracetamolem, 119 po zażyciu niesterydowych leków przeciwzapalnych, w tym aspiryny. Odnotowano też 20 przypadków zatruć syropem przeciwkaszlowym, zawierającym w swym składzie opiaty.

Najgroźniejsze jest nadużywanie powszechnie dostępnych leków przeciwbólowych. Polska, po USA i Francji, zajmuje trzecie miejsce na świecie jeśli chodzi o ich spożycie. - Stwierdziliśmy ok. 30 różnych wypadków samochodowych i stłuczek, do których do-szło po niewłaściwym zażyciu preparatów Apap Noc, czy Gripex Noc przez kierowców. Leki te zawierają środki nasenne, niestety kierowcy nie zdają sobie z tego sprawy, bo np. nie czytają ulotek - mówi doc. Jarosław Woroń z Regionalnego Ośrodka Monitorowania Niepożądanych Działań Leków w Krakowie, do którego w ciągu ostatnich trzech lat trafiło ponad 600 raportów o wystąpieniu polekowych problemów u pacjentów. - Największy błąd to przedawkowanie i łączenie leków, które wchodzą w szkodliwe interakcje. Pacjenci nie wiedzą, że preparaty choć występują pod innymi nazwami zawierają te same substancje chemiczne. A reklama często im tego nie wyjaśnia.

- Wzrost spożycia leków, a co za tym idzie większa liczba ciężkich zatruć, to niestety m.in. efekt reklam, często niedozwolonych, których polskie prawo nie potrafi wykluczyć przed ukazaniem się np. w telewizji. Po kilku dniach reklama wprawdzie znika, ale ile zdąży zrobić szkody, nad tym nikt się nie zastanawia - dodaje dr Stanisław Piechula.

Śląska Izba Aptekarska chce, by firmy farmaceutyczne płaciły za dopuszczenie reklam swoich produktów do mediów. Kontrolą spotów reklamowych przed ich publikacją mieliby zająć się specjaliści z Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego. W minionym roku GIF wycofał z obrotu 115 reklam leków, a w tym roku już 40.

Cały artykuł przeczytasz na stronie polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

rynek leków to nic to co sie dziej na rynku suplementów diety to dopiero coś!!! Jak to w Polsce ponieważ wprowadzenie nowego leku jest bardzo trudne firmy farmaceutyczne wpuszczają specyfiki na rynek pod postacią "suplementu diety" gdzie jest dużo łatwiej zaistnieć ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.