Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

34564 miejsce

Trwa Berlinale. Na festiwalu pokazane zostaną filmy Herzoga, Greenawaya i Branagha

5 lutego rozpoczął się Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Berlinie. Na Berlinale zobaczymy produkcje Herzoga, Branagha i Greenawaya. Polskę będzie reprezentować m.in. Małgorzata Szumowska.

 / Fot. Autor: Maharepa [CC BY 2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], Wikimedia CommonsNiecodzienny widok mogli przez kilka ostatnich dni oglądać berlińczycy i turyści zwiedzający stolicę Niemiec. Po bulwarze gwiazd przechadzała się piękna Micaela Schäfer, nagusieńka jak Pan Bóg ją stworzył, i z uwagi na aurę nieco zmarznięta. Micaela, popularna w niemieckiej branży erotycznej modelka i aktorka, reklamowała w ten sposób tegoroczne Berlinale, największy festiwal filmowy w tej części Europy. Jeśli organizatorzy chcieli wywołać skandalik - udało im się w pełni.

Micaela jest w Niemczech dosyć popularna, o jej coraz bardziej powiększanym biuście krążą legendy, a zeszłoroczny happening z jej udziałem, kiedy to przebrała się za Angelę Merkel (rzecz jasna, niekompletnie ubraną), wywołał spore poruszenie. Co bardziej krewcy domagali się nawet ukarania piękności grzywną, ale skończyło się polubownie. Ona sama oświadczyła zresztą, że panią kanclerz ceni, a prowokacja miała jedynie "ubarwić jej monotonny image". Do Berlinale Micaela pasuje jednak idealnie. Festiwal ma od lat opinię prowokującego i walczącego z wszelkimi rodzajami tabu w kulturze. Jury festiwalu zawsze kładzie nacisk, aby były tam przedstawiane filmy z całego świata, czyli pokazujące jego wielokulturowość, jedna z nagród - im. Alfreda Baurea - przyznawana jest za filmową innowacyjność, a coraz bardziej liczącym się laurem imprezy jest Nagroda Teddy dla filmów o tematyce LGBT.

Nic dziwnego, że ściągają tu co roku walczyć o Złotego Niedźwiedzia najwybitniejsi filmowi buntownicy. Choćby Irańczyk Jafar Panahi, który pokaże swój film "Taxi", groteskowy obraz współczesnego Teheranu. Panahi objęty jest w ojczyźnie zakazem pracy, zatem berliński pokaz już okrzyknięty został przez krytyków politycznym ciosem wymierzonym w irański reżim. Jak powiedział dyrektor festiwalu Dieter Kosslick, "Taxi" świetnie wpisuje się w nurt kina zaangażowanego, walczącego z homofobią, uciskiem kobiet, niesprawiedliwością społeczną i ekstremizmem religijnym.

Czytaj także: Ekipa "Idy" przygotowuje się do gali rozdania Oscarów. Nie wiadomo, czy Trzebuchowska i Kulesza zostaną wpuszczone na salę (wideo)


O Bliskim Wschodzie traktuje też typowany na zwycięzcę Berlinale film Wernera Herzoga "Królowa pustyni", w którym Nicole Kidman zagrała rolę archeolożki i podróżniczki Gertrude Bell. Brytyjka wsławiła się w historii tym, że udało się jej zjednoczyć plemiona arabskie i ogłosić się ich protektorką po I wojnie światowej. Dla niektórych film Herzoga jest ekranową polemiką z mitem "Lawrence'a z Arabii" Davida Leana. W wyścigu biorą też udział m.in. Peter Greenaway, który pokaże "Eisensteina w Guanajuato", hołd dla twórcy "Pancernika Potiomkina", Andreas Dresen ze swoim "Jak we śnie" cofającym widzów do czasu upadku muru berlińskiego, a także Terrence Malick, który do Berlina przywiózł "Rycerza pucharów", wariację na temat ludzkiej duchowości i poszukiwania szczęścia.

Na festiwalu będzie też wyjątkowo dużo wątków polskich. Małgorzata Szumowska, która zresztą gości w Berlinie regularnie (dwa lata temu pokazywano tu jej "W imię..."), zbiera życzliwe recenzje za psychologiczny komediodramat "Body/Ciało". To historia warszawskiego wdowca (gra go Janusz Gajos) próbującego dojść do ładu ze sobą i z anorektyczną córką (Justyna Suwała). Pewnego dnia jej terapeutka (Maja Ostaszewska) przekazuje im tajemniczą wieść z zaświatów, która zmusza oboje do weryfikacji poglądów na zagadnienia ludzkiej eschatologii.

Pobocza szeroko rozumianej duchowości penetruje również "Performer" Łukasza Rondudy i Macieja Sobieszczańskiego będący hybrydą kina i sztuki nowoczesnej. Bohaterem jest Oskar Dawicki, rewolucjonista performance'u, który postanawia nie godzić się w życiu na żadne kompromisy. Smaku filmowi dodaje fakt, że Dawicki jest postacią autentyczną, warszawskim artystą często występującym przed publiką w przedstawieniach z pogranicza monodramu i kabaretowego one man show. Film pokazany zostanie w festiwalowej kategorii: Forum Expanded.

Źródło: AIP

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.