Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8462 miejsce

Trwa nawałnica polskich seriali

Polskie telewizje nie przestają inwestować w produkcję rodzimych seriali. W nowych ramówkach nie zabraknie opowieści kryminalnych, obyczajowych, a także... politycznych. Oto krótki przegląd tego, co czeka telewidzów już od września.

8 nowych pozycji serialowych czeka na telewidzów podczas tegorocznej jesieni. Krytycy są zgodni, że większość polskich seriali jest po prostu słaba. Jednak widzowie, jak pokazują badania oglądalności, chcą i lubią je oglądać. Dlatego, by zaspokoić ich potrzeby, szefowie stacji wciąż inwestują pieniądze, oferując niebotyczne w polskich realiach gaże dla aktorów i zatrudniając najlepszych reżyserów i scenarzystów

Kryminalny blues


Robert Gonera w serialu "Determinator". / Fot. AKPAPraktycznie każda stacja telewizyjna emituje jeden serial sensacyjny polskiej produkcji. Mimo, że od czasów kultowego już "07 zgłoś się" minęło sporo czasu, popularność kryminalnych historii osadzonych w polskich realiach nie przemija. W tym "sezonie telewizyjnym" Jedynka proponuje kolejną dawkę emocji. "Determinator" to tytuł nowego serialu, który zagości na antenie i jak zapowiadają szefowie stacji będzie hitem. Zaskoczyć ma przede wszystkim konstrukcja fabuły, w której na głównym bohaterze skupi się całe zło. Trafia między "młot a kowadło" stając się wrogiem dwóch walczących ze sobą gangów. Jest lekarzem, wydarzenia dziejące się niezwykle szybko wokół jego osoby stają się życiowym utrapieniem. Rozpoczyna się walka o zachowanie godności, w której pomaga mu m.in ksiądz znający sztuki walki. W roli głównej - doktora Piotra Skotnickiego wystąpi Robert Gonera, grający także w dwóch innych kryminalnych produkcjach Telewizji Polskiej "Oficerach" i "Glinie". Dodatkowo na ekranie zobaczymy m.in: Jana Wieczorkowskiego, Edytę Olszówkę, Tomasza Karolaka Przemysława Sadowskiego. Fabuła zapowiada się intrygująco, jednak ostatnie podchody publicznej telewizji do sensacyjnych seriali nie były udane. "Fałszerze. Powrót Sfory" oraz "Oficerowie"(kręcona jest już trzecia seria) to pozycje, które mimo dużej oglądalności zawiodły poziomem scenariusza i gry aktorskiej. Już wkrótce okaże się, czy w wypadku "Determinatora" będzie można mówić o rewelacji wśród serialowego gatunku, jakim jest kryminał.

Również widzowie Dwójki mogą przygotować się na kryminalną intrygę w serialu "Elixir", który niebawem zadebiutuje na antenie. Ma to być historia osadzona w świecie niejasnych interesów prowadzonych przez firmy farmaceutyczne. Reżyserem obrazu jest Maciej Dutkiewicz.

Także włodarze stacji TVN "nie zasypiają gruszek w popiele" i do boju o widza posyłają Pawła Małaszyńskiego. Pojawi się on w nowym serialu "Twarzą w twarz". Ma to być, jak zapowiadają twórcy, romantyczno-kryminalna opowieść, skupiona na Wiktorze Waszaku ps. Ważka. Niesłusznie oskarżony o zabicie policjanta podczas jednej z akcji ucieka do Szwajcarii, by tam przejść operację plastyczną, pozwalającą mu zerwać z kryminalną przeszłością i rozpocząć nowe życie. Jednak nie okazuje się to takie proste... Małaszyński plus osoba reżysera Pawła Vegi napawają optymizmem, choć w opinii wielu podobnej postaci w filmie "Świadek koronny" aktor nie zagrał przekonująco. Wydaje się też, że bohater będzie nieustannie porównywany z inną postacią z innego serialu, a na dodatek z... innej telewizji.

Polityka i historia


Większość widzów doskonale zna program Bogusława Wołoszańskiego "Sensacje XX wieku". Dużo mniej osób zna go jako autora książki "Twierdza szyfrów". Na podstawie tej książki powstał 13-odcinkowy serial - "Tajemnica Twierdzy szyfrów", którego akcja rozgrywa się podczas II wojny światowej. Widzowie będą świadkami starcia dwóch wywiadów wojskowych: amerykańskiego i radzieckiego. Cała walka ma jeden cel - zdobycie maszyny, dzięki której Niemcy odczytują zaszyfrowane radzieckie depesze. Johann Jorg grany przez Pawła Małaszyńskiego będzie centralną postacią opowieści. Jest agentem polskiego wywiadu przywdziewającym niemiecki mundur. Brzmi znajomo? Wkrótce okaże się, czy serial, choć w części dorówna "Stawce większej niż życie", a Małaszyński równie dobrze jak Stanisław Mikulski będzie prezentował się w mundurze hitlerowskich wojsk. Warto dodać, że jedną z głównych ról zagra Cezary Żak, ostatnio świetnie radzący sobie na planie serialu "Ranczo". 7 września Jedynka wyemituje pierwszy odcinek.

Andrzej Seweryn i Marek Frąckowiak na planie "Ekipy". / Fot. AKPAPolacy, jak pokazują sondaże mają dość polityki. Uważają ją bardzo często za brudną grę, w której wygrywają najmniej uczciwi. Politykę w inny sposób chce pokazać Agnieszka Holland w swoim nowym projekcie "Ekipa". Ten 14-odcinkowy serial to absolutna nowość na polskim rynku telewizyjnym. Zwykle twórcy stronią od polityki, tym razem będzie ona główną osią serialu. Holland, która po raz pierwszy od 25 lat realizuje całkowicie polską produkcję, zapowiada brak odniesień do obecnej sytuacji politycznej. Zmienna sytuacja w naszym kraju nie powinna zatem przeszkadzać w odbiorze obrazu. Ma być o szlachetnych politykach, o pozytywnej pasji, jaka drzemie w ludziach sprawujących najwyższe stanowiska w państwie i o lepszych niż w rzeczywistości mechanizmach rządzenia. Serial zapowiada się jak absolutny hit, jednak z ocenami warto się wstrzymać do 13 września, kiedy na antenie Polsatu pojawi się pierwszy odcinek. W głównych rolach zobaczymy Janusza Gajosa oraz Andrzeja Seweryna.

I śmiech i łzy


Trzy seriale obyczajowe i jeden komediowy czekają na fanów tych gatunków. "Barwy szczęścia" to kolejna dawka obyczajowych historii serwowana przez Ilonę Łepkowską, scenarzystkę i niewątpliwego architekta sukcesu "M jak Miłość". Serial ma traktować o miłości, przyjaźni i perypetiach życiowych bohaterów. Ma być podobnie jak w znanej telenoweli, ale możemy oczekiwać bardziej wartkiej akcji. Serial będzie krótszy niż "M jak Miłość" (ok.25- 30 minut). Z tego względu włodarze telewizyjnej Dwójki zapowiadają emisję dwóch odcinków jednego dnia.

Polsat odpowiada serialem "Tylko miłość". Dla tej produkcji Magdalena Kożuchowska zostawiła "M jak Miłość" i zagra jedną z głównych bohaterek w tej obyczajowo-romantycznej opowieści. Kto wyjdzie zwycięsko z tych zmagań ciężko przewidzieć. Większe szanse przyznaje się Dwójce przede wszystkim ze względu na scenarzystkę, jednak również, jak się wydaje, telenowele to nie najmocniejsza strona Polsatu.

"Ja wam (jeszcze) pokażę" to przeniesienie na mały ekran filmu na podstawie powieści Katarzyny Grocholi, który był chętnie oglądany w kinach, jednak krytycy nie zostawili na nim suchej nitki. Kto był w kinie, ten wie czego się spodziewać, kto nie był, będzie miał okazję zobaczyć jak główna bohaterka - Judyta radzi sobie z przeciwnościami losu. Jako ciekawostkę warto dodać, że w serialowej wersji zobaczymy już trzecie aktorskie wcielenie Judyty. Po Danucie Stence, Grażynie Wolszczak przyszedł czas na Edytę Jungowską. Serial wyemituje Jedynka.

Scetch comedyto format w Polsce nieznany. TVN zaryzykował i do ramówki wprowadził serial o dziwacznym tytule "Trzy po trzy - numery z kwatery". Obraz ma się składać z kilkuminutowych skeczy prezentujących szalone życie Ani, Wojtka i Jurka - lokatorów jednego apartamentu. Ma być śmiesznie, nowatorsko i nieoczekiwanie. Przewidywalna jest początkowa wysoka oglądalność, później jeśli widzom nie przypadnie do gustu taka forma rozrywki, może być gorzej.

Dodatkowo dla widzów przygotowano kontynuacje znanych i lubianych seriali, m.in.: sitcomów "Niani", "Heli w opałach", nieśmiertelnego "Klanu" oraz wciąż uwielbianego "M jak Miłość". Widzom nie pozostaje nic innego jak czekać, oglądać i oceniać dzięki wynalazkowi o nazwie pilot do telewizora .

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.