Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21534 miejsce

Trwa oblężenie państwowych szkół teatralnych

W całej Polsce trwają egzaminy do szkół teatralnych. Kto dostanie szansę zrobienia kariery aktorskiej? Kraków, Warszawa, Łódź, Wrocław - na chętnych czeka tylko 20 miejsc w każdej ze szkół. Kandydatów jest kilkadziesiąt razy więcej.

Egzamin PWST Warszawa / Fot. Aga ViburnoKolejny dzień egzaminów w PWST w Warszawie. Do szkoły zdaje w tym roku 826 kandydatów. Codziennie rano o godzinie 9 i 15 czterdziestka kandydatów mierzy się z komisją w pierwszym etapie przesłuchań. Wyniki są podawane praktycznie w chwilę po przesłuchaniu ostatniego kandydata. Dzisiaj z grupy na godz. 9 nie przeszedł nikt. Miny były zaskoczone.

Zobacz film http://pl.youtube.com/watch?v=lg2OM0aOQfE

Marysia z Krakowa, lat 22, studentka prawa mówi: - Od studentów starszych roczników dowiedziałam się, że w przyszłym roku opiekunem będzie pani dziekan. Podobno miała grupę wspaniałych dziewczyn, które właśnie skończyły szkołę. Tym razem zdecydowała się na chłopców. Dziewczyny prawie nie mają szans. W piątek zdawałam do Łodzi. Nie dostałam się. Zdziwiły mnie stroje kandydatów, którzy dostali się do drugiego etapu. Dekolty, odsłonięte nogi, róże i zielenie, awangarda na całego. Moja czarna kreacja pasowała do nich jak pięść do oka. W pierwszym etapie recytowałam dwa utwory i zaśpiewałam piosenkę. Komisja jakby mnie nie zauważyła.

Kasia Kluk, tegoroczna maturzystka. - Jestem z takiej małej miejscowości 32 km od Kielc, Łopuszno. Przyjechałam do mojej kuzynki. Mieszkam u niej. Wstałam rano i czekam na swoją kolej, ale na razie nikt mnie tutaj nie chce. W piątek zdawałam do Wrocławia i nie dostałam się. W tym roku zdaję na studia aktorskie po raz pierwszy, bo miałam maturę i nie wiem jeszcze czy ją zdałam. W środę mam Łódź i w piątek Kraków. Zobaczymy, może ktoś będzie mnie chciał. Może gdzieś się uda.Kasia Kluk / Fot. Aga Viburno

Kasia po egzaminie była pełna energii. - Pierwszy wybrałam tekst Gombrowicza „Iwona, księżniczka Burgunda”. Wybrałam go sama i powiedziałam na szczęście cały. Nie przerwali mi i nie zapomniałam nawet tekstu, z czego jestem bardzo zadowolona. A drugi tekst mówiłam z „Zemsty” Aleksandra Fredry i z tego jestem tak sobie zadowolona, bo nie powiedziałam tego, co chciałam powiedzieć, czyli tego, co było na końcu. Przerwali mi. Oni wszystkim zazwyczaj przerywają. Ogólnie miałam około trzynastu tekstów i z tego wybrali akurat „Zemstę” i to taki fragment, że brrrr… Szkoda, wolałam coś na przykład zaśpiewać, coś powiedzieć.

Justyna z Ostródy. - Studiujemy w Gdańsku. Jestem tutaj po raz pierwszy, a koleżanka po raz drugi. Generalnie bardziej czuję ducha krakowskiego i tam mi się też bardziej podoba. Tam jest również komisja ruchowa, nie tak jak tu w Warszawie. Mam 20 lat, a moja koleżanka 22.

Ania, mała szczupła, krótkowłosa blondynka. - Pochodzę z Wielkopolski, okolice Poznania. Przyjechałam tutaj i to jest właściwie mój pierwszy egzamin. Do szkoły aktorskiej nigdy wcześniej nie zdawałam. Mam nadzieję, że będzie dobrze. W zasadzie to nie jest mój pierwszy kontakt ze sceną, z czymś takim jak teatr. PWST Warszawa / Fot. Aga ViburnoZdaję nie tylko do Warszawy, ale tutaj najbardziej chciałabym się dostać. Wydaje mi się, że to jest szkoła z największym prestiżem.

Robert, przystojny szatyn. - Jestem z Mysłowic, czyli ze Śląska. Zdaję nie po raz pierwszy, ale po raz pierwszy do Warszawy. Mam 22 lata. Napisałem prośbę, żebym został dopuszczony do egzaminu, bo tak naprawdę zdaje się do 22. roku życia. Trzy lata temu zdawałem do szkoły aktorskiej we Wrocławiu.

Humory dopisują, każdy liczy na swoją szansę. Trzymamy kciuki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

Jolanta
  • Jolanta
  • 02.03.2011 22:02

Witam.
Jestem aktorką, specjalistką emisji głosu i logopedii artystycznej.
Oferuję swoje usługi w zakresie przygotowania do egzaminów wstępnych do PWST.

Wrocław
gg. 7587172
Tel. 665616611

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato. Sądząc po mowie ciała i gestykulacji, ekspresyjności, otwartości i w ogóle postawie - WIERZE.
Choć mieliśmy okazję poznać się tylko wzrokowo - odległościowo... Pozdrawiam. Ja grałem Sławomira Mrożka i Bogusław Schaeffera. TEgo drugiego szczególnie polecam...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beato, Tomku. Jak napisalem w profilu. Troche dzialalem aktorsko. Najpierw konkursy recytatorskie, potem kabaret i wreszcie teatr. 2 sztuki... Beato a ja mysle ze to bylby zawod dla Ciebie. Choc nie mialem okazji na tyle Cie poznac... Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.06.2007 13:29

Tomek Lengren powiedział kiedyś, że tytuł magistra sztuki obraża zarówno magistrów, jak i sztukę. Każdy z nas jest aktorem

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus, głownie za to, że zwróciłaś uwagę na temat, który jest interesujący, ale pomijany. Poza tym tekst jest treściwy - zawarłaś w nim całą atmosferę zmagań z komisją rekrutacyjną.
Szkoła teatralna rządzi się własnymi prawami - mało kto o tym wie, a to ciekawe "zjawisko".
Pozdrawiam!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin, z tej strony Cię nie znałem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A Roberta z Mysłowic chyba kojarzę... hehe

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jak ja zdawałem w Krakowie było 27 (!) na miejsce. Czy żałuję, że zpasowałem? Chyba nie. W teatrze chętnie, ale okazjonalnie. Choć dwóch kolegów z nszego 3osobowego kabaretu studiuje snadnie na PWTS przy Miodowej. Pozdrowienia dla ambitnych. Nie poddawajcie się!!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Fajny tekst.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.