Facebook Google+ Twitter

Trwa usuwanie skutków ulewy w Gdańsku

  • Źródło: Dziennik Bałtycki
  • Data dodania: 2009-07-01 16:23

Kilkanaście minut wystarczyło, aby duża część Gdańska znalazła się dzisiaj po południu pod wodą. Krótka, ale wyjątkowo silna ulewa sparaliżowała ruch w mieście na długie godziny.

 / Fot. Przemysław ŚwiderskiBurza nadeszła po godz. 13 od strony Wejherowa. Tam oraz w Gdyni strażacy musieli interweniować około stu razy. Woda zalewała prywatne posesje, głównie garaże i piwnice.
Tyle samo zgłoszeń strażacy odebrali w Gdańsku. Tu jednak kaliber problemów był znacznie większy. Na metr kwadratowy spadło tu bowiem nawet do 50 litrów wody! Na Chełmie padał grad.

Woda zalała m.in. piwnice Urzędu Miejskiego, Sądu Okręgowego, Komendy Miejskiej Policji oraz komisariatu przy ul. Kartuskiej. Policjantom utonął jeden radiowóz. Woda podtopiła niektóre centra handlowe oraz Szpital Wojewódzki w Gdańsku. Zalewała hale garażowe położone poniżej poziomu ulicy. Piorun uderzył w jeden z tramwajów. Na szczęście nikomu nic się nie stało.

Ulewa zalała również ciągi energetyczne w stacjach podziemnych. System wyłączył się automatycznie - przez kilka godzin prądu pozbawione były Zaspa oraz część Chełmu i Oruni.
- Na ulice miasta błyskawicznie wysłanych zostało 40 strażaków i 20 samochodów - mówi st. kpt. Tadeusz Konkol, rzecznik komendanta wojewódzkiego PSP. Strażaków z Gdańska wspomóc musieli koledzy z Pruszcza, Kartuz oraz Nowego Dworu Gdańskiego - łącznie 12 zastępów.

Skutki ulewy najbardziej odczuły wszystkie osoby planujące podróż koleją. Na tory w okolicy ul. Armii Krajowej woda naniosła z pobliskiej skarpy ogromne ilości ziemi i kamieni. Jak powiedział nam Antoni Pawlak, rzecznik prezydenta Gdańska, skarpa była elementem miejskiej inwestycji - "syfonu" przeciwpowodziowego, który miał być w najbliższym czasie oddany do użytku. Trwały na niej ostatnie prace związane z utwardzeniem gruntu.

Piotr Weltrowski

Więcej czytaj na stronie: Polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Nie sądzę, żeby firmy ubezpieczeniowe chciały ubezpieczać domy stojące na terenach zagrożonych zalaniem. Jakiś czas temu na topie był temat ubezpieczeń upraw rolnych od skutków suszy. Okazało się, że w naszym pięknym kraju występuje zbyt duże ryzyko wystąpienia suszy i żadna firma nie zdecydowała się podjąć wyzwania.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ulice się zgadzają, ale w 1997 roku tonął bliski większości Gdańszczan Wrocław i Polska Płn.-Zach. (vide: Cimoszewicz kazał się ubezpieczać), a my martwiliśmy się wyłącznie o to co spływa Wisłą latem do Zatoki Gdańskiej - podczas gdy nasz kataklizm, gdy tonęła Orunia, Lipce, Św. Wojciech itp. nadszedł w roku... 2001. To była Powódź Gdańska - kolega reporter pewnie z Wrocławia:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Na pewno skala nie byla taka jak w 1997 roku.Wowczas na stacji PKP w Gdansku woda stala nieomal na rowno z peronami, a na skrzyzowaniu Słowackiego vis a vis dzisiejszej Galerii Bałtyckiej zalalo samochody i utopił sie człowiek. Nie wspominajac o zalanej Orunii i kilkudniowym zablokowanym wjezdzie do Gdańska drogą krajową nr 1 (od Sw.Wojciecha). Byłem, mieszkałem, widziałem.
Wzdłuz Kartuskiej, spływajaca woda wyzłobiła głebokie koryto.
Wówczas udawadniano, że taka sytuacja może sie powtarzać (o ile nie zrobi sie zasadniczych inwestycji np. udroznień i skanaliowania potoków oraz budowy zbiorników retencyjnych), bo przy takich ulewach woda z górnego tarasu i tak zawsze spłynie i zaleje centrum . Sam widziałem, jak po mniejszym oberwaniu chmury woda woda waliła z kanalizacji burzowej na 1,5 metra.
Przed wojna górny taras nie był jeszcze tak zabetonowany i problemu nie było.
Przez 12 lat był raczej spokój. Nie wiem ile zamierzonych prac faktycznie wykonano, ale woda znów uderzyła.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ludzie nie siejcie paniki. Wszystko jest OK!!! A mój pociąg spóźnił się 15 min. :) Gdańsk wszystko przetrwa i już jest suchy:))) Szkoda tylko tego kolektora deszczowego, który właśnie kończyli budować - miliony spłynęły z błotem na tory....

Komentarz został ukrytyrozwiń

W Gdyni już nie raz zapychały sie studzienki i wyglądało dokładnie jak dziś. O Wrzeszczu i Gdańsku nie wspominając. Ile razy pod wiaduktem między "Czarną" a "Białą" tonęły ciężarówki?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

A nie przesadzasz trochę Daniel? Nie wiem czy widziałeś z jaką ulewą mieliśmy do czynienia, z jaką potężną burzą. Dość powiedzieć, ze na metr kwadratowy spało 40 litrów wody! O jakich wobec tego naprawach zabezpieczeń mówisz? Nie pamiętam kiedy ostatni raz była "powódz" w Gdyni czy Sopocie. Co innego Gdańsk i tam władze wiedzą z czym mają problem by uniknąć kolejnej powodzi....Ubezpieczenia? W rejonach nie zagrożonych zalaniem (jak gdynska dąbrowa czy wiczlino, sopot czy gorne dzielnice gdanska) nie ma takiej potrzeby, a w rejonach realnie zagrozonych zalaniem to malo kogo na to stac, tymbardziej, że ludzie jeszcze do dzisiaj nie uporali się z kredytami po ostatniej powodzi (no ale przeciez najłatwiej powiedziec, że ze sknerstwa prawda?)

Z żywiołem nikt nie wygra, nawet najlepszy rząd, najlepsze zabezpieczenia i najlepsze ubezpieczenia...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał nie musiałeś... Teraz Natalia się pewnie obrazi :P
Sprawa nie ma rangi sensacji, lecz jest medialno-ludzkim błędnym kołem!!!

Media mówią za każdym razem o takich sytuacjach, rząd obiecuje pomoc, naprawę zabezpieczeń, prosi aby ludzie się ubezpieczali... Pomoc mniejsza lub większa jest. Naprawa zabezpieczeń minimalna lub zerowa a ludzie (większość chyba ze sknerstwa? bo prócz braku $ co innego?) nie ubezpieczają się, choć wiedzą, że może ich znów kiedyś zalać...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Srednia przyjemnosc miec 40 cm wody w mieszkaniu , wiec wydaje mi sie ze takie ulewy to sensacja i realny problem ze przez tyle lat nic sie nie zrobil zeby ani woda ani krew nas nie zalewala .Przez glupote ludzka do dzis brak odprowadzen nadmiaru wody zle umieszone przepompownie itd . Czasem fajnie tak pomoczyc sobie nogi ....

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Tomasz, sorry ale to ja jestem na miejscu, nie TY :)"

Jestem też bardzo uprzejma.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z pociągami to inna sprawa. Już powinny jeździć normalnie. Na tory osunęła się skarpa. http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,6778229,Burza_rozszalala_sie_w_Gdansku__Ludzie_nie_wychodza.html?skad=rss

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.