Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21494 miejsce

"Tryb warunkowy" Hanny Cygler, czyli miłość i jej odmiany

Książka lekka jak letni podmuch wiatru. Nic jednak nie jest oczywiste. Zosia Knyszewska właśnie zaczyna studia i próbuje wejść w dorosłe życie. Największym problem zdają się jej być miłosne wybory...

Okładka książki. / Fot. Gabriela BlajerZielono mam w głowie i frezje w niej kwitną - takie słowa cisnęły mi się na usta, gdy tylko otworzyłam białą kopertę i wyjęłam z niej książkę Tryb warunkowy Hanny Cygler.

Zosię Knyszewską poznajemy zaraz na początku lektury. To właśnie ona opowiada o rozgrywających się wydarzeniach. Ot, zwykła dziewczyna. Właśnie rozpoczyna studia na anglistyce, choć wcale pędu do wiedzy nie odczuwa. Zakochana bez pamięci w swoim kuzynie Marcinie, który jest fotografem, snuje wizje ich sielankowej przyszłości. Studia są z boku, bo Cygler na pierwszy plan wysuwa miłość w jej różnorakich definicjach. Lekkie flirty i bolesne rozstania są tu na porządku dziennym. Fascynacja Marcinem przeradza się w wielkie uczucie, jednak niespełnione. Marcin się żeni. Nawet prosi zakochaną w nim Zosię o bycie świadkową na jego ślubie. Ma dziecko, ale... coś go do Zosi ciągnie. Główna bohaterka poznaje tymczasem na imprezie Witka, ale i ten okazuje się być żonatym mężczyzną. Zosia jest w życiowej kropce. Niebawem przekonuje się, że życie potrafi zaskoczyć. Marcin rozwodzi się. Pojawia się szansa, że mogą ze sobą być. I są! Lecz to jednak nie koniec.

Można by rzec, że książka Hanny Cygler to swoista encyklopedia uczuć, której treści nie da się uporządkować w sposób alfabetyczny. Porusza, wzrusza i zaskakuje. I ma czym zaskakiwać, bo miłość to temat rzeka. Niby zawsze ta sama, a jednak inna, wyjątkowa i niepowtarzalna.

Wszystkie wydarzenia dzieją się na przełomie lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Kanwą przygód młodej Zosi Knyszewskiej są zatem przełomowe wydarzenia polityczne tamtych czasów - powstanie "Solidarności", internowania, wprowadzenie stanu wojennego. Niebanalną opowieść tworzą jednakże rozmaite efekty uboczne zakochania.

Pierwszoosobowa narracja pozwala czytelnikowi wejść w tok opowiadania głównej bohaterki i odbierać zdarzenia z jej punktu widzenia. Daje też poczucie, że Zosia opowiada swoje historie tylko temu jedynemu odbiorcy. Cygler w mistrzowski sposób wprowadza nowych bohaterów. Nadaje sens ich występowaniu, nie zaśmieca powieści wielością wątków, które nijak się mają do siebie, ale też owiewa zdarzenia tajemnicą, przez co Tryb warunkowy czyta się przyjemnie, niczym miłosny list.


Znajdź nas na Google+

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Czytałam Hanny Cygler Odmianę przez przypadki link . Również ciekawa.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.