Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu oceni 6 października, czy władze Rosji rzetelnie prowadziły śledztwo w sprawie mordu NKWD na polskich jeńcach wojennych w 1940 roku. Przypominany historię śledztwa w tej sprawie prowadzonego przez stronę rosyjską od 1990 r.
Związek Radziecki przyznał się do mordu na polskich oficerach dopiero po 50 latach - 13 kwietnia 1990 roku. Rządowa agencja informacyjna TASS przekazała wówczas komunikat, w którym oficjalnie potwierdzono, że polscy jeńcy wojenni zostali rozstrzelani wiosną 1940 roku przez NKWD.
Jako winnych tego mordu wskazano wtedy ludowego komisarza spraw wewnętrznych (NKWD) Ławrientija Berię, jego zastępcę Wsiewołoda Mierkułowa, a także ich podwładnych. Moskwa wyraziła głębokie ubolewanie z powodu tej tragedii, nazywając ją "jedną z najcięższych zbrodni stalinizmu".
Tego samego dnia prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow przekazał prezydentowi Polski Wojciechowi Jaruzelskiemu kopie dokumentów archiwalnych, w tym listy więźniów skierowanych w kwietniu i maju 1940 roku z obozu jenieckiego w Kozielsku do Smoleńska oraz z obozu w Ostaszkowie - do Kalinina (obecny Twer), a także wykaz akt ewidencyjnych jeńców, wywiezionych z obozu NKWD w Starobielsku.
Gorbaczow oficjalnie polecił też "wyjaśnić sprawę katyńską".
Wcześniej, 22 marca 1990 roku, prokuratura obwodu charkowskiego wszczęła śledztwo w sprawie odkrycia masowych grobów w lesie na przedmieściach Charkowa. Kilka miesięcy później, 20 sierpnia, wszczęła nowe dochodzenie - przeciwko Berii, Mierkułowowi, Piotrowi Soprunience (w latach 1939-43 - szefowi Zarządu NKWD ds. jeńców wojennych i osób internowanych), Aleksandrowi Bierieżkowowi (b. komendantowi obozu NKWD w Starobielsku) i innym b. funkcjonariuszom NKWD.
6 czerwca 1990 roku prokuratura obwodu kalinińskiego wszczęła śledztwo w sprawie losów polskich jeńców, którzy byli przetrzymywani w obozie w Ostaszkowie i którzy zaginęli bez śladu w maju 1940 roku.
Wkrótce akta wszystkich trzech dochodzeń zostały przekazane Głównej Prokuraturze Wojskowej (GPW) ZSRR, która 27 września 1990 roku połączyła je w jedno śledztwo (Nr 159). Powołała też grupę dochodzeniową, na której czele stanął pułkownik Aleksandr Trietiecki.
W 1991 roku grupa dochodzeniowa GPW ZSRR wspólnie z ekspertami z Polski przeprowadziła ekshumacje w masywie leśnym koło Charkowa, na terenie dawnego osiedla letniskowego NKWD w Miednoje koło Tweru i w Lesie Katyńskim koło Smoleńska. Czynności te pozwoliły w trybie procesowym ustalić miejsca pochówku rozstrzelanych jeńców - także tych z obozów w Starobielsku i Ostaszkowie.
14 października 1992 roku na polecenie prezydenta Rosji Borysa Jelcyna zostały opublikowane i przekazane Polsce dokumenty z kremlowskich archiwów, obarczające odpowiedzialnością za zbrodnię katyńską przywódców ZSRR: Józefa Stalina oraz jego towarzyszy z Politbiura KC WKP(b) - Berię, Wiaczesława Mołotowa, Klimenta Woroszyłowa, Anastasa Mikojana, Michaiła Kalinina i Łazara Kaganowicza.