Facebook Google+ Twitter

"Tryptyk rzymski" - minęły cztery lata

6 marca 1979 r. papież Jan Paweł II rozpoczął pisanie swego testamentu. Tego samego dnia, ale w 2003 r. zaprezentowano utwór poetycki, określany czasem jako literacki testament - "Tryptyk rzymski".

Przez karty historii - świata i człowieka

  „Po latach przerwy w twórczości poetyckiej, Jan Paweł II decyduje się zwrócić do świata językiem poety” – napisał o „Tryptyku” Marek Skwarnicki (”Tryptyk rzymski” - posłowie). fot. A. Karłowska  

 

Pierwsza prezentacja „Tryptyku rzymskiego” Jana Pawła II odbyła się w czwartek 6 marca 2003 r. w Biurze Prasowym Stolicy Apostolskiej. Przemówienie wprowadzające wygłosił kard. Joseph Ratzinger, ówczesny prefekt Kongregacji Nauki Wiary. Przedstawiono też analizę krytycznoliteracką, a dokonał jej profesor filozofii na Katolickim Uniwersytecie „Sacro Cuore” w Mediolanie, Giovanni Reale. „Poeta, jako twórca obrazów jest ‘wizjonerem’” – napisał w Giovanni Reale.

Poemat składa się z trzech części. Pierwsza – Strumień – gdzie zatrzymujemy się nad motywem przemijania i skończoności naszego życia jak i całego świata. Zdumienie wytycza szlak wędrowania. Zdumienie jako początek zachwytu nad życiem, nad światem… jako właściwość, do której zdolny jest jedynie człowiek. Tak pisze   swej analizie Giovanni Reale: „dla niego (Jana Pawła II – przyp. red.) zdumienie i zachwyt to nie tyle uczucia, jakich doznaje się wobec zjawisk kosmosu, lecz przede wszystkim te, które rodzą się w obliczu istoty ludzkiej.

Druga część - Medytacje nad Księgą Rodzaju na progu kaplicy Sykstyńskiej – swoista podróż przez historię ludzkości, począwszy od opisu stworzenia aż po opis sądu i mającego nastąpić kolejnego konklawe… W chwili sądu, „każdy z nas, stając ‘twarzą w twarz z Tym, który Jest’, usłyszy skierowane do siebie (…) pytanie: ‘Adamie (...) gdzie jesteś?’ – pisze Reale. Co odpowie człowiek?

Część trzecia - Wzgórze w krainie Moria to historia zaufania i odkupienia, historia Abrahama, który „uwierzył wbrew nadziei”.

Minęły cztery lata

Po pięciu dniach od pojawienia się w księgarniach dzieła Jana Pawła II, pierwszy nakład książki liczący 300 tysięcy egzemplarzy wyczerpał się, a krakowskie Wydawnictwo św. Stanisława zapowiedziało dodruk. Od tego czasu minęły cztery lata.
Tekst doczekał się wielu interpretacji i wciąż inspiruje. W 2003 r. Stanisław Sojka wydał album, będący muzyczną interpretacją poematu. Niebawem będzie można zapoznać się z kolejną interpretacją dzieła, tym razem w kinach. Reżyser i autor scenariusza, Marek Luzar zajął się ilustracją tekstu Jana Pawła II wykorzystując do tego różne techniki animacji. Narratorem będzie Krzysztof Kolberger. Film pojawi się w kinach 9 marca.

fot. A. Karłowska

 

Spojrzenie poety na świat nie jest ani piękniejsze ani bardziej tragiczne. Jest po prostu inne, i dzięki temu, pozwala nam dodać do ujęcia naszej rzeczywistości kolejną interpretację.  
 


 

Przeczytaj także: Tryptyk rzymski – "To co we mnie niezniszczalne trwa"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

"ef" -Pawle
- co masz na myśli? Jako kiepski oceniasz tekst "Tryptyku" (należysz do mniejszości) czy też inne teksty Karola Wojtyły? Te z filozofii, teologii, a może inne, literackie...? Ciekawe... aż się prosi o rozbudowane uzaadnienie ten "nędzy", jak to określasz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmm... Wojtyła (celowo nie powoluję się na miano Jana Pawła II) i nędza pisarska? Ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałem fragmenty. Hm. Nędza, to słowo mi najbardziej pasuje, pod względem pisarskim. Ale nie od dzisiaj wiadomo, że nieważne jakiej jakości. Jeśli coś jest związane choćby z papieżem, się sprzeda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

...podczytywałam fragment Tryptyku... szczęka opada.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.