Facebook Google+ Twitter

Trzeba godnie odejść do wieczności

Sympozjum to przeważnie spotkanie specjalistów i ekspertów z przeróżnych dziedzin wiedzy i praktyki To sympozjum było jednak wyjątkowe. Dlaczego?

 / Fot. Uczestnikami byli właściciele zakładów pogrzebowych, zakładów zieleni, kwiaciarni, grabarze, celebranci pochówków różnych wyznań oraz dziennikarze prasy i radia. Głównym tematem było: Godnie odejść do wieczności.

W przerwie rozmawiałem z właścicielem tureckiego zakładu pogrzebowego „Son Görer” – ostatnia posługa. Zajmuje się głównie pochówkami wyznawców religii islamskiej. We Frankfurcie żyje kilkadziesiąt tysięcy osób pochodzenia tureckiego. Jednak wielu z nich nie życzy sobie być pochowanym w Turcji, wolą spocząć w ziemi niemieckiej. Takiemu pochówkowi towarzyszy wtedy ściśle określony rytuał.

Jego zakład pogrzebowy przejmuje wszelkie czynności związane z odprowadzeniem zmarłego na miejsce wiecznego spoczynku, łącznie z wyznaczeniem miejsca na cmentarzu w specjalnie wyznaczonej kwaterze. Takich pochówków jest średnio trzy w miesiącu. Z tego nie zdołałby utrzymać j rodziny, dlatego zajmuje się nadto transportem zwłok do Turcji.
Dom Pogrzebowy wraz z krematorium na cmentarzu centralnym w Frankfurcie. Cmentarz jest ogromny, kursuje na nim specjalny pojazd akumulatorowy, z którego korzystać mogą osoby niepełnosprawne i odwiedzające groby najdalej położone . Fot. mater. prasowy c / Fot.
Religia islamska nie uznaje kultu zmarłego, nakazuje jednak raz w miesiącu odwiedzić grób. Po dziesięciu latach można w nim grzebać kolejnego zmarłego. Kremacja zwłok u mahometan jest surowo zabroniona, a najwyższym nakazem od stuleci jest czystość osoby zmarłej. Dlatego na tę ostatnią drogę każdy nieboszczyk musi być starannie umyty. Przy czym i tu obowiązuje zasada: mężczyźni myją wyłącznie samych mężczyzn, zwłoki kobiet, same kobiety. Mycie odbywa się przy zachowaniu wszelkiego szacunku osobie zmarłej.

Wedle wiary mahometańskiej dusza nie od razu opuszcza ciało zmarłego, przez pewien czas unosi się jeszcze nad nim. Dlatego zwłoki owija się jedynie białym płótnem. W Niemczech kładzie się do trumny, z białym turbanem na głowie, co ponoć ma takie samo znaczenie. Grobu nie przystraja się żadnymi kwiatami, ani nie zapala świeczek i zniczy. W zamian wskazane jest zasadzenie drzewka – będącego symbolem wiecznego bezkresu.

U mahometan nie odprawia się żadnej mszy żałobnej, ani stypy. Przy pochówku nie ma też przemówień i muzyki. Jest tylko wspólna modlitwa, po której najbliższa rodzina bierze na ramiona zmarłego i niesie do grobu. W grobie kładzie nogami w kierunku Mekki, chociaż nie wszyscy mahometanie tak praktykują. Na przykład zmarłego Turka chowa się z dłonią przywartą do policzka, prawym biodrem do Mekki. Rzekomo w Wniebowstąpienie Pańskie łatwiej wtedy spoglądać na Kaabę*/ - największą świętość mahometan.

Mój rozmówca martwi się zawczasu, jaki los spotka go śmierci? Wedle jakiego rytuału i gdzie, zostanie pochowany. Jego życzeniem byłoby godnie spocząć w ojcowskiej mogile na południu Turcji.

*/ W Mekce, w ścianie o kształcie sześcianu, jest wbudowany czarny kamień, który jakoby spadł z nieba.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Tak jak mamy wiele narodowości, mamy wiele rytuałów pogrzebowych ... "co kraj to obyczaj".
Szczególnie widoczne to jest we Frankfurcie gdzie żyje tyle narodowości obok siebie.
Wielu zaszokuje tybetańska czy mongolska tradycja pochówku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, ciekawe.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.