Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4160 miejsce

Trzeba tylko przetrwać złą noc

Przetrwać noc” powieść o mrokach duszy ludzkiej i despotycznej władzy (część pierwsza – Czarna perła) i miłości nieco poobijanych przez życie ludzi (część druga - Pęczek konwalii). Jest tu także nadzieja, że każdy zły czas kiedyś minie.

 / Fot. wydawnictwo PsychoskokI tym razem książka Krzysztofa Piotra Łabendy „Przetrwać noc” nie zawiedzie czytelnika pod względem fabularnym. Pojawiają się w niej wątki psychologiczne, miłosne oraz elementy kryminału. Autor przenosi czytelnika w świat politycznej fikcji, w której osobą stojącą na piedestale kraju jest Mirosław Warszawski – bezwzględny i zimny polityk, który dla chęci posiadania władzy zabił własnego brata bliźniaka. Polityka, ściśle związana z kościołem, mocno ogranicza wolność obywateli na każdym polu poprzez liczne represje, matactwo czy podsłuchy, a szacunek i oddanie ojczyźnie wypowiadane są słowami:

„– Służymy Ojczyźnie!
– Chwała Mirosławowi!
– Aleksandrowi chwała!”.


Jedną z ciekawszych postaci jest niewątpliwie kapitan Kamil Witkowski – monstrum pozbawione jakichkolwiek uczuć, kierujące się w życiu jedynie prymitywnymi instynktami. Jego wypaczony charakter nie pozwala na normalne życie w społeczeństwie. Czerpie zadowolenie z wyrządzania krzywdy innym, słabszym od niego ludziom, a po zlikwidowaniu niebezpiecznej jednostki zawsze zabiera ze sobą „pamiątkę”.

Niewątpliwie obraz psychologiczny Kamila Witkowskiego ukazuje, jakie mogą być skutki bezwarunkowej chęci dojścia do władzy, królowania nad innymi oraz żądzy pieniądza. „Nadludzie”, za jakich uważają się uczestnicy Oddziałów Wzmożonego Wspierania Prawa, traktują innych jak nic nieznaczące pachołki. Jednak sprawiedliwość, którą sami wyznaczają dla przypodobania się przywódcy Mirosławowi Warszawskiemu, bardzo szybko może odwrócić się przeciwko nim. W jednej chwili sami mogą stać się niewygodnymi osobami do zlikwidowania.

"Obudziła się i było to wolne budzenie, które przypominało mozolne gramolenie się z zachłannego, lepkiego, wciągającego ją do swojego wnętrza trzęsawiska. Potrzebowała dobrej chwili, by uświadomić sobie, gdzie jest i co się wydarzyło, że wczorajsza noc nie była tylko snem. Nie pamiętała, by śniła cokolwiek. Bolało ją nie tylko gardło, ale i podniebienie. Wywnioskowała z tego, że musiała krzyczeć przez sen. Niepamięć sennych rojeń, które mieć musiała, była jak mur odgradzający ją od rzeczywistości. Mur, który teraz, w świetle dnia, kruszył się i rozsypywał, zostawiając ją bezbronną, wystawioną na pastwę pamięci. Siedziała na łóżku podciągnąwszy, mimo bólu, kolana pod brodę, z uczuciem wewnętrznego odrętwienia. Chciała, by trwało ono bez końca. Nie mogła jednak nie rozmyślać o tym, co się wydarzyło. Pragnęła zepchnąć to w zakamarki swojej świadomości, do krainy niepamięci."


Krzysztof Piotr Łabenda. Doktor praw. Nauczyciel akademicki. Mieszka i pisze w Gdańsku. Do tej pory wydał między innymi powieści: „Pierścionek z cyrkonią”, „Wzgórze Młynarza”, „Kleszcz”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.