Facebook Google+ Twitter

"Trzeba zabić tę miłość" po latach w kinie Kultura

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-01-17 16:20

W warszawskim kinie Kultura przypomniano niemłody już film "Trzeba zabić tę miłość". Autor scenariusza świetnie wychwycił znaczące niuanse życia epoki socjalizmu. Jednak żaden obraz nędzy i rozpaczy nie przyćmiewa widocznej tęsknoty wchodzącej w życie dziewczyny do prawdziwego, czystego i odwzajemnionego uczucia.

 / Fot. Sławek,CC2.0, http://pl.wikipedia.org/w/index.php?title=Plik:Janusz_morgenstern.jpg&filetimestamp=20100806072734Targany namiętnościami i głębokim uczuciem do wybranki swego serca Wokulski usłyszał wyznanie starej ciotki: "Bywają różne zbrodnie na świecie, ale największą z nich jest zabić miłość."

Oczywiście, że wspomniany cytat nie pochodzi z filmu Janusza Morgensterna, ani ze świetnego scenariusza Janusza Głowackiego. Słowa starej, doświadczonej ciotki pochodzą z "Lalki" Bolesława Prusa. Wiedziony efektownie brzmiącym tytułem utworu, gość filmowej uczty, (zorganizowanej w poniedziałek, 17 stycznia 2011 roku, przez Stowarzyszenie Filmowców Polskich) mógł się przekonać o tym, jak po latach rozumieją to piękne, wzniosłe uczucie artyści polskiego kina.

Bo że Janusz Morgenstern artystą polskiego kina jest, nikogo nie trzeba przekonywać. Świetna renoma scenarzysty - Janusza Głowackiego, także jest niepodważalna. Zarówno ekranowa wizja miłości Wokulskiego, jak też kreacja pełnej wątpliwości, młodej, ślicznej i dziewczęco delikatnej Jadwigi Jankowskiej - Cieślak, ściągały do kin tłumy widzów.

Wbrew bezpośredniemu znaczeniu tytułu filmu z 1972 roku Morgensterna, to dzieło sprzed 39 lat, jest szczerą apologią miłości. Autor scenariusza świetnie wychwycił znaczące niuanse życia epoki socjalizmu. Jednak żaden obraz nędzy i rozpaczy nie przyćmiewa widocznej tęsknoty wchodzącej w życie dziewczyny do prawdziwego, czystego i odwzajemnionego uczucia. To prawda, co powiada doświadczona i rozsądna kobieta. Jest spora różnica, pomiędzy zwykłym zakochaniem się w kimś, chwilowym zauroczeniem, a miłością, nie miłostką.

Ludzie są skłonni pomijać te kłopotliwe niuanse, bo przecież wszystko dookoła toczy się w szaleńczym tempie i na tej karuzeli życia starają się uszczknąć odrobinę szczęścia dla siebie. Pozostali są bezsilni wobec takiej ekspansji cynizmu odzianego w kostium racjonalizmu. Już nie wypada otwarcie ujawniać swoich uczuć, a słane w stronę ukochanych dziewczyn oznaki zainteresowania muszą być dość oczywiste, aby mogły być przez nie zauważone i właściwie zrozumiane. Zracjonalizowany do absurdu proces współżycia wypełnia definicję ludzkiej egzystencji jako cykl rozmnażania. Wszystko tu jest logiczne, bez miejsca na niespodzianki, bo to tylko strata czasu. To jest właśnie życie in spe... Bez szaleństw, umizgów, przekomarzania się, kłótni kochanków, rozstań i powrotów.

Żyją jednak jeszcze na tym samym świecie ludzie zdolni nie tylko do miłości, ale także do największych ofiar ponoszonych w imię jej ocalenia. To oni jeszcze wypisują atramentem słowa pełne miłości w listach na perfumowanym papierze. Wkładają do koperty zasuszone kwiaty i zwitki swoich włosów dla ukochanej. Piszą do niej, jak Michał Kątny w "Siekierezadzie nieodżałowanego Steda: "Dziewczynko moja... gałązko jabłoni śliczna..."

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 21.01.2011 08:55

Dzięki Ewo za pozytywną ocenę i reakcję na ten tekst. Nie traktuję go jednak, jako artykuł. Moją intencją było rozwinięcie myśli twórców filmu:"Trzeba zabić tę miłość" i wskazanie fenomenu ewolucji wyemitowanego przed 40 laty dzieła. We współczesnym cynicznym i do cna zmaterializowanym świecie, dziewczęce marzenia bohaterki współbrzmią zapewne z refleksjami wielu kobiet przeżywających miłość Anno Domini 2011. Było już parę tysięcy filmów o miłości i zapewne powstanie drugie tyle, bo to niewyczerpany temat... zresztą wedle świętej formuły: "W życiu człowieka najważniejsza jest miłość".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.01.2011 16:55

link do ilustrowanej zdjęciami relacji z imprezy na stronie Stowarzyszenia Filmowców Polskich
http://www.sfp.org.pl/pl/sfp/aktualnosci/_21573

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 18.01.2011 08:23

Pani Barbaro. Może wygląda to na recenzję, ale w rzeczywistości moją intencją jest to list do miłośnika kina, uczestnika życia kulturalnego, wirtualnego widza i najbardziej czułego odbiorcy sygnałów, jakie twórca wysyła od siebie ku niemu... Jakże często na próżno. Ale Pani osobista reakcja potwierdza, że nie zawsze jest to pisanie na Berdyczów. Ów czuły odbiorca jest wart nie tylko tak świetnego filmu, ale daje nam nadzieję, że to nasze krótkie życie w sztuce ma jakikolwiek, głębszy sens. Pozdrawiam Panią bardzo serdecznie z samymi dobrymi myślami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Są też godne adoracji obiekty ich westchnień. To pełnokrwiste kobiety, a zarazem prawdziwe damy." -
nie znałam tego filmu. Recenzja ta go dowartościowuje.Znakomita.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.