Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

5850 miejsce

Trzech nastolatków rzucało lodem w auta. Zabili kierowcę

W czwartek 21 lutego, trzech nastolatków – według śledczych - postanowiło z nudów zabawić się lodem i rzucać bryłami lodu. Na miejsce zabawy wybrali wiadukt autostrady A4 koło Brzeska w Małopolsce. Skończyło się śmiercią kierowcy.

 / Fot. Wikipedia,Author:Orig. uploader was Df112001Zabawa miała się wyrażać zrzucaniem dużych brył śnieżno-lodowych na przejeżdżające drogą pod mostem samochody. Wynik zabawy okazał się dla jednego z kierowców tira tragiczny w skutkach. Gdy duży samochód ciężarowy wjeżdżał pod most, na przednią szybę spadła z mostu wielka bryła lodu i uderzyła kierowcę w klatkę piersiową. Było to bardzo silne uderzenie i dla mężczyzny śmiertelne.

Zarzut zabójstwa kierowcy

Sprawą zajęła się prokuratura. Trzech nastolatków, którzy rzucali bryłami lodu w samochody, usłyszało już zarzut zabójstwa kierowcy. Jedna z lodowych brył rozbiła szybę tira, spowodowała wypadek pojazdu i śmierć 46-letniego kierowcy - czytamy w Zarzuty zabójstwa. Podejrzani nastolatkowie o zabójstwo, którzy staną przed sądem, są zagrożeni karą pozbawienia wolności od ośmiu do 25 lat.

Wypadek miał miejsce we czwartek wieczorem, w miejscowości Biadoliny Radłowskie, pod Tarnowem. Kierowca - po uderzeniu kilkunastokilogramową bryłą lodu w szybę - stracił panowanie nad samochodem i "wjechał w energochłonne bariery po prawej stronie drogi". Będąc w szoku, zdołał jeszcze o własnych siłach wyjść z samochodu, ale stracił przytomność i upadł. Pomimo udzielonej reanimacji zmarł.

Śledczy: podejrzani rzucali z nudów

Po zdarzeniu, policja zatrzymała podejrzanych winowajców: 17-latka i dwóch 16-latków. Sprawę przekazała prokuraturze. Prokurator rejonowy postawił wszystkim trzem zatrzymanym zarzut zabójstwa. Jak poinformowała Elżbieta Potoczek-Bara z Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, zgodnie z przepisami prokurator uznał, że "działali w zamiarze ewentualnym pozbawienia życia osób poruszających się tą drogą". Elżbieta Potoczek-Bara podkreśliła, iż także obu 16-latkom, choć nie są pełnoletni, prokurator przedstawił zarzut popełnienia zabójstwa.

Prokuratura w Tarnowie, ze względu na dobro prawnego postępowania, nie podaje czy wszyscy podejrzani przyznali się do zarzucanego im czynu. Wiadomo, iż złożyli wyjaśnienia, przedstawili swoją wersję zaistniałego zdarzenia, a jednocześnie "nie zaprzeczyli, że tam byli" - powiedziała pani prokurator Potoczek-Bara. Zdaniem śledczych, nastolatkowie rzucali bryłami lodu dla rozrywki z nudów, a ten "rzut, który okazał się tragiczny w skutkach, nie był pierwszy - wcześniej trenowali celność".

Bryła lodu ważyła 16 kg

Prowadzący sprawę prokurator, wziąwszy pod uwagę jej okoliczności i zagrożenie podejrzanych wysoką karą oraz "bezskuteczność stosownych wcześniej środków wychowawczych, wystąpił do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec nastolatków". Z kartotek policyjnych wiadomo, że dwóch z nich miało już kłopoty z prawem, a jeden z zatrzymanych 16-latków był podopiecznym Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego.

W sekcji zwłok kierowcy okazało się, że po uderzeniu w klatkę piersiową, mężczyzna zmarł. Zgon nastąpił – zdaniem ekspertów - wskutek wielonarządowych obrażeń klatki piersiowej i brzucha. Kierowca miał złamane wszystkie żebra i poważnie uszkodzone narządy wewnętrzne. Prokurator i biegły, którzy przybyli na miejsce wypadku i prowadzili oględziny, "znaleźli w kabinie tira duże bryły lodu". Po ich zważeniu okazało się, że ogólna waga wynosi 16 kilogramów.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wydaje mi się, że to słuszny zarzut i będzie podtrzymany w stosunku do sprawców śmierci i tragedii rodziny kierowcy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.