Pozycja materiału w rankingach:
Dwie elektryczne gitary dodać wyraźna linia basu i rytmiczna sekcja perkusji, spotęgować o energetyzujący głos podstarzałego wokalisty. Wynik?Franz Ferdinand. Dzisiaj, 26.01.09 odbyła się premiera trzeciej płyty szkockiego zespołu-„Tonight"
Franz Ferdinand dał się poznać polskiej publiczności za sprawą swoich dwóch poprzednich albumów – „Franz Ferdinand” i „ You Could Have It So Much Better” . Ich popularność gwałtownie wzrosła po występie podczas gdyńskiego Opener’a w 2006 roku. Dowód, że nie wyszli z rockowej formy, dali w zeszłym roku, grając fantastyczny koncert w warszawskiej Stodole. Jednym słowem – Franz Ferdinand nie jest undergroundowym zespołem, o którym nikt nie słyszy i nie chce go słuchać.Zobacz także:
Artykuły
(7)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Wiek: 23 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Jundziłł 26.01.2009 23:31
świerk, dlaczego? Przecież to "MOJA" recenzja ;)
Marcin Świerczek 26.01.2009 21:22
(+) recenzja taka se. ja bym unikał zwrotów z "Moim...", jakoś to głupio wygląda. a płyty jeszcze nie słyszałem.
Wojtek Borowicz 26.01.2009 21:08
Ależ ja rozumiem, że to było wyrażanie pozytywne. Niemniej jednak, dalej się z nim nie zgadzam. Franz Ferdinand z You Could Have It So Much Better owszem, niejako z samej definicji indie, jest nietypowy tudzież alternatywny. Ale garażowy, brudny, agresywny? Gdzie tam :P Swoją drogą, że dla mnie w wykonawcach indie rockowych w ogóle ciężko doszukać się takiej punkowej nutki. The Kooks, of Montreal, Sufjan Stevens - to wszystko spokojne i delikatne przecież ;)
Marta Jundziłł 26.01.2009 19:06
Siergiej, "brudne, garażowe brzmienie" ma wydźwięk jak najbardziej pozytywny. Jest to oczywiście pojęcie względne, ale wg mnie FF wykonuje właśnie muzykę na pograniczu indie rocka i garażowego brudu. Chodzi o ostrość gitar i agresywność wykonania. A oto i dowody: "Well That Was Easy", "Evil and a Heathen", "You Could Have It So Much Better". Też uwielbiam tę płytę, bo jest rasowym przykładem porządnego indie rocka, ale nie rocka w stylu Keane czy Blur, ale brudnego, agresywnego ;)
Wojtek Borowicz 26.01.2009 18:51
Ktoś jest mi w stanie wskazać, gdzie w "You Could Have It So Much Better" można było usłyszeć "brudne, garażowe brzmienie"? Cholera, uwielbiam tę płytę, słuchałem jej mnóstwo razy, jest dla mnie indie rockowym ideałem... i nie znalazłem w niej nic brudnego i garażowego ;)
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2362)