Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

43058 miejsce

Trzecie pióro to trzeci stopień odpowiedzialności

Autorzy, którzy dostają trzecie pióro, obdarzani są dużym zaufaniem. Mają prawo wglądu w moderowane teksty.

Niecały miesiąc temu dyskutowałem na forum z redaktorem naczelnym Wiadomości24.pl, Pawłem Nowackim. Dyskusja dotyczyła podglądu moderacji. Było to niedługo po tym, jak dostałem trzecie pióro, dzięki któremu mogę przyglądać się pracy Redakcji: widzę napływające teksty w trybie edycji jeszcze przed ich umieszczeniem w serwisie. Od początku zdawałem sobie sprawę, że tego typu przywilej jest dowodem zaufania i trochę poczułem się dotknięty słowami Pawła, który zarzucił mi wywieranie nacisków na redakcję i ujawnianie tajemnic redakcyjnych.

Przyznaję: raz zapowiedziałem tekst o tym, kto stoi za Kononowiczem – był dopiero w moderacji, ale nie miałem wątpliwości, że zostanie „pchnięty”. W końcu nie odkrywał on jakiś wielkich sekretów, wiadomo było, że całą akcją sterowali nacjonaliści spod znaku Leszka Bubla. Innym razem podjąłem jeden z wątków, który pojawił się w moderowanym artykule. Wtedy polemizowałem na forum z Pawłem, starając się uzyskać odpowiedź na pytanie: czy nie mam prawa rozpocząć dyskusji na forum dotyczącej wątku, który został poruszony w moderowanym tekście, jeśli sam myślałem o danej sprawie już od jakiegoś czasu? Czy jeśli rozpoczynam dyskusję na ten temat, to nie jest uczciwym postawieniem sprawy przyznanie się, że zainspirowała mnie lektura tekstu w moderacji?

To wszystko, o czym pisałem powyżej, to sprawy małej wagi, choć wymagające jakiegoś konsensusu, choćby nieformalnego. Tak naprawdę to jednak dopiero wczoraj zrozumiałem, że przywilej trzeciego pióra jest dowodem wielkiego zaufania i... cóż, wymaga od każdego odpowiedzialności. W moderacji znajdował się tekst jednego z naszych autorow dotyczący trudnej sytuacji w jego szkole – dwóch uczniów planowało popełnić samobójstwo. Dzięki interwencji Wiadomości24 udało się, być może, uniknąć tragedii. Błyskawiczna była reakcja Oliwii Piotrowskiej, która jako psycholog napisała tekst o tym, jak radzić sobie w sytuacji, gdy wiemy, że ktoś zamierza popełnić samobójstwo. Oliwio, myślę, że zdałaś egzamin o wiele ważniejszy niż z Freuda na studiach. No i oczywiście egzamin z dziennikarstwa obywatelskiego zdał autor wspomnianego artykułu.

Podsumowując: chciałbym usłyszeć, jakie jest stanowisko Redakcji odnośnie postawionych pytań. Ale przede wszystkim chciałbym pogratulować Redakcji, która wczoraj też się sprawdziła. Czasem dziennikarze mają dylemat – czy pomóc na przykład ofierze wypadku, czy zrobić dobry materiał. Tu na pierwszym miejscu było działanie, pomoc. W związku z tym nachodzi mnie myśl, czy Wiadomości24 nie stają się swoistą instytucją zaufania społecznego? W każdym razie, być może wszyscy, którzy tworzymy ten portal mamy do czynienia z czymś więcej niż tylko dziennikarstwem. Zawód reporter? Chyba nie to jest tu najważniejsze. Jeszcze nie powstał żaden film o dziennikarzu obywatelskim. Ale to nic, bo sami, na co dzień, tworzymy scenariusz. Dobry scenariusz.

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.