Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

164457 miejsce

„Trzepot skrzydeł” Katarzyny Grocholi

Tak cienka granica dzieli miłość od nienawiści, ale nawet jeśli ją przekroczymy, coś nie pozwala nam odejść – to strach przed samotnością i samym sobą.

 / Fot. Katarzyna Tomczyk „Trzepot skrzydeł” to najnowsza powieść Katarzyny Grocholi, którą podobnie jak jej poprzednie książki, czyta się jednym tchem. Sama nie wiem, co jest w nich takiego niezwykłego. Może właśnie to, że są takie zwyczajne i prawdziwe.

„Trzepot skrzydeł” to historia dziewczyny, której życie układa się lepiej niż mogłaby sobie wymarzyć – wspaniały, kochający mężczyzna u boku, który obiecał, że nigdy jej nie zostawi. To dla Hanki liczyło się najbardziej, bo od zawsze bała się przyszłości, nieszczęśliwych wypadków i tego, że nikt jej nigdy nie pokocha, a jeśli nawet pokocha, to kiedyś zdradzi i porzuci. Niestety to, o czym marzyła, stało się dla niej przekleństwem.

Hanka coraz częściej lekceważyła przyjaciół, bo kiedy widziała jego smutne oczy, nie potrafiła wyjść z domu i zostawić go samego. Historia się powtarzała, a ona nawet nie zauważała, że to powolne ubezwłasnowolnienie i dołączanie kolejnego szczebelka do złotej klatki, którą dla niej budował. Zaślepiona miłością tłumaczyła sobie jego zachowanie. Rezygnowała z całego świata. Coraz częściej obmyślała każdy najdrobniejszy gest, żeby niczym go nie zranić, bo wtedy wpadał w szał i stawał się zupełnie kimś innym.

Ten człowiek profesjonalnie skrywał się w obecności znajomych pod maską wspaniałego męża. Zabierał ją czasem do pobliskich sklepów i kupował coś wyjątkowego. Robił to w taki sposób, że każda przechodząca kobieta patrzyła na nich z zazdrością. Żadna z nich bowiem nawet nie podejrzewała, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami ich domu.

Myślę, że warto sięgnąć po „Trzepot skrzydeł”, bo to inteligentnie napisana historia o wielu z nas – o naszym lęku przed samotnością i o uczuciu, które często niepostrzeżenie zabija. Możliwe, że niektóre z nas pomyślą – kolejna historia o miłości, ile można pisać o tym samym?! Jednak wielokrotnie „przetrawiane” przez literaturę, zdaniem wielu z nas banalne uczucie, Grochola odkrywa na nowo i obdziera z fałszywych wyobrażeń. Może dzięki temu „Trzepot skrzydeł” zdąży obudzić jeszcze niektóre z nas ze złego snu o miłości.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.