Facebook Google+ Twitter

Trzy godziny do odjazdu

Krótkie, aczkolwiek treściwe zdanie: Dzień dobry, poproszę bilet do Krakowa, do pewnego czasu w zupełności wystarczało do zakupu biletu na przejazd pociągiem. Dziś formułka zakupu biletu została urozmaicona o nową kwestię: Na którą godzinę?

PKP Sterkowiec / Fot. M.TutajOd pewnego czasu, kupując bilet kolejowy konieczne jest podanie godziny wyjazdu. Bilet jest ważny tylko przez trzy godziny w czasie których powinno się rozpocząć podróż. Zmiana taka nastąpiła kilka miesięcy temu, ale PKP nie przekazała dotąd jasnej informacji na ten temat, więc chaos na dworcach kolejowych trwa.
- Definiując pojęcie strefy czasowej, nie narzucamy klientowi konkretnej pory dnia, w której musi rozpocząć realizowanie przejazdu – mówi, poproszony o komentarz, rzecznik prasowy PKP PR Piotr Olszewski. – To podróżny zawsze decyduje, o której godzinie rozpoczyna się wskazana na bilecie strefa wyjazdu.

Zmiana wprowadzona przez PKP nie ma praktycznie żadnego znaczenia, gdy kupujemy bilet zaraz przed wyjazdem. Sytuacja się nieco komplikuje przy zakupie biletu powrotnego. Jeżeli powrót nastąpi tego samego dnia - nie trzeba podawać godziny. Jeśli jednak planujemy powrót dnia następnego spółka wymaga od nas podania przedziału godzinowego, w którym rozpoczniemy podróż. Podróżni zazwyczaj na taką szybką decyzję przed okienkiem kasowym nie są przygotowani. Wydłuża się zatem czas zakupu biletu i czas oczekiwania na obsługę przez kasjerkę.

- Jeżeli osoba nabywająca bilet nie jest do końca zdecydowana na konkretny przedział czasowy, wówczas powinna wybrać najpóźniejszą godzinę wyjazdu – proponuje Rzecznik. – Takie rozwiązanie daje bowiem możliwość dokonania zmiany strefy na wcześniejszą, gdyby zaszła taka potrzeba. Zmiana strefy czasowej dokonywana jest w kasie biletowej bez dodatkowych opłat i poza kolejnością. Jeżeli kasa jest nieczynna lub na przystanku osobowym nie ma kasy, wówczas zmiany strefy czasowej można dokonać u konduktora w pociągu bez pobierania dodatkowych opłat.

De facto w kolejce swoje odstać trzeba. Czym podyktowana jest zatem taka zmiana w PKP? Piotr Olszewski tłumaczy, że dzięki wprowadzeniu ruchomej strefy czasowej (trzy godziny), możliwe było zniesienie zakazu dokonywania przerw w podróży na podstawie biletów do 100 km i dzięki temu obecnie podróżny może w ramach ważnego biletu dokonywać wielokrotnych przerw w podróży. Jej ukończenie musi nastąpić jednak najpóźniej do godziny 24 w dniu ważności biletu.

Wynika z tego, że podróżny musi się zmieścić w zadeklarowanych godzinach wyjazdu. Jeśli tego nie zrobi, czeka go kolejna wizyta w kasie biletowej. Jest oczywiście jakiś plus. Po reformie biletowej podróżny może wysiadać na każdej stacji i czekać na kolejny pociąg.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 11.03.2009 18:43

czyli to oznacza ze wsiadam na stacji, dojezdzam na kolejny przystanek i wysiadam. I teraz moge czekac na nastepny ile chce (w ramach 24 godzin)?

Jesli moje rozumowanie sie zgadza to gratuluje PKP kolejnego absurdu ktory tylko utrudnia zycie podrozujacym. Do tej pory moglem sobie kupic bilet na piatek wczesniej i jesli nie zdaze na pociag pojechac ktoryms z nastepnych. Teraz bede musial jeszcze raz stac w okienku. BRAVO

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.