Pozycja materiału w rankingach:
Właściwie ta krytyczna analiza powinna ukazać się w okolicach Dnia Kobiet, lecz terminowe zobowiązania recenzenta książki zmuszają mnie, aby swoje refleksje umieścić w serwisie już teraz. Czynię to w istocie, z prawdziwą przyjemnością.
Po lekturze kultowej już dziś książki "Płeć mózgu" staje się coraz bardziej uprawnioną teza o męskiej i kobiecej sztuce pisania. Czytając "Trzy kubki" autorstwa Carol O’Connell nie mogłem uwolnić się od tego przemożnego wrażenia. Pokusiłem się o research w sieci, gdzie przeważającą większość recenzentów stanowią przedstawicielki płci pięknej. Z ciekawością przyjrzałem się ich analizom równie uważnie, jak książce o śledztwie prowadzonym przez dociekliwą Katy Mallory. W klasycznej literaturze detektywistycznej komisarzem, śledczym, jest zazwyczaj samotniczy typ z osobistymi problemami albo osławiona "męska antyfeministyczna świnia". Zobacz także:
Artykuły
(121)
Galerie
(7)
Średnia ocen
(4.63)
Wiek: 59 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: żadne 59, tylko 36+VAT,a to będzie dopiero w sierpniu. A wszystko o mnie i moim dorobku artystycznym znajduje się pod adresem http://pl.wikipedia.org/wiki/Zbigniew_Kowalewski i na mojej stronie osobistej http://www3.sympatico.ca/hobot/Zbyszek.htm... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Krzysztof Fiałkowski 28.03.2011 21:02
Chyba jednak dobrze byłoby, gdyby recenzent coś wiedział o książkach, o których pisze. Po polsku ukazały się rzeczywiście cztery powieści z Kathy (nie "Katy") Mallory, ale po angielsku dalsze cztery, więc pisanie "kontynuacja tej sensacyjnej serii wcale nie jest wykluczona" jest raczej kompromitujące. O'Connell napisała też dwie powieści poza cyklem, z których jedna "Judaszowe dziecko" ukazała się już po polsku. Warto też wspomnieć, że książki O'Connell ukazują się bardzo rzadko: od 1994 roku typowo co dwa lata, a wiek debiutu jest raczej niezwykły - 47 lat. Do tego "Mallory' Oracle" została odrzucona przez wszystkich poważnych wydawców w USA, i dopiero po wydaniu angielskim nastąpiła licytacja praw, która doszła chyba do miliona dolarów. Coś jest więc może na rzeczy w problemach płci, np. głupota recenzentów wydawniczych...
Zbigniew Kowalewski 28.01.2011 11:32
Krócej naprawdę już nie będzie, a cała przyczyna w chęci zaprezentowania zarówno kobiecej literatury, jak też kobiecego spojrzenia na nią z pozycji recenzenta. One to spłodziły w zupełnie innym metrum i melodii. Ja się tylko jedynie temu przyglądam z pozycji kompilatora tekstu. Wydawało mi się fascynujące wejść w ten sposób do odmiennego świata myśli i nieco innej logiki. Z góry wiedziałem, że skończy się to fiaskiem, ale wiem, że przynajmniej próbowałem.
Epridafium 28.01.2011 11:02
Niestety trochę przydługie, potrzeba skoncentrowania myśli.
Zbigniew Kowalewski 27.01.2011 23:32
Drogi Panie Obserwatorze... Czy książka jest dobra, czy nie, to w dużej mierze zależy od tłumacza. Jak kiedyś rzekł Wojciech Młynarski to jest dokładnie tak, jak z kobietą: Jeżeli jest piękna, to niewierna, a jeżeli wierna, to nie piękna.
Obserwator 27.01.2011 19:49
Panie! Po prostu leje pan wodę, dobra ta książka czy nie? Nie da się tegonapisac na 1/4 tego co pan wyplodzil?
Zbigniew Kowalewski 27.01.2011 19:45
Widzę, że Pani Ewa nie jest pierwsza, która zwraca uwagę na dłużyzny w moim tekście.
J777 27.01.2011 19:28
Czytać należy ze zrozumieniem.Pisać też Pani redaktor.
Ewa Krzysiak 27.01.2011 19:02
Hmmm...ale długa ta recenzja, ledwie dobrnęłam do końca.
Koncert Krzysztofa Myszkowskiego w Lisiej Górze - Śmignie [Zdjęcia]
(odsłon: +2362)