Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

21306 miejsce

Trzy Kubki Carol O’Connell - kobiecy punkt widzenia na thriller

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-01-27 17:38

Właściwie ta krytyczna analiza powinna ukazać się w okolicach Dnia Kobiet, lecz terminowe zobowiązania recenzenta książki zmuszają mnie, aby swoje refleksje umieścić w serwisie już teraz. Czynię to w istocie, z prawdziwą przyjemnością.

Ilustracja zamieszczona na stronie wydawcy do dyspozycji mediów. Okładka książki uwolniona w sieci od praw / Fot. wydawcaPo lekturze kultowej już dziś książki "Płeć mózgu" staje się coraz bardziej uprawnioną teza o męskiej i kobiecej sztuce pisania. Czytając "Trzy kubki" autorstwa Carol O’Connell nie mogłem uwolnić się od tego przemożnego wrażenia. Pokusiłem się o research w sieci, gdzie przeważającą większość recenzentów stanowią przedstawicielki płci pięknej. Z ciekawością przyjrzałem się ich analizom równie uważnie, jak książce o śledztwie prowadzonym przez dociekliwą Katy Mallory. W klasycznej literaturze detektywistycznej komisarzem, śledczym, jest zazwyczaj samotniczy typ z osobistymi problemami albo osławiona "męska antyfeministyczna świnia".

Dostałem do lektury rzecz sensacyjną, gdzie bohaterką jest równie pokręcona psychicznie kobieta... Może porte parole autorki, skoro pojawia się już w pięciu kolejnych tomach podobnych opowieści. To jednak tylko męska interpretacja, której nie powinno się do końca ufać... Tym bardziej, że dwa odmienne światy wyobrażeń istnieją od wieków niezależnie, tworząc obwarowane przesądami bastiony. Książki bywają osobistą projekcją tkwiących w nas uprzedzeń i niesprawiedliwych sądów. To swoiste corpus delicti pozwala przekonać się, skąd pochodzi arsenał środków użytych przez pisarza czy pisarkę do twórczej ingerencji w mentalność czytelnika. Każda lektura pozostawia przecież wyraźny ślad w naszej psychice, nawet jeśli szybko zapominamy o lekturze. Przyjrzyjmy się intrygującej postaci autorki książki.

Carol O’Connell była malarką i korektorką, a jest poczytną powieściopisarką. Zadebiutowała w roku 1994 powieścią "Mallory’s Oracle", która otwarła serię poświęconą losom bezwzględnej policjantki - Katy Mallory. Piątą część tej serii - "Trzy kubki" wydawca reklamuje jako „świetny thriller o tajemniczym świecie iluzji”. W istocie, jest to damski thriller, o równie tajemniczej jak kobiety, przestrzeni iluzji. Zainteresowane literaturą kobiecą blogerki, recenzentki i czytelniczki buszujące w sieci Internet dopisują do entuzjastycznych anonsów powieści, że wszystko może się w tym świecie zdarzyć, a zbrodnię łatwiej ukryć… No tak, to całkiem nośny slogan.

Najpierw powiedzmy jednak, o co w tej książce naprawdę chodzi.

Oliver Tree po przejściu na emeryturę przez lata starał się odgadnąć, na czym polega sekret Zapomnianej Iluzji. W końcu miał wystąpić, stawiając wyzwanie śmierci, podczas festiwalu sztuki iluzji na Manhattanie. W trakcie telewizyjnej transmisji na żywo, w jego kierunku pomknęły strzały z czterech kusz. Śmierć obserwowała licznie zgromadzona w studio publiczność. Sierżant Kathy Mallory czuła instynktownie, że to morderstwo. Śmierć Olivera Tree można było powiązać z nagłym zgonem pewnej kobiety sprzed pół wieku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Krzysztof Fiałkowski
  • Krzysztof Fiałkowski
  • 28.03.2011 21:02

Chyba jednak dobrze byłoby, gdyby recenzent coś wiedział o książkach, o których pisze. Po polsku ukazały się rzeczywiście cztery powieści z Kathy (nie "Katy") Mallory, ale po angielsku dalsze cztery, więc pisanie "kontynuacja tej sensacyjnej serii wcale nie jest wykluczona" jest raczej kompromitujące. O'Connell napisała też dwie powieści poza cyklem, z których jedna "Judaszowe dziecko" ukazała się już po polsku. Warto też wspomnieć, że książki O'Connell ukazują się bardzo rzadko: od 1994 roku typowo co dwa lata, a wiek debiutu jest raczej niezwykły - 47 lat. Do tego "Mallory' Oracle" została odrzucona przez wszystkich poważnych wydawców w USA, i dopiero po wydaniu angielskim nastąpiła licytacja praw, która doszła chyba do miliona dolarów. Coś jest więc może na rzeczy w problemach płci, np. głupota recenzentów wydawniczych...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 28.01.2011 11:32

Krócej naprawdę już nie będzie, a cała przyczyna w chęci zaprezentowania zarówno kobiecej literatury, jak też kobiecego spojrzenia na nią z pozycji recenzenta. One to spłodziły w zupełnie innym metrum i melodii. Ja się tylko jedynie temu przyglądam z pozycji kompilatora tekstu. Wydawało mi się fascynujące wejść w ten sposób do odmiennego świata myśli i nieco innej logiki. Z góry wiedziałem, że skończy się to fiaskiem, ale wiem, że przynajmniej próbowałem.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Epridafium
  • Epridafium
  • 28.01.2011 11:02

Niestety trochę przydługie, potrzeba skoncentrowania myśli.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.01.2011 23:32

Drogi Panie Obserwatorze... Czy książka jest dobra, czy nie, to w dużej mierze zależy od tłumacza. Jak kiedyś rzekł Wojciech Młynarski to jest dokładnie tak, jak z kobietą: Jeżeli jest piękna, to niewierna, a jeżeli wierna, to nie piękna.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Obserwator
  • Obserwator
  • 27.01.2011 19:49

Panie! Po prostu leje pan wodę, dobra ta książka czy nie? Nie da się tegonapisac na 1/4 tego co pan wyplodzil?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 27.01.2011 19:45

Widzę, że Pani Ewa nie jest pierwsza, która zwraca uwagę na dłużyzny w moim tekście.

Komentarz został ukrytyrozwiń
J777
  • J777
  • 27.01.2011 19:28

Czytać należy ze zrozumieniem.Pisać też Pani redaktor.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hmmm...ale długa ta recenzja, ledwie dobrnęłam do końca.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.