Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

66251 miejsce

Trzy mecze Ekstraklasy - 170 straconych minut

Po wczorajszym meczu Wisły z Piastem, wcześniejszym, sobotnim - Wisły z Lechem, czy poniedziałkowym Legii z Jagiellonią stworzył mi się tymczasowy (do następnych spotkań) obraz ligowy.

Piłkarz Wisły Kraków Patryk Małecki cieszy się ze zdobycia gola przez Rafała Boguskiego podczas meczu polskiej ekstraklasy z Piastem Gliwice, 27 kwietnia. / Fot. PAP/Andrzej GrygielLigę mamy jaką mamy - na razie jeszcze słabe stadiony (w budowie, a gdzieniegdzie mocniej zalatuje klasą okręgową - np. Piast Gliwice, Odra Wodzisław), niewielu kibiców (co to jest te marne cztery tysiące na meczu?), piłkarzy w większości co najwyżej solidnych, czyli za słabych na grę nawet w mistrzu Węgier. Obejrzawszy wspomniane nieco wyżej mecze mój aktualny obraz ligi przedstawia się tak:

Mecz Legia- Jagiellonia: stadion (wyjątkowo Polonii) wołający o pomstę do nieba, zero kibiców (bo tak), a murawa, że heej! (pułapki czyhające w trawie na grających, a właściwie jej wspomnieniu to tamtejsza norma). Ogólnie obraz fatalny, co jednak dziwne sportowy poziom spotkania wcale nie był taki zły! Piłkarze stworzyli kilka ciekawszych akcji i bywało nawet fajnie. Grzelak wkręcił w murawę obrońcę, Bruno pokazał sztuczkę techniczną... Adekwatnie jednak do samego meczu od kwestii organizacyjnej odniósł się trener Jagiellonii, Michał Probierz, stwierdził on z przekąsem, że "ładnie" promujemy futbol...

Piast- Wisła: Gliwice- ciekawe miasto (jak donosi witryna Urzędu Miasta: "Każdy, kto choć raz odwiedził Gliwice, chętnie tu wróci"), czyli raczej w porządku, ładna pogoda, a stadion- tam raczej niewielu będzie chciało wracać... Ogólnie poziom spotkania był średni, tak na cztery gwiazdki w skali od 1 do 10, ale przecież padło sporo bramek (Wisła wygrała 4:1), a dwie z nich naprawdę był ładne. Piłkarze Piasta zagrali na słabszym poziomie niż pamiętna Levadia Tallin- potęga z Estonii. Około 60 minuty byli jacyś tacy ociężali, powolni (zajechani już w kwietniu?), czyli ogólnie bardzo słabo... Wiślacy także nie prezentowali się jakoś wyśmienicie, pokazali średni futbol przez takie duże "Ś".

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Świetny artykuł!
Od siebie dorzuciłbym jeszcze parę ważnych(moim zdaniem) kwestii
1. Legia wynajęła od Polonii stadion za symboliczną złotówkę. Spokojnie mogła zagrać na o wiele lepszej płycie boiska przy udziale publiczności np. w pobliskim Pruszkowie na arenie Znicza czy też w Ząbkach na obiekcie Dolcana. Pamiętajmy że głównie kibice są motorem napędowym każdego sportu(ITI właściciel Legii chyba jeszcze nie zdążył tego zauważyć). Gdy na stadionie jest cicho tak iż słychać nawet przekleństwa piłkarzy to zakrawa to na parodię.
A ogólnie zarządzanie stadionem przy Konwiktorskiej przez WOSiR(super murawa!) i zachowanie władz Warszawy to zwyczajnie porażka!
2. Stadion Hutnika niby wyposażony we wszystkie możliwe środki chroniące przed chuliganami i ich wybrykami przez błędy organizatorów(2 otwarte kasy, niekompetentne panie sprzedające bilety itp.) stał się miejscem nieszczególnie lubianym przez oba grające na nim krakowskie kluby. Dlatego frekwencja w meczach Cracovii i Wisły(jako gospodarzy) jest conajmniej średnia(jak na posiadany potencjał kibicowski)
3. Stadion Piasta to również masakra. Nie warto wspominać już nawet o sektorze gości z którego boisko i piłkarzy można ujrzeć dopiero po wejściu na płot czy też otaczający "estadio" mur.

Co do poziomu to fanom ligowej piłki polecam obejrzenie drugiej połowy meczu Cracovii z Odrą Wodzisław? Zobaczyć można piłkarzy(zarabiających bardzo konkretne pieniądze) nie potrafiących nawet w sytuacji sam na sam skierować piłki w światło bramki a co dopiero umieścić futbolówkę w siatce!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.